Autor : Agata Szczepańska
2024-06-18 12:15
Pabianickie Centrum Medyczne, na które NFZ nałożył 550 tys. zł kary za odmowę wykonania legalnej aborcji, nie zgadza się z ta decyzją i zapowiada wystąpienie na drogę sądową. Szpital twierdzi, że nie odmówił zabiegu pacjentce. Jak się tłumaczy?
O karze dla pabianickiej placówki poinformowała minister zdrowia Izabela Leszczyna podczas poniedziałkowej konferencji prasowej (17 czerwca). - W tej chwili Departament Kontroli NFZ prowadzi postępowania kontrolne dotyczące odmów aborcji. 13 czerwca zakończono postępowanie kontrolne w Pabianickim Centrum Medycznym, w wyniku którego na tego świadczeniodawcę nałożono karę w wysokości 550 tys. zł. Wiem, że są jeszcze dwa kolejne podmioty, gdzie kontrola jest już w końcowej fazie. Obawiam się, że tam też okaże się, że nałożenie kary będzie zasadne – stwierdziła.
Przypominamy: W gabinecie lekarskim liczą się tylko poglądy pacjenta
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, pabianickie Centrum Medyczne potwierdziło, że w 2023 r. NFZ prowadził kontrolę na tamtejszym oddziale ginekologiczno-położniczym. Postępowanie zakończyło się nałożeniem kary umownej. Jednak szpital nie zgadza się ani z tą decyzją, ani z ustaleniami kontroli. Rzeczniczka prasowa szpitala Patrycja Socha przekazała PAP stanowisko w tej sprawie, w którym wyjaśnia, że w zakwestionowanym przez NFZ przypadku pacjentce nie odmówiono prawa do wykonania aborcji, wskazano jedynie, że konieczne jest przedłożenie przez nią ostatecznych wyników badań diagnostycznych.
Szpital zapowiada, że skorzysta z przysługującego mu prawa odwołania od wyniku kontroli. Pismo w tej sprawie jest w przygotowaniu. Dalsze kroki zależą od stanowiska prezesa NFZ. Jednak rzeczniczka informuje, że w przypadku nieuwzględnienia odwołania placówka zamierza wystąpić na drogę postępowania sądowego przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia, wraz ze złożeniem do sądu wniosku umożliwiającego zablokowanie potrącenia kary przez NFZ.
Przypominamy: MZ: lekarz, który odmawia legalnej aborcji, nie będzie konsultantem
Zaprzecza również, by w przypadku, którego dotyczyła kontrola, lekarze powołali się na klauzulę sumienia.
Od 30 maja obowiązuje rozporządzenie, które wprowadziło kary dla placówek uchylających się od wykonywania zabiegów terminacji ciąży, gdy są one dozwolone (rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 14 maja 2024 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej). Ma ono utrwalić zasadę, zgodną z obowiązującym prawem, że klauzula sumienia nie dotyczy szpitali, a jedynie lekarzy.
Podczas poniedziałkowej konferencji minister zdrowia przypomniała, że placówki medyczne mają obowiązek tak zorganizować pracę, by przynajmniej jeden z lekarzy mógł wykonać zabieg aborcji, gdy jest on dozwolony.
Izabela Leszczyna już w pierwszych tygodniach urzędowania zapowiadała, że położy kres praktykom odmawiania przez szpitale legalnej aborcji. Znowelizowane rozporządzenie obliguje placówki realizujące umowę z NFZ na udzielanie świadczeń w rodzaju hospitalizacja w zakresie ginekologia i położnictwo, w przypadkach, gdy przerwanie ciąży jest dopuszczalne przez prawo, do wykonywania tego świadczenia - tam, gdzie wykonuje pozostałe zabiegi (czyli bez odsyłania pacjentki) i nawet wówczas, jeśli lekarz powoła się na klauzulę sumienia. Konsekwencją tej zamiany jest wprowadzenie kary umownej w wysokości 2 proc. kwoty zobowiązania wynikającego z umowy oraz wprowadzenie możliwości rozwiązania umowy w części albo w całości, bez zachowania okresu wypowiedzenia, w przypadku naruszenia tego obowiązku.
Polecamy także:
Znieczulenia przy porodzie: wchodzą nowe zasady. Nieco złagodzone
Zastępczyni redaktor naczelnej; specjalizuje się w tematach związanych z prawem medycznym i procesem legislacyjnym, szczególnie zainteresowana psychiatrią. Wcześniej dziennikarka i redaktorka w Dzienniku Gazecie Prawnej oraz Polskiej Agencji Prasowej. Kontakt: agata.szczepanska@cowzdrowiu.pl