Autor : Marcin Powęska
2026-08-04 12:00
Europejskie laboratoria bezbłędnie rozpoznają pneumokoki w hodowlach. Ale w próbkach badanych bez posiewu właściwy serotyp udało się określić tylko w co 5. przypadku. Dlaczego to poważny problem?
Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) sprawdziło możliwości 34 laboratoriów z 24 państw UE i EOG. Wśród uczestników znalazło się także polskie laboratorium referencyjne w Narodowym Instytucie Leków.
Nie było to badanie pacjentów. Laboratoria otrzymały przygotowane próbki zawierające Streptococcus pneumoniae oraz, opcjonalnie, wyhodowane szczepy bakterii. Miały je zbadać metodami stosowanymi na co dzień. Wyniki zaskoczyły.
W przypadku dwóch wyhodowanych szczepów wszystkie 23 laboratoria prawidłowo rozpoznały pneumokoki. Gorzej było z określeniem konkretnego serotypu bakterii. Dla pierwszego szczepu właściwy serotyp 23F podało 19 z 23 laboratoriów, czyli 82,6 proc. Dla drugiego serotyp 14 wskazało 21 z 23 laboratoriów, czyli 91,3 proc. Po uwzględnieniu wyłącznie placówek, które przedstawiły wynik nadający się do interpretacji, skuteczność wyniosła odpowiednio 90,5 i 100 proc.
Największa różnica pojawiła się przy materiale badanym bez wcześniejszej hodowli bakterii. Pneumokoka prawidłowo wykryło 28 z 31 laboratoriów, czyli 90,3 proc. Problem zaczynał się na kolejnym etapie. W pierwszej próbce prawidłowy serotyp określiło 7 z 31 laboratoriów, a w drugiej 6 z 31. To odpowiednio 22,6 i 19,4 proc.
Nie oznacza to jednak, że laboratoria masowo podawały błędne wyniki. Większość w ogóle nie przedstawiła użytecznego oznaczenia serotypu. Wśród placówek, które to zrobiły, trafność wyniosła 87,5 i 85,7 proc. Głównym problemem jest więc brak pełnego wyniku, a nie częste mylenie serotypów. Można zapytać: po co takie szczegóły, skoro patogen zostaje zidentyfikowany? Ma to znaczenie dla nadzoru epidemiologicznego. Informacja o serotypie pozwala sprawdzać, przed którymi odmianami pneumokoka chronią szczepionki i czy ich miejsce zajmują inne serotypy.
Większość laboratoriów sprawdziła również, jak badane pneumokoki reagują na antybiotyki. W przypadku benzylopenicyliny wyniki były bardzo podobne - zgadzały się w ok. 94 proc. Dla innych leków różnice były większe. Przy amoksycylinie zgodność dla jednego szczepu wyniosła 50 proc., a przy ceftriaksonie dla drugiego - 58,3 proc.
Nie oznacza to, że pozostałe wyniki były błędne. Autorzy raportu nie mieli jednego wzorcowego wyniku, z którym mogliby porównać wszystkie laboratoria. Sprawdzali jedynie, na ile ich pomiary są do siebie podobne. Pełny genom bakterii odczytało 11 z 23 laboratoriów, czyli mniej niż połowa. To pokazuje, że obecnie stosowane metody badań i sposób zapisywania wyników wymagają ujednolicenia.
Z pełną treścią raportu można zapoznać się tutaj.
Czytaj także: