Autor : Magdalena Gajownik
2026-07-31 11:37
W jednej z podsejneńskich miejscowości 34-letni mężczyzna zaatakował trzech ratowników medycznych i zniszczył wyposażenie karetki. Usłyszał już zarzuty.
Ratownicy byli wezwani na prywatną posesję, bo mężczyzna biegał, rozbierał się i tarzał po trawie, nie było z nim żadnego kontaktu. W karetce w trakcie badań opluł ratowników, wyzywał ich i szarpał za ubrania, naruszając tym samym ich nietykalność cielesną. Uszkodził m.in. defibrylator, pompę infuzyjną, rolety, półki i drzwi ambulansu i te szkody już są oszacowane na prawie 12 tys. zł.
Po opanowaniu sytuacji mężczyzna trafił pod specjalistyczną opiekę, a później usłyszał zarzuty zniszczenia mienia, znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej ratowników medycznych, którzy podczas dyżurów są chronieni na funkcjonariusze publiczni. Prokuratura zastosowała wobec 34-latka dozór policji i zakaz opuszczania kraju.
Czytaj także:
Agresja wobec medyków. Czas na konkretne zmiany. Co się zmieni?
Nawet 5 lat więzienia za atak na ratownika. Nowe prawo już działa