Autor : Magdalena Gajownik
2026-04-13 16:58
Coraz więcej sygnałów kryzysu psychicznego pojawia się w mediach społecznościowych, ale aż 61 proc. osób nie wie, jak zareagować, a tylko co druga deklaruje, że w ogóle by się odezwała. Dlatego – dzięki współpracy ekspertów i specjalistów z obszaru zdrowia psychicznego – powstał „Kodeks Wrażliwości”, który ma pomóc użytkownikom internetu rozpoznawać takie sytuacje i reagować w prosty, bezpieczny sposób.
Ktoś nagle zaczyna wrzucać smutne posty, pisze o bezsenności, znika na kilka dni albo przeciwnie – publikuje wszystko, bez filtra i bez hamulców. Zazwyczaj to ignorujemy, czasem przeczytamy, ale najczęściej nic z tym nie robimy, bo nie wiemy, czy to już powód do niepokoju, czy tylko gorszy dzień. I właśnie w tym miejscu zaczyna się problem, który eksperci próbują dziś nazwać i uporządkować. Wraz z przeniesieniem dużej części życia do internetu - emocje i kryzysy też przeniosły się do świata online. Media społecznościowe już jakiś czas temu przestał być tylko miejscem rozrywki, a stały się przestrzenią, w której ludzie pokazują swoje najtrudniejsze momenty, często nie wprost, tylko między wierszami. Odpowiedzią na ten problem jest „Kodeks Wrażliwości w mediach społecznościowych” – inicjatywa przygotowana przez ekspertów zajmujących się zdrowiem psychicznym. To zestaw prostych zasad, które mają pomóc zwykłym użytkownikom internetu lepiej rozumieć, co widzą w sieci i jak reagować, kiedy coś budzi niepokój, chodzi o bardzo konkretną rzecz: żebyśmy przestali udawać, że nie widzimy, ale też żebyśmy nie działali na oślep.
Kryzys psychiczny rzadko wygląda tak, jak w filmach - tak twierdzą eksperci, a w sieci objawia się często drobnymi zmianami, które łatwo przeoczyć albo zbagatelizować. To mogą być: nagłe pogorszenie nastroju w postach, częste wspominanie o zmęczeniu, bezsenności albo braku sensu, ostre reagowanie na komentarze, wycofanie się z kontaktów albo przeciwnie – nadmierne odsłanianie prywatności i zmiana stylu publikacji, kolorów zdjęć lub tonu wypowiedzi. Problem w tym, że pojedynczy sygnał niczego jeszcze nie przesądza. Dlatego – jak podkreślają autorzy kodeksu – kluczowa jest uważność i znajomość danej osoby.
Z raportu wynika, że ludzie często widzą, że coś jest nie tak – ale i tak nie reagują i to dotyczy każdej kwestii - nie tylko zdrowia psychicznego, stąd popularne w dzisiejszych czasach określenie znieczulicy społecznej. Ale zdaniem specjalistów powód jest prosty: ludzie boją się, bo nie chcą się narzucać, nie wiedzą, co napisać lub nie są pewni, czy dobrze interpretują sygnały. W efekcie wiele osób w kryzysie zostaje z tym sama, mimo że wokół ma setki obserwujących. Z badania społecznego nt. kryzysów psychicznych w mediach społecznościowych wynika, że tylko co drugi z nas miałby odwagę zareagować na niepokojące sygnały.
Aż 61 proc. z nas nie wie jak reagować na kryzys psychiczny, tylko co trzecia osoba wie co zrobić w takiej sytuacji. Czasem właśnie ta jedna wiadomość, wysłana bez wielkich słów i bez presji, może być dla kogoś pierwszym sygnałem, że nie jest z tym wszystkim sam. Kodeks Wrażliwości proponuje coś bardzo prostego – ludzką reakcję, ale w odpowiedniej formie z zachowaniem najważniejszych zasad:
pisz prywatnie, nie publicznie – żeby nie zawstydzać i nie wystawiać nikogo na ocenę
odwołuj się do tego, co widzisz – np. zmiany w zachowaniu albo treściach
okaż troskę i daj sygnał, że jesteś – bez oceniania i bez „naprawiania na siłę”
W ubiegłym roku ruszył #KodeksTour – ogólnopolska trasa warsztatów, podczas której o tym, jak rozpoznawać kryzys psychiczny i reagować na niego w internecie, rozmawiano już z ponad 2670 osobami – uczniami, studentami i seniorami z Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Kodeks Wrażliwości dostał pozytywne rekomendacje m.in. krajowej konsultant w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży oraz Mazowieckiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i został uwzględniony w rządowej publikacji dotyczącej profilaktyki, a informacje o nim trafiły już do szkół w całej Polsce – do dyrektorów i nauczycieli – co ma być pierwszym krokiem do wprowadzenia tych zasad na szerszą skalę.
Przypominamy że są infolinie, które działają całą dobę i oferują bezpłatną i anonimową pomoc:
800 70 22 22 Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym
116 123 Kryzysowy Telefon Zaufania
116 111 Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
Czytaj także:
Depresja nie jest wstydem. Rząd zapowiada miliardowe wsparcie
70 proc. prób samobójczych dzieci można by zapobiec. GrowSPACE
Partnerzy serwisu