Autor : Marcin Powęska
2026-10-02 09:26
Pracownik ochrony zdrowia zakażony w Demokratycznej Republice Konga jest ewakuowany do Holandii. To czwarty przypadek eboli sprowadzony do Europy w związku z trwającą epidemią. Czy są powody do obaw?
Zakażenie wirusem Bundibugyo, jednym z wirusów wywołujących ebolę, potwierdzono u pracownika ochrony zdrowia 29 września. Jak poinformowało Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) w komunikacie z 1 października informuje, że pacjent jest transportowany z Demokratycznej Republiki Konga do Holandii na specjalistyczne leczenie.
Wszystkie 3 wcześniejsze przypadki sprowadzone do Europy w związku z obecną epidemią także dotyczyły osób zaangażowanych w pracę medyczną lub humanitarną. ECDC podkreśla, że ze względu na kontakt z chorymi są one bardziej narażone na zakażenie niż ogół ludności. Takie przypadki nie zmieniają więc oceny ryzyka dla mieszkańców Europy.
Skala zagrożenia w kraju objętym epidemią jest znacznie większa. Według danych przytoczonych przez ECDC, obejmujących okres do 29 września, Demokratyczna Republika Konga odnotowała 8224 potwierdzone przypadki i 3982 zgony. Najbardziej dotknięta jest prowincja Ituri.
Wcześniej 2 zakażonych pacjentów ewakuowano do Niemiec, a jeden przypadek wykryto we Francji. W Ugandzie, gdzie od maja do czerwca odnotowano 20 przypadków, koniec epidemii ogłoszono 25 sierpnia po 42 dniach bez nowego potwierdzonego zachorowania.
Opanowanie epidemii w Kongu utrudnia konflikt zbrojny, przesiedlenia i ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej. Według WHO warunki te opóźniają wykrywanie zakażeń i utrudniają dotarcie do osób, które miały kontakt z chorymi.
Ebola przenosi się przez bezpośredni kontakt uszkodzonej skóry lub błon śluzowych z krwią i innymi płynami ustrojowymi osoby chorej albo zmarłej. Źródłem zakażenia mogą być też zabrudzone nimi przedmioty, np. pościel czy odzież.
Objawy pojawiają się 2-21 dni po zakażeniu. Początkowo mogą przypominać inne choroby: występują gorączka, osłabienie, bóle mięśni i głowy. Później mogą dołączyć wymioty i biegunka. Krwawienia, często kojarzone z ebolą, występują rzadziej i mogą pojawić się w późniejszej fazie choroby. Zakażona osoba nie przenosi choroby przed wystąpieniem objawów.
Obecną epidemię wywołuje wirus Bundibugyo. Nie ma przeciw niemu zatwierdzonej szczepionki ani swoistego leczenia. Preparaty działające na szczep Zair są w tym przypadku bezskuteczne. Pacjentom można jednak pomagać: wcześnie rozpoczęta intensywna opieka, w tym nawadnianie i leczenie objawów, zwiększa szanse przeżycia.
ECDC apeluje do krajów UE i EOG o utrzymanie gotowości do szybkiego rozpoznawania i izolowania podejrzanych przypadków. Bardzo niskie ryzyko dla mieszkańców nie zwalnia placówek medycznych z przygotowania na przyjęcie zakażonego pacjenta.
Czytaj także:
8 tygodni od alarmu. Ruszyły testy szczepionki przeciw wirusowi Ebola
Partnerzy serwisu