• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Jak dezinformacja wpływa na zdrowie Polaków? Eksperci biją na alarm

Autor : Piotr Maciążek

2025-04-30 11:00

Podczas debaty „Technologie kontra uprzedzenia. Jak dezinformacja kształtuje zdrowie Polaków?”, eksperci z różnych dziedzin – prof. Bogdan Rożnowski (Katolicki Uniwersytet Lubelski), dr hab. Daniel Śliż (Warszawski Uniwersytet Medyczny) i Marcin Ruciński (Stowarzyszenie Serce na Banacha) – dyskutowali o tym, w jaki sposób fake newsy oraz szybki rozwój technologii wpływają na postawy pacjentów w obszarze ochrony zdrowia.

- Ludzie boją się nowości, bo tak działa nasz mózg. To efekt ewolucji – wyjaśniał prof. Rożnowski. Lęk przed nieznanym jest naturalny, a tempo innowacji technologicznych, zwłaszcza w medycynie, potęguje ten strach. To dlatego według eksperta społeczeństwo, mimo codziennego korzystania ze smartfonów, z większą rezerwą podchodzi do e-recept, telemedycyny czy wszczepianych urządzeń.

Dr hab. Daniel Śliż odniósł się do tego paradoksu. - Patrzę na statystyki TikTok, Instagram, jakoś te technologie weszły nam mocno w krew. Tak, że wybiórczo traktujemy technologie [i zaufanie do nich] – stwierdził.

- Zastanawiam się co jest dziś dla przeciętnego człowieka punktem odniesienia? Bo na pewno nie Evidence Based Medicine. Powiem szczerze, że nie wiem. Nie potrafię określić takiego jednego punktu odniesienia dla tych osób. Myślę, że [jest to niestety] ilość like’ów, followersów – dodał Śliż.

Problemem jest więc erozja autorytetów – zamiast lekarzy i naukowców, ludzie coraz częściej wierzą influencerom. W rezultacie wiedza medyczna bywa wypierana przez atrakcyjnie podane, ale fałszywe informacje.

- W przypadku dezinformacji wszystkie informacje są pisane w sposób zrozumiały. Gdy pacjent szuka czegoś w wyszukiwarce, to najczęściej wyskoczy mu taka informacja, która jest łatwo zrozumiała dla niego. Natomiast wytyczne są pisane w języku specjalistycznym, medycznym. Często są dostępna na zamkniętych portalach, do których trzeba się zarejestrować, mieć dostęp. I to jest problem – podkreśla Daniel Śliż.

Brak zaufania do technologii

Wyrazistym przykładem dezinformacji powiązanej z rozwojem technologii jest społeczny lęk przed polem elektromagnetycznym. Eksperci zastanawiali się, na kim powinna spoczywać odpowiedzialność za edukowanie w zakresie bezpieczeństwa takich rozwiązań, powołując się na wyniki badań polskich i europejskich w zakresie naszych postaw do nowych technologii, z których wynika, że mierzymy się z pewnego rodzaju kryzysem zaufania do autorytetów.

Eksperci zgodzili się co do tego, że działania powinny być prowadzone wielotorowo.

Prof. Rożnowski zwrócił uwagę, że biznes nie być jednak jedynym dostawcą działań edukacyjnych tym zakresie, bo przekazy te nie będą wiarygodne dla wszystkich.

Brak jasnej komunikacji ze strony państwa i instytucji publicznych tylko pogłębia problem podkreślił Daniel Śliż - Zostawiamy pole tym, którzy operują emocjami, nie faktami - stwierdził.

Marcin Ruciński podkreślił z kolei, że wielu pacjentów boi się nowych rozwiązań technologicznych, zwłaszcza tych ingerujących w organizm, jak np. defibrylatory. - Lęk, że ktoś przejmie kontrolę nad ich urządzeniem, to efekt fake newsów. Ale rozmowa z pacjentem, który dzięki technologii przeżył zatrzymanie krążenia – zmienia wszystko – podkreślił.

Walka z dezinformacją w obszarze zdrowia musi być wielowektorowa

Paneliści zgodzili się, że walka z dezinformacją musi być wielowymiarowa: edukacja, zrozumienie psychologii odbiorców, wsparcie instytucji i partnerstwo z pacjentami. -Nie jest za późno. Ale jeśli nie zaczniemy działać teraz, może być za późno już wkrótce – przestrzegał Marcin Ruciński.

Wszyscy eksperci postulowali stworzenie systemu oznaczania wiarygodnych źródeł w sieci. Potrzebna jest również systemowa edukacja – już od poziomu szkolnego – oraz rzetelne kampanie społeczne prowadzone tym samym językiem, co influencerzy. - Skoro dezinformatorzy grają na emocjach to my też musimy – apelował Śliż.

Zaufanie do instytucji jest kruche. Narodowy Fundusz Zdrowia, jak zauważył Śliż, kojarzy się pacjentom bardziej z „bezdusznym płatnikiem” niż opiekunem zdrowia. Dlatego tak ważne jest, by państwo i instytucje zdrowotne mówiły prostym, zrozumiałym językiem – i docierały tam, gdzie Polacy naprawdę szukają informacji: w mediach społecznościowych.

Całą debatę można obejrzeć tutaj:

Wyniki badania „Postawy Polaków wobec nowych technologii” są dostępne tutaj: LINK

Wyniki europejskiego badania dot. postaw wobec nauki i technologii: LINK

#dezinformacja #ochrona zdrowia #Postawy Polaków wobec nowych technologii
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Piotr Maciążek

Komentarze

OSTATNIE WPISY

WHO zwiększa dostęp do szczepionki przeciw polio
Czytaj więcej...
Miastenia: nowa terapia dopuszczona w Europie
Czytaj więcej...
Prohibicja w Warszawie. Jakie są pierwsze efekty?
Czytaj więcej...
Kadry: Sanofi ma nową CEO. Francuzi zmieniają kurs
Czytaj więcej...
FDA zatwierdza nowe urządzenie do leczenia raka trzustki
Czytaj więcej...
Ceny leków: konserwatyści przeciw Trumpowi. Zarzucają mu... socjalizm
Czytaj więcej...
Nowe prawo dla psychologów: koniec samowolki, więcej ochrony
Czytaj więcej...
Długi COVID a choroba Alzheimera. Co je łączy?
Czytaj więcej...
Lekanemab raz w miesiącu? Wniosek do EMA
Czytaj więcej...
Wydarzenia w ochronie zdrowia: 13 lutego 2026 r.
Czytaj więcej...
AOTMiT: nie dla nowego świadczenia w psychiatrii sądowej
Czytaj więcej...
Nielimitowane programy lekowe. Czy NFZ na to stać?
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

congres
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl