Autor : Marcin Powęska
2026-04-27 12:49
Coraz więcej badań pokazuje, że popularne leki na cukrzycę i otyłość mogą ingerować w sam mechanizm choroby Alzheimera - zanim pojawią się pierwsze objawy.
Najnowszy przegląd naukowy opublikowany w czasopiśmie Molecular and Cellular Neuroscience dostarcza jedno z najbardziej kompleksowych podsumowań dotychczasowych badań nad wpływem leków inkretynowych na chorobę Alzheimera. Zespół naukowców z Anglia Ruskin University przeanalizował 30 badań przedklinicznych obejmujących cztery kluczowe substancje: liraglutyd, semaglutyd, eksenatyd i dulaglutyd.
Wszystkie należą do grupy agonistów receptora GLP-1 - leków powszechnie stosowanych w leczeniu cukrzycy typu 2, a w ostatnich latach także otyłości. Dziś robią furorę jako "leki na odchudzanie", ale ich działanie może sięgać znacznie głębiej niż metabolizm.
Choroba Alzheimera rozwija się latami, a jej znakiem rozpoznawczym są dwa patologiczne procesy: odkładanie się beta-amyloidu w postaci blaszek oraz powstawanie splątków białka tau wewnątrz neuronów. To właśnie one prowadzą do uszkodzenia komórek nerwowych i stopniowej utraty pamięci.
Analiza pokazała, że leki GLP-1 mogą wpływać na oba te procesy jednocześnie. W aż 22 z 30 badań zaobserwowano spadek poziomu beta-amyloidu, natomiast 19 badań wykazało redukcję hiperfosforylowanego tau - najbardziej toksycznej formy tego białka.
Najlepiej przebadany liraglutyd wykazywał spójny efekt w obu obszarach. Semaglutyd i dulaglutyd również przynosiły pozytywne wyniki, choć liczba badań była mniejsza. Najbardziej niejednoznaczne rezultaty dotyczyły eksenatydu - część analiz wykazywała poprawę, inne nie odnotowały istotnych zmian.
Badacze podkreślają, że działanie tych leków nie ogranicza się do jednego mechanizmu. GLP-1 może wpływać na wiele procesów biologicznych związanych z rozwojem choroby Alzheimera.
Chodzi m.in. o redukcję stanu zapalnego w mózgu, poprawę sygnalizacji insulinowej w neuronach oraz modulowanie aktywności enzymów odpowiedzialnych za produkcję amyloidu. To szczególnie istotne, bo coraz więcej danych sugeruje, że alzheimer ma silny komponent metaboliczny i bywa określany jako "cukrzyca mózgu".
Choć wyniki badań laboratoryjnych i na zwierzętach są spójne i obiecujące, dane kliniczne pozostają ograniczone. W analizie uwzględniono dwa badania z udziałem ludzi - i ich wyniki nie są jednoznaczne.
W 26-tygodniowym badaniu z liraglutydem nie zaobserwowano ani spadku poziomu amyloidu, ani poprawy funkcji poznawczych. Zauważono jednak coś innego: poprawę metabolizmu glukozy w mózgu, co jest ważnym wskaźnikiem kondycji neuronów. Z kolei 18-miesięczne badanie z eksenatydem nie wykazało zmian w poziomach amyloidu i tau w płynie mózgowo-rdzeniowym, ale odnotowano spadek beta-amyloidu w pęcherzykach zewnątrzkomórkowych - potencjalnym wczesnym biomarkerze choroby.
Choroba Alzheimera pozostaje najczęstszą formą demencji - także w Polsce. Szacuje się, że zmaga się z nią ok. 350-400 tys. osób, a łącznie z innymi typami otępienia liczba pacjentów sięga nawet 500-600 tys. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa problem będzie szybko narastał - według prognoz w ciągu najbliższych dekad liczba chorych może się nawet podwoić, co oznacza rosnące obciążenie dla systemu ochrony zdrowia i opieki długoterminowej.
Autorzy podkreślają, że kolejnym krokiem powinny być duże, długoterminowe badania kliniczne - szczególnie u osób we wczesnym stadium choroby lub z grup ryzyka. Ponad 3/4 analizowanych badań przedklinicznych wykazało redukcję amyloidu lub tau, a pierwsze sygnały z badań u ludzi już się pojawiają. Trzeba pamiętać, że pomimo dekad intensywnych badań nad alzheimerem możliwości leczenia pozostają ograniczone. Dostępne terapie w większości łagodzą objawy i spowalniają przebieg choroby, ale nie są w stanie jej zatrzymać ani odwrócić.
Czytaj także:
Leki na chorobę Alzheimera: samo usuwanie amyloidu to za mało?
Partnerzy serwisu