• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

70 proc. prób samobójczych dzieci można by zapobiec. GrowSPACE

Autor : Magdalena Gajownik

2026-01-23 14:00

Czasem to nie krzyk rozpaczy, ale cisza najbardziej niepokoi. Policyjne statystyki dotyczące prób samobójczych dzieci i młodzieży od lat niewiele spadają — i choć nie rosną już skokowo, nadal pozostają dramatycznie wysokie. Co mówią nam te liczby? Co powinno niepokoić najbardziej — i czy system wreszcie zaczyna reagować na czas? O stanie zdrowia psychicznego młodych osób, przemocy rówieśniczej, bezpieczeństwie w sieci i realnych szansach na skuteczną prewencję rozmawialiśmy z Dominikiem Kucem, członkiem zarządu Fundacji GrowSPACE.

Magdalena Gajownik: Zacznijmy od najnowszych danych z Komendy Głównej Policji dotyczących prób samobójczych dzieci i młodzieży. Widzimy, że te statystyki wciąż są bardzo wysokie. Jak Pan je interpretuje? Jaki to sygnał dla państwa i instytucji publicznych — i gdzie dziś jest największy problem?

Dominik Kuc, członek zarządu Fundacji GrowSPACE: Faktycznie, jeżeli widzimy te dane, one w dalszym ciągu pozostają bardzo wysokie. Oczywiście eksperci jasno podkreślają, że nie możemy mówić już o skokowych wzrostach wśród prób samobójczych dzieci i młodzieży - i to jest takie światełko w tunelu, że już cały czas nie ma kolejnych wzrostów. Natomiast w dalszym ciągu są to bardzo wysokie i bardzo niepokojące statystyki, bo one utrzymują się na podobnym poziomie w zasadzie od kilku lat. To pokazuje, jak bardzo potrzebne są takie działania skoordynowane i długofalowe, czyli nie tylko żeby interweniować, prowadzić interwencje, chociaż oczywiście to jest bardzo ważne, Telefon Zaufania 116 111 zanotował 40 proc. wzrost w zeszłym roku, tak podała Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę. Natomiast też trzeba brać pod uwagę to, że jednak największą siłą jest element prewencji zachowań samobójczych i bezpieczeństwa młodych osób i wczesnego reagowania. Tym, w co powinniśmy inwestować, to jest profilaktyka, prewencja, obowiązkowa edukacja zdrowotna, programy w szkołach, zajęcia psychoedukacyjne i wsparcie psychospołeczne. Krajowa Konsultantka w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, dr Aleksandra Lewandowska podaje, że aż 70 proc. tych przypadków, które trafiają do szpitali i oddziałów psychiatrii dzieci i młodzieży - można byłoby ich uniknąć, gdyby zadziałać już wcześniej za pomocą oddziaływań psychospołecznych.

Jakie czynniki najczęściej stoją za próbami samobójczymi wśród dzieci i młodzieży? Czy dziś bardziej mówimy o problemach rodzinnych, przemocy rówieśniczej, presji szkolnej, czy może o wpływie mediów społecznościowych i świata online?

Nigdy nie jest tak, że jest tylko i wyłącznie jakaś jedna jasna przyczyna. Często to właśnie kilka czynników wpływa na taką straszną i trudną decyzję o próbie odebrania sobie życia. Obserwujemy bardzo dużą skalę przemocy rówieśniczej, nie tylko przemocy fizycznej, ale też psychicznej, relacyjnej czy cyberprzemocy. Ta przemoc wymyka się spod kontroli instytucją. Widzimy, że bardzo dużym zagrożeniem jest kwestia bezpieczeństwa w sieci, np. deepfake'i i sztuczna inteligencja, które wręcz czasem nawet informują młode osoby o zachowaniach samobójczych przedstawiając absolutnie drastyczne i trudne informacje o tym, jak odebrać sobie życie. Kilka miesięcy temu w Stanach Zjednoczonych była taka sytuacja, że sztuczna inteligencja wygenerowała opis jak czegoś takiego dokonać. Dla mnie to jest przerażające, że ta sfera w sieci i sfera internetowa kompletnie wymyka się spod kontroli. Ale zdecydowanie w dalszym ciągu mówimy też o tych trudnych sytuacjach rodzinnych, to jest też bardzo duży procent. Policja podaje kilka przyczyn, ale eksperci wprost zwracają uwagę na to, że tak faktycznie możemy mówić o tych kilku przyczynach łącznie.

Na ile realne jest dziś wdrożenie tych wszystkich działań prewencyjnych, o których Pan mówi — nie punktowo, ale systemowo i na szeroką skalę?

Uważam, że jesteśmy na etapie, w którym te działania zaczynają wchodzić w życie. Zauważam też pozytywne ruchy, których jeszcze kilka lat temu ze strony rządu nie było. Na przykład Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej, który organizuje Ministerstwo Edukacji Narodowej, trzeba wymienić m.in. technikę Peer Support - pilotażowo pierwszych 200 szkół skorzysta z tego programu finansowanego przez Unię Europejską, a to jest bardzo dobra technika. Jest też rekordowe finansowanie dla psychiatrii dzieci i młodzieży, 4,2 mld zł ze strony Ministerstwa Zdrowia, które w latach 2025 -2029 będą przekazane około 53 placówkom w całym kraju i nie tylko w tych dużych miejscowościach. Moim zdaniem to jest punkt, w którym wreszcie problem jest zauważony i rozpoznany bardzo dobrze przez nasze instytucje publiczne. Natomiast jeszcze podkreślam, że kluczowe są działania długoterminowe, czyli mam wrażenie jesteśmy na jakimś początku drogi. To co wymieniłam, to są programy, które zaplanowane są na lata i efekty będą widoczne w takim długoterminowym kontekście. Poza tymi liczbami dotyczącymi samobójstw i prób samobójczych należy pamiętać, że zawsze istnieje pewnego rodzaju szara strefa. Próby samobójcze nie są zgłaszane na policję. Wiele kryzysów i osób w kryzysie nie mówi nawet dorosłym o tym, że są w kryzysie, dlatego że boją się jakieś oceny, albo nie mają z kim porozmawiać, nie mają wokół siebie tego tak zwanego bezpiecznego dorosłego. Do tego dodajmy jeszcze stereotypy, nauczyciel mówi: "Do psychologa to pójdziesz za karę, bo się źle zachowujesz" . W związku z tym w Polsce ta pomoc dopiero nabiera rozpędu.

Zastanawiam się na ile dzieci i młodzież są dziś gotowe, by sięgnąć po pomoc i otwarcie mówić o swoich problemach — bez lęku przed oceną, stygmatyzacją i konsekwencjami ze strony rówieśników?

Widzimy, że jeżeli ten poziom psychoedukacji jest wyższy, to tym wyższa jest odporność na kryzysy, ale to co jest kluczowe to jest właśnie taka innowacyjna technika peer-to-peer, czyli nie tylko, że przychodzi ktoś z fundacji i mówi na godzinie wychowawczej, bo to często nie działa i nie trafia tam, gdzie powinno. Chodzi o to, że angażujemy grupę młodych ludzi, którzy później na przykład pod okiem specjalistów są w stanie sami tę wiedzę przekazywać, czyli na przykład samodzielnie opracowywać różne tematy, dowiadywać się więcej. I tu nie chodzi o to, aby młody człowiek później wyszedł z takich zajęć i po prostu klepał na pamięć objawy depresji czy stanów lękowych, bo to jest kontrskuteczne. Chodzi o to, aby zbudować takie podstawowe umiejętności, np. żeby nie oceniać drugiego człowieka, jeżeli powie, że ma kryzys, albo korzysta z pomocy psychologicznej. Albo jeżeli na przykład ktoś powie, że ma taką trudną sytuację, to może polecę mu numer 116 111, czyli Telefon Zaufania, żeby ta osoba mogła skorzystać. Albo jeżeli np. kolega lub koleżanka z klasy boi się skorzystać z pomocy psychologicznej, to mogę zawsze powiedzieć: "Słuchaj, to jak się boisz pójść sam do tego gabinetu, bo się boisz, że będą cię wytykać palcami, to ja może z Tobą pójdę i będzie ci raźniej". To są takie podstawowe elementy wsparcia rówieśniczego, podstawowe gesty, które nie zrzucają odpowiedzialności na młodego człowieka. Tu nie chodzi o to, że teraz kolega czy koleżanka ma być odpowiedzialny za zdrowie psychiczne wszystkich osób w klasie, bo trzeba jasno powiedzieć - ta odpowiedzialność jest zawsze po stronie systemu i zawsze po stronie dorosłych. Ale możemy skorzystać z tego potencjału, jakim jest właśnie ta osoba w postaci rówieśnika, bądź rówieśniczki, bo młode osoby też często mówią swoim kolegom i koleżankom dużo więcej rzeczy, niż mówią dorosłym.

Jesteście jedną z dwóch organizacji pozarządowych w Polsce, które otrzymały wsparcie finansowe z fundacji Lady Gagi - Born This Way. Kwota duża - 100 tys. dol. Na co przeznaczycie pieniądze?

Lady Gaga za pośrednictwem Kindness in Community Fund wybrała 55 organizacji z całego świata, ponad 4000 aplikacji. Dla nas to oczywiście niesamowita informacja i sam proces starania się o te środki trwał 7 miesięcy, więc bardzo długo. Chcemy te środki przeznaczyć bezpośrednio na wsparcie zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Naszym celem jest psychoedukacja, czyli właśnie długoterminowe programy, które wesprą młode osoby w obszarze pierwszej pomocy emocjonalnej, w obszarze budowania relacji, przeciwdziałania samotności, kwestii związanej z bezpieczeństwem psychologicznym, szacunkiem i akceptacją, przeciwdziałaniem przemocy rówieśniczej czy higieną cyfrową. To jest tylko kilka oczywiście takich kluczowych wątków.

Wstrzymano program prewencji samobójstw. Co ta decyzja oznacza w praktyce — dla dzieci i młodzieży w kryzysie?

Wiemy, że są oczywiście perturbacje i opóźnienia związane z realizacją. Ten Narodowy Program Zdrowia w 2026 r. jest kontynuowany na takich samych zasadach, jak w 2025 r., mimo, że oczywiście była obietnica kontynuacji wieloletniej, ale jednocześnie Ministerstwo Zdrowia zapowiadało na komisjach sejmowych i na posiedzeniach zespołów parlamentarnych, że później kolejny program - Narodowy Program Zdrowia, który też zawiera w sobie oczywiście te elementy choćby programu zapobiegania samobójstwom - będzie realizowany w dłuższym okresie czasu, zapowiedzieli taką perspektywę siedmio-dziesięcioletnią. Naszym zdaniem to rodzi perturbacje, dlatego że tak jak powiedziałem, tutaj kluczowe są działania wieloletnie. Nie jest sztuką napisać program, który potrwa rok i który zakończy się w grudniu. Jasne, udzielimy interwencyjnego wsparcia, natomiast kluczem jest to, żeby budować to wsparcie wieloletnie, więc my nadal pozostajemy w dialogu z Ministerstwem Zdrowia, Ministerstwem Edukacji, gdzie te środki z Narodowego Programu Zdrowia mogą być ulokowane, żeby stanowił kontynuacje na lata. To co jest najgorsze dla wszystkich pacjentów i pacjentek - w szczególności młodych pacjentów i pacjentek - to jest zawsze przerywanie ciągłości świadczeń. To się po prostu nie może dziać, jeżeli mówimy w ogóle o zdrowiu publicznym, to kluczem są regularne wizyty u psychologa, regularne konsultacje z psychiatrą i ciągłość świadczeń powinna być priorytetem dla rządzących. Ja nie wiem szczerze mówiąc skąd taka decyzja.

Czytaj także:

Próby samobójcze dzieci i młodzieży w 2025 r.– dane KGP

Kryzys zdrowia psychicznego wśród młodych. "System nas zawiódł"

#grow #space #dane #zdrowie #psychiczne #dzieci #młodzież #samobójstwa #MZ
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Magdalena Gajownik

Komentarze

OSTATNIE WPISY

Prawie 12 mln zł na standard opieki hematologicznej
Czytaj więcej...
Transplantacja to nie koniec leczenia. Psychika w cieniu zabiegu
Czytaj więcej...
Holandia podnosi wiek dla nikotyny. Co na to Europa?
Czytaj więcej...
Wiceminister K. Kęcka o zmianach w kształceniu lekarzy i pielęgniarek
Czytaj więcej...
Rezonans bez kolejek? AI stawia diagnozę w kilka sekund
Czytaj więcej...
Jakie podwyżki dostaną w 2026 medycy? Już wiadomo, GUS podał dane
Czytaj więcej...
Stwardnienie rozsiane: nowy lek Roche spowalnia postęp choroby
Czytaj więcej...
Legislacyjny przegląd tygodnia (2-8 lutego 2026 r.):
Czytaj więcej...
Obchody Ogólnopolskiego Dnia Transplantacji w Parlamencie
Czytaj więcej...
TYDZIEŃ W ZDROWIU: wydarzenia w ochronie zdrowia (9-15 lutego 2026)
Czytaj więcej...
Godzina wizyty u lekarza nie może być „orientacyjna”. Wyrok WSA
Czytaj więcej...
Tabletka zamiast zastrzyku. Nowy lek obniża LDL o 60 proc.
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

congres
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl