Autor : Marcin Powęska
2026-05-06 16:09
Jeszcze niedawno przejście kilku metrów było dla niej ogromnym wysiłkiem. Nogi drętwiały, schody stawały się przeszkodą nie do pokonania, a każdy krok wiązał się z bólem i ryzykiem upadku. Kilkanaście godzin po skomplikowanej operacji zaczęła samodzielnie chodzić. Neurochirurdzy z Lublina wykonali zabieg, który może zmienić sposób leczenia ciężkich schorzeń kręgosłupa u starszych pacjentów w Polsce.
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie poinformował o przeprowadzeniu prawdopodobnie pierwszej w kraju wielopoziomowej jednoportalnej endoskopowej stabilizacji kręgosłupa. To jedna z najbardziej zaawansowanych i technicznie wymagających metod współczesnej neurochirurgii małoinwazyjnej.
Operację wykonano u 82-letniej pacjentki cierpiącej na krytyczne zwężenie kanału kręgowego na dwóch poziomach. Choroba powodowała tzw. chromanie neurogenne - objawy wynikające z ucisku na struktury nerwowe, prowadzące do bólu, osłabienia i drętwienia nóg. Kobieta nie była w stanie normalnie funkcjonować.
Klasyczne operacje stabilizacji kręgosłupa należą do najbardziej obciążających zabiegów w neurochirurgii. Wymagają rozległego odsłonięcia struktur kostnych, odcinania mięśni i więzadeł oraz dużych nacięć, które mogą mieć nawet kilkadziesiąt centymetrów długości. Tego typu procedury wiążą się z dużą utratą krwi, silnym bólem pooperacyjnym i długą rekonwalescencją. U pacjentów w podeszłym wieku ryzyko powikłań jest szczególnie wysokie.
W przypadku zabiegu wykonanego w Lublinie lekarze zastosowali zupełnie inne podejście. Operacja została przeprowadzona przez punktowe nacięcia o długości zaledwie ok. 7-8 mm. Dzięki wykorzystaniu techniki endoskopowej możliwe było uniknięcie rozległego uszkodzenia mięśni i tkanek otaczających kręgosłup.
Neurochirurdzy wykorzystali zaawansowaną wieżę endoskopową, system nawigacji kręgosłupa oraz robotyczny tomograf śródoperacyjny. W trakcie zabiegu lekarze wprowadzili 10 śrub oraz rozprężane implanty międzytrzonowe sprowadzone z Holandii. Implanty posłużyły do skorygowania deformacji i stabilizacji kręgosłupa pacjentki.
- Biorąc pod uwagę wiek pacjentki oraz obciążenia internistyczne, zdecydowałem się na technikę endoskopową, by maksymalnie zwiększyć bezpieczeństwo zabiegu. Wykorzystanie kamery daje nam bezpośrednią wizualizację nerwów, co minimalizuje ryzyko powikłań, które przy metodzie klasycznej mogłyby prowadzić do niedowładu nóg. Endoskopowe stabilizacje to obecnie szczyt piramidy trudności w chirurgii kręgosłupa, który wymaga od zespołu ogromnej precyzji i doświadczenia - mówi prof. dr hab. n. med. Cezary Grochowski, kierownik Oddziału Neurochirurgii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie.
Dla pacjentki operacja oznaczała niemal natychmiastową poprawę. Już następnego dnia po zabiegu była pionizowana i mogła zacząć chodzić przy pomocy chodzika. To rezultat, który jeszcze kilka lat temu w przypadku tak rozległej operacji u osoby po osiemdziesiątce wydawałby się trudny do osiągnięcia.
- Przed operacją każdy krok był wyzwaniem, nogi po prostu mi "odcinało", a każde wejście po schodach było bardzo uciążliwe. Już następnego dnia po zabiegu lekarze pomogli mi wstać. Chodzę przy chodziku i czuję ogromną różnicę. Wracam do domu 3 dni po operacji - mówi pani Marianna, 82-letnia pacjentka.
Lekarze podkreślają, że rozwój małoinwazyjnych metod operacyjnych może mieć ogromne znaczenie w starzejącym się społeczeństwie. Zwężenie kanału kręgowego i choroby zwyrodnieniowe kręgosłupa należą do najczęstszych problemów neurologicznych u seniorów. W wielu przypadkach pacjenci przez lata funkcjonują z bólem, ponieważ klasyczna operacja jest dla nich zbyt ryzykowna ze względu na wiek lub choroby współistniejące.
Warto dodać, że lubelski oddział neurochirurgii od lat rozwija zabiegi wykonywane technikami małoinwazyjnymi i endoskopowymi. Zespół kierowany przez prof. Grochowskiego specjalizuje się m.in. w neuroonkologii, leczeniu tętniaków i malformacji naczyniowych, operacjach kręgosłupa oraz leczeniu bólu.
Czytaj także:
Guz 5 mm od kręgosłupa. 13 godzin walki o życie w Kielcach
Laser lepszy niż piła. Kość przecięta na rekordową głębokość
Partnerzy serwisu