Autor : Katarzyna Kocielnik
2025-08-12 13:57
Beata Małecka-Libera podkreśla, że adherencja, czyli realizowanie zaleceń lekarskich, to nie tylko branie leków, ale też dbanie o dietę, aktywność fizyczną i styl życia. Eksperci zwracają uwagę, że w chorobach przewlekłych regularność decyduje o skuteczności terapii, a profilaktyka może powstrzymać wzrost zachorowań.
Aleksandra Kurowska: Pani senator, adherencja, trudne dla wielu osób pewnie słowo. Będziemy się z nim stopniowo oswajać?
Beata Małecka-Libera: Ja myślę, że już się oswoiliśmy, przynajmniej te osoby, które są zainteresowane tematem, ale najważniejsze, żeby zrozumieli to pacjenci.To jest po prostu wykonywanie, realizacja zaleceń, które otrzymujecie, Szanowni Państwo, w gabinecie lekarskim.
I to nie jest tylko recepta, i to nie jest tylko ordynacja leków, która jest w jakiś sposób też Państwu przekazywana, jak często te leki zażywać, czy rano, czy wieczorem, ale także cały styl życia, dieta, a także aktywność fizyczna. I dlatego też zwracamy dużą uwagę na ten temat i jednym z postulatów naszego zespołu, który w tej chwili bardzo mocno pracuje, jest kampania, szeroka kampania medialna skierowana do społeczeństwa, aby pacjent zrozumiał, że nie bez znaczenia jest to, czy realizuje swoją receptę, czy dobrze realizuje, czy systematycznie bierze leki, bo niestety w chorobach przewlekłych najważniejsza jest systematyczność.
No, sama miewam problemy z systematycznością brania leków, ale się staram. Ale też zastanawiam się, jak z tą adherencją jest, bo lekarze przekazują mi często informacje, które są słuszne i dają mi do myślenia na przykład, że powinnam schudnąć, że powinnam wzmocnić mięśnie kręgosłupa. Ale wiem, że też czasami w mediach społecznościowych później na takiego lekarza następuje nagonka, że ktoś komuś miał powiedzieć, że powinien schudnąć przed operacją na przykład endoprotezoplastyki, czy jakąś inną, że śmiał ingerować właśnie w styl życia. Jak to wypośrodkować i jak też dać takie wsparcie lekarzom?
To jest bardzo ważne, co Pani mówi w tej chwili, nie tylko z punktu widzenia lekarza, ale właśnie także pacjenta. Dlatego, że rzeczywiście ilość różnych informacji, jaką można znaleźć w internecie, często bardzo sprzecznych, powoduje chaos i brak wiedzy. I ta świadomość, zdrowotna świadomość społeczeństwa jest naprawdę ogromnie ważna. Dlatego też rozmawialiśmy już z CEZ-em na temat internetowego konta pacjenta, aby go jeszcze bardziej zrobić przyjaznym dla pacjenta, żeby było bardziej zachęcające to, żeby pacjent tam wchodził i szukał odpowiednich informacji, a nie szukał w innych źródłach, które są niepoparte wiedzą naukową. Więc to jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, również związana z elektronicznym rejestrem, to dostęp do informacji pacjenta, tak żeby pacjent sobie mógł wejść na swój profil, żeby wiedział wszystkie zalecenia profilaktyczne, jakie powinien również stosować. No i w ostateczności także dostęp do wiedzy związanej z wykupywaniem leków. I z tym, bo wiemy, że bardzo często starsze osoby mają tych leków naprawdę garść i też chcielibyśmy to koordynować w jakiś sposób, żeby można było zapobiec polipragmazji, czyli nadmiernemu, niepotrzebnemu braniu leków.
Jest Pani ekspertką od zdrowia publicznego, taką polityczną ekspertką. Wdrażała Pani ustawę o zdrowiu publicznym, naszą pierwszą. Chciałam spytać, na ile ten nasz styl życia odpowiada za to, w jakim zdrowiu jesteśmy, bo marzeniem wielu pacjentów, moim zresztą też zapewne, byłoby to, żeby była pigułka, łykam pigułkę i jestem zdrowa, sprawna i szczęśliwa.
Myślę, że to wspaniałe życzenie, ale raczej mało realne. Niestety każdy z nas musi z siebie coś dać. Musi mieć wiedzę o swoim stylu życia, o tym, co w zamian dostaje. To, że się będzie badał, to, że będzie dbał o swoje zdrowie, że nie pali papierosów, nie nadużywa alkoholu, że jest aktywny fizycznie.
To wszystko rzeczywiście wpływa na zdrowie i to są potwierdzone badaniami dowody i w związku z tym myślę, że to jest ważny element.
Tym bardziej, co chcę bardzo mocno podkreślić, że teraz już klinicyści, lekarze praktykujący coraz częściej mówią, że my leczymy już te choroby przewlekłe w sposób ciągły, w sposób bardzo dobry, ale niestety przyrost tych zachorowań jest tak ogromny, że jeżeli nie postawimy na profilaktykę i nie zatrzymamy tego wzrostu zachorowalności, to naprawdę będziemy mieli duży problem, no bo żyjemy coraz dłużej, ale niestety nie chcemy żyć coraz dłużej w chorobie.
Czytaj także:
Przyszłość systemu zdrowia: wyzwania i reformy – prof. Tomasz Grodzki
Partnerzy serwisu