Autor : Aleksandra Kurowska
2026-04-02 10:05
Polscy producenci chcą wykorzystać nowelizację ustaw związanych z e-zdrowiem, by wprowadzić kontrolę nad oprogramowaniem gabinetowym, z którego korzystają lekarze m.in. szukając leków i wystawiając recepty. Za błędy w liście leków miałyby być kary do 5 mln zł. Już wcześniej przedstawiciele branży, na spotkaniach z MZ w sprawie z kolei nowelizacji stawy refundacyjnej, wspominali o oprogramowaniu do gabinetów, zwracając uwagę, że jedna firma stała się de facto monopolistą... choć do wyboru jej oprogramowania nikt nikogo nie zmuszał.
Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego – Krajowi Producenci Leków w ramach konsultacji projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem usług e-zdrowia dorzucił swoją cegiełkę. W piśmie do wiceministra Tomasza Maciejewskiego zwracają uwagę na dość niszowy, ale bolesny dla nich problem. Zdarzało się, że lekarze nie widzieli jakiegoś leku w swoim oprogramowaniu, choć sama organizacja pisze o nielicznych przypadkach. To o czym nie wspomina, to fakt, że przynajmniej część baz danych sprzedawała miejsca leków, za pieniądze można było terapię mającą np. wiele odpowiedników, ulokować na górze, by lepiej wyświetlała się medykowi - wspominały firmy nieoficjalnie.
Głównym problemem zgłaszanym przez Związek jest usuwanie wybranych produktów leczniczych z komercyjnych programów gabinetowych służących do wystawiania e-recept. Zjawisko to zaobserwowano po raz pierwszy już w 2020 r., jednak – jak podkreślają autorzy pisma – pozostaje ono aktualne. – Firmy członkowskie informowały wówczas o przypadkach znikania ich produktów z komercyjnych baz danych wykorzystywanych w programach do wystawiania e-recept. W konsekwencji pacjenci tracili faktyczny dostęp do leków, które dotychczas im przepisywano – twierdzi organizacja. Obecnie problem z brakiem wyświetlania się produktu w bazie widocznej dla lekarzy, według PZPPF dotyczy dwóch leków. Jeden z nich znajduje się na liście leków bezpłatnych dla osób powyżej 65. roku życia.
Większość lekarzy korzysta z prywatnego oprogramowania, które pobiera dane o lekach z komercyjnych baz danych. Jeśli dany produkt zostaje usunięty z takiej bazy, system nie pozwala na jego automatyczne wyszukanie i przepisanie.
W takich programach wybór produktu leczniczego odbywa się poprzez wyszukanie jego nazwy i dawki w dostępnej bazie danych. Po wyborze programu system automatycznie uzupełnia pozostałe pola e-recepty dotyczące przepisywanego produktu. Dane o produkcie są pobierane właśnie z tej bazy. – Produkt, który nie znajduje się w komercyjnej bazie danych zasilającej program gabinetowy, nie jest uwzględniany przy wystawianiu recept przez lekarzy korzystających z tych systemów. W efekcie dochodzi do ograniczenia ustawowego prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych – informuje organizacja firm z branży farmaceutycznej.
Zdaniem Związku taka sytuacja narusza konstytucyjne prawo do równego dostępu do opieki zdrowotnej oraz ogranicza swobodę wykonywania zawodu przez lekarzy.
– Decyzja o przepisaniu konkretnego leku nie powinna wynikać z niepełnej bazy danych w programie gabinetowym, lecz wyłącznie z wiedzy medycznej lekarza i stanu zdrowia pacjenta – czytamy w uwagach zgłoszonych do nowelizacji ustawy.
Zobacz także:
Japonia boi się zakłóceń dostaw leków i wyrobów. Co robi?
Producenci leków chcą, by firmy, które nie będą odpowiednio prowadzić baz leków i ich aktualizować były zagrożone kara od 10 tys. zł do aż 5 mln zł. Kwota jest wysoka, ale rynek leków aptecznych w Polsce wart jest ok. 60 mld zł.
Do pisma dołączono projekt nowego rozdziału w ustawie o systemie informacji w ochronie zdrowia.
Kluczowe punkty proponowanej nowelizacji to nałożenie na firmy obowiązku:
rzetelności: Bazy muszą zawierać wszystkie produkty lecznicze dopuszczone do obrotu w RP oraz refundowane wyroby medyczne.
częstej aktualizacji: Dane w systemach muszą być odświeżane nie rzadziej niż raz na 5 dni.
Pod dokumentem podpisali się szef Polskich Producentów Leków, czyli Krzysztof Kopeć oraz wiceprezes Grzegorz Rychwalski.
Refundacja leków: platforma SOLR 2.0 usprawni składanie wniosków
W ustawie z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia − dodaje się nowy rozdział
6a: „Rozdział 6a. Podmioty prowadzące niepubliczne bazy danych w zakresie ochrony zdrowia
Art. 36a 1. Podmioty, które w ramach swojej działalności gospodarczej udostępniają bazy danych produktów leczniczych oraz podlegających refundacji wyrobów medycznych i środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, na potrzeby oprogramowania przeznaczonego do wystawiania recept, mają obowiązek zapewnić rzetelność, aktualność, kompletność i ciągłość działania bazy obejmującej:
1) produkty lecznicze dopuszczone do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
2) wyroby medyczne i środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego podlegające refundacji.
2. Podmioty, o których mowa w ust. 1, są zobowiązane aktualizować bazę, o której mowa w ust. 1, nie rzadziej niż raz na 5 dni.
3. W bazach, o których mowa w ust. 1, podmioty udostępniające je mogą zamieszczać również dane innych produktów niż określone w ust. 1, przy zapewnieniu ich rzetelności.
Art. 36b 1. Podmiot, który narusza obowiązki, o których mowa w art. 36a ust. 1 i ust. 2, podlega karze pieniężnej w wysokości od 10 000 zł do 5 000 000 zł. 2. Karę pieniężną nakłada minister właściwy do spraw zdrowia w drodze decyzji. 3. Minister właściwy do spraw zdrowia jest wierzycielem w rozumieniu przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.”
Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl
Partnerzy serwisu