Autor : Magdalena Gajownik
2026-05-06 15:29
Szykują się spore zmiany w zasadach wystawiania recept, wykupywania leków i działania aptek. O co chodzi? Resort zdrowia chce uszczelnić system refundacji, nowe przepisy mają ukrócić wykupywanie leków „na zapas”, rozszerzyć kompetencje farmaceutów i sprawić, że apteki staną się znacznie ważniejszym ogniwem ochrony zdrowia. Czy to będzie dla nas ułatwienie?
Ministerstwo Zdrowia uruchomiło prekonsultacje społeczne dotyczące projektu ustawy o receptach, który ma uporządkować i scalić rozproszone dziś przepisy a dodatkowo - zgodnie z założeniem - gruntownie przebudować cały system preskrypcji leków w Polsce. Dokument, analizowany m.in. przez ekspertów rynku farmaceutycznego zakłada m.in. całkowitą cyfryzację procesu wystawiania i realizacji recept i zmianę filozofii funkcjonowania refundacji, a dodatkowo znaczne rozszerzenie roli aptek i farmaceutów w systemie ochrony zdrowia. Zdaniem autorów analizy projekt jest jednym z najbardziej kompleksowych podejść do tematu od lat, bo łączy kwestie organizacyjne, technologiczne i finansowe.
Jedną z najbardziej odczuwalnych zmian ma być wprowadzenie 60-dniowego limitu refundacji leków, czyli po przekroczeniu określonej ilości pacjent nie otrzyma już refundacji i będzie musiał zapłacić pełną cenę leku. System ma być dodatkowo kontrolowany centralnie przez SIM, który będzie agregował dane o lekach wydawanych pacjentowi niezależnie od tego, ilu lekarzy wystawia recepty. Projekt zakłada też przejście z obecnego modelu opartego na limitach ilościowych na bardziej „ekonomiczne” podejście do refundacji, a tu kluczowe będzie monitorowanie całkowitego zużycia leków w systemie. Jednocześnie jest przewidziana możliwość realizacji kolejnych części recepty po wykorzystaniu 3/4 okresu terapii, żeby ograniczyć ryzyko przerw w leczeniu.
Ale największa zmiana ma dotyczyć farmaceutów a to dlatego, że mają oni przestać pełnić wyłącznie rolę osób realizujących recepty. Według projektu będą oni mogli wystawiać recepty kontynuowane na podstawie danych z Internetowego Konta Pacjenta, dzięki czemu pacjent nie będzie musiał już każdorazowo umawiać się do lekarza, ale - co ważne - maksymalny okres leczenia w tym trybie to maksymalnie 120 dni. W założeniach jest jednak zapis, że lekarz w dalszym ciągu będzie mieć możliwość zablokowania takiej kontynuacji, jeśli uzna to za konieczne z powodów medycznych. Nieco zmieni się też rola aptek - zgodnie z proponowanymi przepisami pacjent w aptece będzie mógł skorzystać m.in. ze szczepień ochronnych i wybranych programów zdrowotnych, to nie zmienia statusu aptek - formalnie nie staną się podmiotami leczniczymi, ale zakres ich odpowiedzialności zdecydowanie wzrośnie, dlatego ustawodawca chce nałożyć na nie obowiązkowe ubezpieczenie OC, żeby zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów w razie ewentualnych błędów lub problemów przy udzielaniu świadczeń.
Wśród propozycji jest możliwość wydawania leków z programów lekowych bezpośrednio w aptekach ogólnodostępnych, a więc pacjent miałby otrzymywać preparaty na podstawie recepty „Rp PL”, bez konieczności każdorazowego odbioru w szpitalu. W tym modelu apteki byłyby tylko dystrybutorem, a nie "właścicielem" leków, bo dzięki temu da się utrzymać kontrolę systemową nad kosztownymi terapiami. W kontekście cyfryzacji - e-recepta ma być standardem, a papierowa forma wyjątkiem. System SIM i powiązane z nim platformy mają być głównym narzędziem nadzorczym w obiegu recept - od momentu wystawienia, aż po ewentualne poprawki lub blokady.
Czytaj także:
Partnerzy serwisu