Autor : Milena Kruszewska
2026-06-18 19:27
#TercetEgzotyczny to nowy projekt Fundacji Watch Health Care, któremu patronuje redakcja Cowzdrowiu.pl. Trzech ekspertów - byłych wiceministrów zdrowia ds. polityki lekowej, to trzy różne osobowości, trzy różne temperamenty i trzy różne spojrzenia na system ochrony zdrowia w Polsce. Przy okazji rozmowy o cukrzycy poruszyli oni wiele innych wątków - z ich rozmowy dowiemy się między innymi, jakie bajki opowiadają politycy, gdzie zajęcie się sprawą zależy od tego, którą kartkę z kupki się wyciągnie, a także które oddziały w szpitalach powinny zniknąć i czy „tani” NFZ rzeczywiście jest tani?
Punktem wyjścia do rozmowy w pierwszym odcinku programu była kwestia cukrzycy. Marcin Czech zwrócił uwagę, że cukrzycę bardzo łatwo jest rozpoznać. Wymaga to zrobienia prostych badań laboratoryjnych, które jest w stanie zrobić lekarz rodzinny. - Ta diagnostyka jest bardzo prosta, w związku z czym troszkę wstydem organizacyjnym dla polskiego systemu ochrony zdrowia jest to, że pula osób niezdiagnozowanych jest tak duża - stwierdził.
Krzysztof Łanda wskazał na trzy powiązane ze sobą elementy: systemy monitorowania glikemii, edukację i leki. - Dzięki systemom pacjent widzi, jak się zachowuje po takim czy innym posiłku, po takim czy innym ćwiczeniu, on po prostu wpaja sobie pewne prozdrowotne zachowania. Z kolei nowoczesne leki pozwalają obniżyć masę ciała albo utrzymać ją na stałym poziomie. I teraz współpraca tych trzech elementów, czyli edukacja, CGM-y i nowoczesne leki naprawdę pozwalają ludziom, którzy myślą w sposób nowoczesny, zachowywać się prawidłowo, i na lata, dziesiątki lat opóźnić powstawanie powikłań.
Maciej Miłkowski zwrócił uwagę, że koszty nieleczenia cukrzycy na etapie powikłań, np. związane z nefropatią, są bardzo duże, dlatego warto zainwestować dziś w nowoczesne rozwiązania, żeby potem tych kosztów uniknąć.
Podczas debaty nie zabrakło również kwestii systemowych.
Krzysztof Łanda przypomniał, że kiedy zaczął pracę w Ministerstwie Zdrowia, w Departamencie Polityki Lekowej i Farmacji zaledwie kilka osób zajmowało się wyrobami medycznymi, co Marcin Czech ocenił jako luksus, gdyż za jego czasów były już tylko dwie osoby zajmujące się tym obszarem, a ze strony dyrekcji padały sugestie, żeby w ogóle się tym nie zajmować. Maciej Miłkowski zwrócił uwagę na potencjał polskich firm produkujących wyroby medyczne. Wskazał, że są innowacyjne i nie ustępują światowym gigantom. - Współpraca [ministerstwa] z tymi podmiotami przyniosłaby niesamowite efekty - podkreślił.
Krzysztof Łanda zwrócił uwagę, że kolejka w AOTMiT dotycząca wniosków o ocenę technologii nielekowych sięga kilku lat. - Dziwnym trafem tam nie ma, tak jak dla leków, reguły first in, first out. Nie ma tam żadnej metody - stwierdził. - Jest taka, że niektóre wnioski wyjmuje się z kupki i idą szybciej - skomentował Maciej Miłkowski.
Krzysztof Łanda postawił tezę, że zwrot z inwestycji w CGM-y w kraju z kolejkami do lekarza takimi, jak w Polsce, może być znacznie większy, niż w kraju z lepszą dostępnością do świadczeń, jak w Niemczech. - My intuicyjnie znamy odpowiedź na to pytanie, ale potrzebujemy mieć w ręku argumenty, że na pewno tak jest i jak to się opłaca - stwierdził Marcin Czech wskazując, że NFZ lub AOTMiT mogłyby taką analizę przeprowadzić. Zwrócił uwagę, że „tani NFZ” z niskimi kosztami administracyjnymi tak naprawdę przynosi straty, bo opłaca się mieć porządny team analityczny. - Nawet obsługa bankomatu, który wydaje gotówkę na ulicy, kosztuje sporo więcej, niż 0,7 proc. (koszty administracyjne NFZ). A tu mówimy o gigantycznym worku pieniędzy, który sięga jednej trzeciej PKB. To jest po prostu brak kontroli - dodał Krzysztof Łanda i zwrócił uwagę na poziom marnotrawstwa w systemie ochrony zdrowia w Polsce: - Jak rozmawiam z kolegami, byłymi ministrami i wiceministrami, to oni szacują ten poziom na 30 do 50 proc.
- Politycy opowiadają bajki, że będziemy odwracać piramidę świadczeń. Odwrócenie piramidy świadczeń oznacza mniej świadczeń w szpitalach, więc trzeba by było zamykać szpitale - zwrócił uwagę Krzysztof Łanda. - A szpitale są ośrodkami władzy, pieniędzy i stabilności lokalnych polityków - dodał Marcin Czech.
Wiceministrowie zgodzili się co do tego, że w dobie możliwości opieki zdalnej, szpitale będą z każdym rokiem coraz mniej potrzebne, a jednak wciąż buduje się nowe szpitale, kupuje się nowy sprzęt. - NFZ nie będzie w stanie za to zapłacić - zwrócił uwagę Maciej Miłkowski. - W ustawie o systemie finansowania ze środków publicznych jest napisane, że do leczenia szpitalnego można skierować pacjenta wyłącznie, jeżeli cel leczenia nie może być osiągnięty w trybie ambulatoryjnym. I to jest bardzo dobry zapis. Ja proponowałem, żeby był jeszcze drugi zapis: że do lecznictwa ambulatoryjnego specjalistycznego może pacjent zostać skierowany, jeśli nie może być leczony skutecznie w POZ - dodał. - To by cię już znienawidzili wszyscy specjaliści! - skomentował Marcin Czech.