Autor : Marcin Powęska
2026-02-05 09:08
Po trzech latach przerwy świat wraca do zapobiegania cholerze, a nie tylko reagowania na epidemie. WHO, UNICEF i Gavi wznawiają szczepienia prewencyjne.
W 2022 r. światowy system ochrony zdrowia znalazł się pod presją gwałtownego wzrostu liczby zachorowań na cholerę. Epidemie wybuchały równocześnie w wielu regionach, a popyt na doustne szczepionki przeciw cholerze (OCV) przekroczył możliwości produkcyjne. Globalne zapasy szybko się wyczerpały, a WHO, UNICEF i Gavi zdecydowały o czasowym zawieszeniu szczepień prewencyjnych. Dostępne dawki kierowano wyłącznie tam, gdzie epidemia już trwała i trzeba było ratować życie tu i teraz.
W praktyce oznaczało to przejście w "tryb kryzysowy". Zamiast chronić najbardziej narażonych, gaszono kolejne pożary. Eksperci przyznają, że był to wybór konieczny, ale kosztowny - zarówno w wymiarze ludzkim, jak i systemowym.
Sytuacja zaczęła się zmieniać stopniowo. Dzięki wieloletniej współpracy WHO, UNICEF, Gavi i producentów szczepionek globalna podaż OCV podwoiła się - z 35 mln dawek w 2022 r. do niemal 70 mln w 2025 r. Swoją rolę odegrała firma EUBiologics, obecnie jedyny producent wytwarzający szczepionki przeciw cholerze na skalę potrzebną do masowych kampanii.
To właśnie ten wzrost podaży pozwolił na decyzję, która jeszcze rok temu była nierealna: wznowienie szczepień prewencyjnych. WHO podkreśla, że nie chodzi o chwilową poprawę, ale o osiągnięcie "krytycznego kamienia milowego", który daje realną przestrzeń do planowania działań wyprzedzających.
Pierwszym krajem, w którym ponownie ruszyły szczepienia prewencyjne, jest Mozambik. Decyzja nie jest przypadkowa. Kraj zmaga się z trwającym ogniskiem cholery, a dodatkowo niedawne powodzie dotknęły ponad 700 tys. osób. Zniszczona infrastruktura wodna i sanitarna, przeciążone placówki zdrowia i masowe przesiedlenia stworzyły idealne warunki do rozprzestrzeniania się chorób przenoszonych przez wodę.
Do Mozambiku trafiło już 3,6 mln dawek szczepionki. W ramach tej samej puli 6,1 mln dawek przekazano Demokratycznej Republice Konga, gdzie również odnotowuje się poważne epidemie, a ponad 10 mln dawek zaplanowano dla Bangladeszu. Łącznie pierwsza transza prewencyjna obejmuje 20 mln dawek.
Decyzje o tym, do którego kraju trafia ile szczepionek, zapadają w ramach Global Task Force for Cholera Control (GTFCC), partnerstwa skupiającego ponad 50 organizacji międzynarodowych. Kryteria obejmują skalę ryzyka, obciążenie systemu ochrony zdrowia, dostęp do wody pitnej oraz potencjalny wpływ szczepień na ograniczenie epidemii w regionie.
Doustna szczepionka przeciw cholerze jest bezpieczna i skuteczna. Może być stosowana u osób powyżej 1. roku życia. Jedna dawka zapewnia ochronę na co najmniej 6 miesięcy i jest standardem w sytuacjach epidemicznych. Dwie dawki dają dłuższą ochronę, sięgającą nawet 3 lat, i mogą być stosowane w kampaniach prewencyjnych, jeśli pozwala na to sytuacja epidemiologiczna i dostępność preparatu.
WHO stawia sprawę jasno: szczepienia to tylko jeden element układanki. Nawet najlepsza kampania nie zastąpi dostępu do czystej wody, podstawowych warunków sanitarnych i szybkiego leczenia odwodnienia. Bez tych elementów cholera będzie wracać.
W 2025 r. do WHO zgłoszono ponad 600 tys. przypadków cholery i ostrej biegunki wodnistej z 33 krajów oraz blisko 7600 zgonów. To dane niedoszacowane, bo wiele państw nadal nie raportuje wszystkich przypadków. Choć w 2025 r. odnotowano spadek liczby zachorowań, liczba zgonów nadal rosła. Cholera pozostaje chorobą ubóstwa, konfliktów i kryzysów klimatycznych. Rozprzestrzenia się tam, gdzie brakuje bezpiecznej wody i kanalizacji, a leczenie przychodzi za późno.
Czytaj także:
Partnerzy serwisu