Autor : Magdalena Gajownik
2026-03-24 13:47
Szpitale powiatowe krytykują planowane zmiany w finansowaniu badań diagnostycznych w AOS. Według Związku propozycja NFZ może doprowadzić do ograniczenia liczby badań, wydłużenia kolejek i pogorszenia dostępności diagnostyki – zwłaszcza dla pacjentów z mniejszych miejscowości.
Ograniczenie liczby badań, dłuższe kolejki i większe ryzyko późnej diagnozy chorób – takie konsekwencje, zdaniem szpitali powiatowych, może przynieść planowana zmiana zasad finansowania części badań diagnostycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych skierował w tej sprawie stanowisko do prezesa NFZ. W centrum sporu znajduje się sposób rozliczania tzw. badań ponadlimitowych, czyli tych kiedy placówka wykonuje więcej badań niż przewiduje kontrakt z NFZ. Projekt zakłada, że w przypadku części kosztownych badań diagnostycznych (tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny i endoskopia przewodu pokarmowego) świadczenia wykonane ponad limit byłyby rozliczane jedynie w części ich wartości - około 40 proc. ceny badania. Pisaliśmy o tym tutaj. I tu pojawiają się głosy sprzeciwu i pytania o rentowność wykonywania dodatkowych badań. Szpitale powiatowe w piśmie ostrzegają, że ograniczenie finansowania nadwykonań może bezpośrednio przełożyć się na dostępność diagnostyki, bo placówki mogą w ogóle przestać wykonywać te badanie. A to z kolei oznaczałoby dłuższe oczekiwanie na badania obrazowe lub endoskopowe. Szczególnie wrażliwa jest diagnostyka chorób nowotworowych, kardiologicznych i neurologicznych, bo tu czas ma kluczowe znaczenie dla skuteczności leczenia. Zdaniem przedstawicieli szpitali powiatowych skutki zmian szczególnie odczują mieszkańcy mniejszych miejscowości. W wielu regionach to właśnie lokalne placówki są jedynym dostępnym miejscem wykonania badań finansowanych przez NFZ, a jeśli liczba badań wykonywanych ponad kontrakt zostanie ograniczona to pacjenci mogą być zmuszeni do szukania diagnostyki w większych ośrodkach lub w sektorze prywatnym.
Projekt zmian pojawił się w kontekście prób ograniczenia kosztów systemu ochrony zdrowia. Według informacji NFZ modyfikacja zasad finansowania części badań ma pomóc w bardziej efektywnym wykorzystaniu publicznych środków i uwolnić około 800 mln zł rocznie. Zdaniem OZPSP potencjalne oszczędności mogą okazać się pozorne, bo ograniczenie diagnostyki ambulatoryjnej może w dłuższej perspektywie zwiększyć koszty leczenia, ponieważ choroby będą rozpoznawane później, często dopiero na etapie wymagającym hospitalizacji.
Szpitale powiatowe sprzeciwiają się rozwiązaniu, w którym nadwykonania w diagnostyce byłyby opłacane tylko częściowo, a wypłata środków miałaby nastąpić dopiero w przyszłym roku, ich zdaniem badania powinny być rozliczane w taki sposób, aby ich wykonanie nie generowało strat dla placówek medycznych. Związek wskazał w piśmie, że obecne limity nie są współmierne do zapotrzebowania na diagnostykę, a system powinien wzmacniać do niej dostęp, a nie go ograniczać. Proponowane rozwiązania – zdaniem OZPSP– powinny być zgodne z kierunkami reform zapisanymi m.in. w Krajowym Planie Transformacji i Narodowej Strategii Onkologicznej, ponadto zmiana zasad rozliczeń z mocą wsteczną (dla świadczeń udzielonych od 1 stycznia 2026 r.) narusza zasadę stabilności prawa i podważa zaufanie do państwa i NFZ jako partnera kontraktowego.
Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych wyraża stanowczy sprzeciw wobec wprowadzenia współczynnika 0,4 dla finansowania ponadlimitowych badań diagnostycznych w AOS.
❌ Rozwiązanie to oznacza dłuższe kolejki, późniejsze rozpoznawanie chorób (w tym onkologicznych,… pic.twitter.com/orYXDL2cYB
— Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiat. (@OZPSP1) March 24, 2026
Czytaj także:
Wielkie zmiany w rozliczaniu diagnostyki - projekt już w konsultacjach
Finanse: wyczekiwane dane NFZ. Nadwykonan mniej niż szacowano
Partnerzy serwisu