Autor : Marcin Powęska
2025-11-04 11:06
Depresja to nie tylko zaburzenie nastroju - to choroba, w której zawodzi komunikacja między neuronami. Najnowsze badania sugerują, że winowajcą może być białko SNAP-25 - kluczowy element synaps, bez którego neurony przestają się ze sobą komunikować.
Depresja to jedna z najczęściej występujących i najbardziej wyniszczających chorób współczesności. Według Światowej Organizacji Zdrowia cierpi na nią ponad 300 mln ludzi na całym świecie, a w Europie stanowi główną przyczynę długotrwałej niezdolności do pracy. W Polsce objawy depresji może doświadczać nawet co czwarta osoba w ciągu życia. Choroba często rozwija się powoli i niezauważalnie - zaczyna się od spadku energii, trudności z koncentracją czy zaburzeń snu, by z czasem przeobrazić się w stan głębokiego obniżenia nastroju, poczucia beznadziejności i utraty sensu. To właśnie ta podstępność, niewidoczna dla otoczenia, sprawia, że depresję określa się mianem "cichej epidemii XXI wieku".
Coraz więcej badań wskazuje, że depresja nie jest tylko zaburzeniem nastroju, ale złożoną chorobą mózgu, w której zaburzona zostaje komunikacja między neuronami. I właśnie na tym poziomie - tam, gdzie komórki nerwowe wymieniają sygnały chemiczne i elektryczne - skupia się najnowsze badanie naukowców z Universitätsmedizin Halle. Zespół pod kierunkiem prof. Markusa Otto i prof. Petry Steinacker odkrył, że w płynie mózgowo-rdzeniowym osób z ciężką depresją i schizofrenią występują znacznie niższe poziomy białka SNAP-25 - kluczowego elementu odpowiedzialnego za przekazywanie impulsów między neuronami. Wyniki, opublikowane w BMJ Mental Health, sugerują, że w przyszłości pomiar takich białek może stać się podstawą diagnostyki zaburzeń psychicznych.
Przez dziesięciolecia psychiatria opierała się głównie na obserwacji objawów i wywiadzie klinicznym. W przeciwieństwie do neurologii, w której biomarkery, np. tau czy beta-amyloid w chorobie Alzheimera, stały się rutynowym narzędziem diagnostycznym, zaburzenia psychiczne pozostawały w sferze opisowej. Nowe badanie zmienia stan rzeczy, koncentrując się na biologii synaps.
Synapsy to miejsca, w których neuroprzekaźniki - jak serotonina, dopamina czy glutaminian - przekazują sygnał z jednej komórki nerwowej do drugiej. W tym procesie ważną rolę odgrywa białko SNAP-25 (synaptosome-associated protein 25). Wchodzi ono w skład kompleksu SNARE, który umożliwia fuzję pęcherzyków synaptycznych z błoną presynaptyczną i uwolnienie cząsteczek neuroprzekaźnika do szczeliny synaptycznej. W uproszczeniu - to ono pozwala neuronom "rozmawiać" ze sobą.
Jeśli SNAP-25 jest zaburzone, komunikacja neuronalna ulega spowolnieniu lub dezorganizacji, co z kolei może wpływać na nastrój, myślenie i zachowanie - podstawowe sfery zaburzone w depresji i schizofrenii.
Zespół z Universitätsmedizin Halle przebadał 202 osoby w wieku od 18 do 67 lat. W grupie badanej znalazło się 99 pacjentów z ciężkim epizodem depresji, 50 osób ze schizofrenią, 24 z chorobą afektywną dwubiegunową oraz 29 zdrowych ochotników jako grupa kontrolna. U wszystkich uczestników przeprowadzono szczegółowe badania neurologiczne i psychiatryczne, a następnie pobrano próbki płynu mózgowo-rdzeniowego - w którym można precyzyjnie ocenić zawartość białek pochodzenia neuronalnego.
Analiza wykazała, że poziomy SNAP-25 były znacznie niższe u pacjentów z depresją i schizofrenią niż u osób zdrowych. Co ciekawe, wyniki nie zależały ani od stosowania leków przeciwdepresyjnych, ani od nasilenia objawów - co oznacza, że spadek SNAP-25 jest prawdopodobnie cechą biologiczną choroby, a nie skutkiem terapii czy chwilowego stanu emocjonalnego. W przypadku pacjentów z chorobą afektywną dwubiegunową poziom SNAP-25 pozostawał zbliżony do grupy kontrolnej.
- Chcieliśmy sprawdzić, czy i jak zmienia się poziom białek synaptycznych w płynie mózgowo-rdzeniowym u pacjentów z depresją, schizofrenią i chorobą dwubiegunową - tłumaczy prof. Markus Otto, dyrektor Kliniki Neurologii Universitätsmedizin Halle i współautor publikacji.
Według autorów badania, zmniejszony poziom SNAP-25 może oznaczać tzw. down-regulację synaptyczną, czyli ograniczenie produkcji białek niezbędnych do efektywnego przekazywania sygnałów. W odróżnieniu od chorób neurodegeneracyjnych, takich jak alzheimer, gdzie synapsy fizycznie zanikają, w depresji i schizofrenii ten proces może być odwracalny. To warte odnotowania odkrycie, które może całkowicie odmienić nasze rozumienie chorób psychicznych.
- Chcemy teraz sprawdzić, czy spadek SNAP-25 jest wynikiem zmniejszonej produkcji tego białka, a więc potencjalnie odwracalnego procesu. Jeśli tak, SNAP-25 może pozwolić na rozróżnienie podtypów pacjentów - tych z i bez synaptycznej down-regulacji - co umożliwiłoby bardziej celowane leczenie - mówi prof. Petra Steinacker, kierująca laboratorium neurologicznym UM Halle i pierwsza autorka badania.
Takie różnicowanie mogłoby w przyszłości pomóc w personalizacji terapii psychiatrycznych. Pacjenci, u których dominują zmiany synaptyczne, mogliby lepiej reagować na leki zwiększające plastyczność mózgu lub stymulujące regenerację połączeń neuronalnych, np. nowe terapie glutaminergiczne czy stymulacje magnetyczne.
Obecnie pomiar SNAP-25 jest skomplikowany i niedostępny w formie rutynowego badania. Wymaga bowiem wykonania punkcji lędźwiowej - procedury inwazyjnej, stosowanej wyłącznie, gdy istnieją wyraźne wskazania neurologiczne. Dlatego w psychiatrii taki test nie byłby dziś praktyczny.
Zespół z Halle już teraz prowadzi badania nad możliwością wykrywania białek synaptycznych, w tym SNAP-25, we krwi obwodowej. Jeśli uda się opracować odpowiednio czułą metodę pomiaru, test mógłby w przyszłości znaleźć zastosowanie nie tylko w diagnozie depresji czy schizofrenii, ale także w monitorowaniu skuteczności leczenia.
Ciekawym wątkiem badania są obserwowane korelacje pomiędzy SNAP-25 a markerami typowymi dla choroby Alzheimera, m.in. białkami tau. Wskazuje to, że zaburzenia funkcji synaptycznej mogą być wspólnym mianownikiem między chorobami neurodegeneracyjnymi a zaburzeniami psychicznymi. Tę hipotezę bada wspólny zespół Uniwersyteckiej Kliniki Neurologii i Kliniki Psychiatrii, Psychoterapii i Psychosomatyki w Halle. Współpraca ta jest częścią europejskiego projektu ERA-NET NEURON oraz programu Horizon Europe, wspierających rozwój badań translacyjnych w dziedzinie neurologii i psychiatrii.
Czytaj także:
Neurologia: WHO bije na alarm w sprawie chorób mózgu
Zdrowie psychiczne nastolatków. Na co powinni uważać rodzice?
Partnerzy serwisu