• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Ameby "zjadają" rogówkę. Profesor radzi jak uniknąć ryzyka

Autor : Aleksandra Kurowska

2026-03-05 12:23

Noszenie soczewek kontaktowych ułatwia życie, ale w skrajnych przypadkach może nawet prowadzić do utraty oka. -Chodzi nie tylko o higienę związaną z codziennym noszeniem, ale również higienę związaną z korzystaniem z wody: basenów czy zbiorników wody stojącej, słodkowodnej. Nawet w wodzie morskiej stwierdzono takie drobnoustroje, które nazywają się Acanthamoeba. Te pierwotniaki są bardzo nieprzyjaźnie nastawione do naszej rogówki - mówi prof. Prof. Ewa Mrukwa-Kominek ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach

Aleksandra Kurowska: Czy często zdarza się, że trafiają pacjenci, którzy niewłaściwie korzystali z soczewek?

Prof. Ewa Mrukwa-Kominek, Katedra Okulistyki Wydziału Lekarskiego w Katowicach, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach: Soczewki kontaktowe są dobrodziejstwem dla osób z wadami refrakcji, szczególnie z tymi wysokimi. Ci, którzy stosują soczewki, wiedzą, że to jest dla nich korzystne. Natomiast zawsze powinni pamiętać o odpowiedniej higienie tych soczewek kontaktowych.

Chodzi nie tylko o higienę związaną z codziennym noszeniem, ale również higienę związaną z korzystaniem z wody: basenów czy zbiorników wody stojącej, słodkowodnej. Nawet w wodzie morskiej stwierdzono takie drobnoustroje, które nazywają się Acanthamoeba. Te pierwotniaki są bardzo nieprzyjaźnie nastawione do naszej rogówki.

Jeżeli mają wrota zakażenia, takie mikro-urazy, mikro-otarcia nabłonka rogówki, ameby wnikają do rogówki i powodują szereg procesów metaboliczno-chemicznych związanych z wydzielaniem enzymów proteolitycznych. Powodują one malację, czyli jakby "zjadają" rogówkę, wywołując przewlekły stan zapalny. Najpierw ostre zapalenie, potem przewlekły stan zapalny.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Powoduje to, że pacjent ma bliznę, pacjent słabo widzi, a czasami nawet traci oko, jeżeli tego procesu nie uda się opanować i ograniczyć. Niestety, do tej pory nie było leku, który był dedykowany do tego zapalenia pierwotniakowego. Natomiast już od ubiegłego roku mamy zarejestrowany w Unii Europejskiej lek, który jest dostępny w wielu krajach.

Powoduje to, że pacjent ma bliznę, pacjent słabo widzi, a czasami nawet traci oko, jeżeli tego procesu nie uda się opanować i ograniczyć. Niestety, do tej pory nie było leku, który był dedykowany do tego zapalenia pierwotniakowego. Natomiast już od ubiegłego roku mamy zarejestrowany w Unii Europejskiej lek, który jest dostępny w wielu krajach.

Jest również dostępny w Polsce, ale jeszcze nie dla wszystkich pacjentów, ponieważ jest to ratunkowy dostęp do terapii lekowych. Mamy nadzieję, że nasi płatnicy się przychylą do stworzenia programu lekowego dla tych właśnie pacjentów, ponieważ mówimy o schorzeniu, które prowadzi pacjenta do ślepoty.

A są jakiekolwiek alternatywne formy leczenia?

Do tego schorzenia zarejestrowany jest tylko jeden lek. Nie ma innych. Istnieją wprawdzie wyroby medyczne stosowane off-label, czyli poza wskazaniami rejestracyjnymi, wykorzystywane w wielu krajach, jednak ich efekty są znacznie gorsze niż w przypadku zastosowania leku, który uzyskał rejestrację. Braliśmy udział w badaniu klinicznym prowadzonym w naszym ośrodku, jednym z sześciu w Europie. Tylko sześć ośrodków na kontynencie realizowało to badanie, a zastosowanie tego leku przyniosło bardzo dobre efekty.

Tak jak przed wprowadzeniem leku szacunkowo ok. 40-60 proc. pacjentów traciło oczy, nawet 80 proc. miało ubytek ostrości wzroku, tak po terapii 86 proc. pacjentów zostało całkowicie wyleczonych bez nawrotu. Bo jeszcze jest jeden problem przy zapaleniach rogówki - nawrotowość. Nie wszystkie przyczyny możemy eliminować do końca. Czasami bywają nawroty, które są dużo gorsze i dużo trudniejsze do leczenia, a w przypadku stosowania zgodnie ze wskazaniami zarejestrowanego leku tych nawrotów nie było.

#oczy #ameba #soczewki
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Aleksandra Kurowska

Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl

Komentarze

OSTATNIE WPISY

Prof. Stojko o przyszłości ginekologów i położnych
Czytaj więcej...
Nowe wymogi dla POZ. Lekarze: dobre zmiany, ale są problemy
Czytaj więcej...
Spór o zmiany w psychiatrii? Zespół krytykuje NFZ
Czytaj więcej...
Wydarzenia w ochronie zdrowia: 14 kwietnia 2026 r.
Czytaj więcej...
Kryzys psychiczny w sieci. Powstał Kodeks Wrażliwości
Czytaj więcej...
Obiecująca terapia przeciwnowotworowa odrzucona po raz drugi
Czytaj więcej...
Wino i zdrowie serca. Nowa publikacja polskiego kardiologa
Czytaj więcej...
Wycofanie łyżki do spaghetti. Ostrzeżenie sanepidu
Czytaj więcej...
Spór o zdrowie. PiS wskazuje źródła finansowania
Czytaj więcej...
Otyłość u kobiet i mężczyzn to dwie różne choroby
Czytaj więcej...
Sondaż: Polacy surowo o ochronie zdrowia
Czytaj więcej...
EMA ostrzega: ryzyko dla wątroby przy leku na padaczkę
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

congres
congres
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl