Autor : Aleksandra Kurowska
2025-10-15 14:13
Nowe możliwości diagnostyki i leczenia cukrzycy, ale też poważne luki w systemie, bo nowoczesne leczenie choroby nadal nie jest dla wszystkich. Monika Kaczmarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków tłumaczy, co należy zmienić. Czy technologia może uratować zdrowie i życie?
Aleksandra Kurowska: Moniko, wreszcie mogę z Tobą porozmawiać prawie jak równy z równym, bo pierwszy raz miałam wizytę u diabetologa. Na szczęście nie mam cukrzycy, ale mam podwyższony poziom insuliny, więc zaczęłam jeszcze bardziej interesować się tym tematem. Jak wygląda sytuacja osób, u których diagnozuje się cukrzycę? W ostatnich latach wiele się zmieniło - zarówno w zakresie refundacji leków, jak i wyrobów medycznych. Mamy też nowy program profilaktyczny obejmujący osoby już od 20. roku życia, co daje szansę na wcześniejsze wykrycie choroby. Co się zmieniło, a czego jeszcze brakuje z Twojej perspektywy jako szefowej organizacji?
Monika Kaczmarek: W ostatnim czasie rzeczywiście wiele się zmieniło. Często jednak pojawia się pytanie: skoro liczba osób z cukrzycą rośnie, to czy to dobrze, czy źle? Odpowiadam zawsze dwojako. Z jednej strony świadomość społeczna znacząco wzrosła, poprawiła się edukacja i dzięki programom profilaktycznym wiele osób mobilizuje się do badań. To oznacza, że część pacjentów, którzy wcześniej byli niezdiagnozowani, teraz dowiaduje się o chorobie - i to jest dobre. Z drugiej strony faktem jest, że liczba chorych stale rośnie. Cukrzyca typu 1 coraz częściej występuje u dorosłych, a cukrzyca typu 2 pojawia się w coraz młodszym wieku. Wczesna diagnoza to ogromna korzyść - pozwala wdrożyć terapię na początku choroby i zapobiec powikłaniom. Problemem są sytuacje, gdy choroba zostaje wykryta dopiero w momencie powikłań - wtedy leczenie jest dużo trudniejsze i wiąże się z większym obciążeniem, także społecznym i zawodowym. Mimo postępu wciąż mamy przed sobą wiele wyzwań. Jako prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków reprezentuję pacjentów i wiem, że potrzeby są nadal ogromne.
Jeśli ktoś wykonuje badania profilaktyczne, które wskaźniki mogą sugerować cukrzycę i co dzieje się dalej? Jak wygląda ścieżka pacjenta?
Sam poziom glikemii nie zawsze daje pełny obraz, zwłaszcza jeśli badanie wykonywane jest przypadkowo, w trakcie różnych akcji profilaktycznych. Aby postawić diagnozę, konieczna jest pełna diagnostyka. Pierwszym krokiem powinno być zawsze udanie się do lekarza pierwszego kontaktu. Cieszy nas, że w niektórych ośrodkach działa już opieka koordynowana - dzięki temu droga pacjenta do specjalisty jest krótsza. Lekarz rodzinny to ten, który powinien wyznaczyć dalszą ścieżkę diagnostyki i leczenia.
Jak wygląda później życie pacjenta? Wielu osobom cukrzyca wciąż kojarzy się z częstym nakłuwaniem palców i zastrzykami z insuliny.
Rzeczywiście, w cukrzycy typu 1 konieczna jest stała kontrola glikemii i częste iniekcje. Mamy jednak systemy ciągłego monitorowania oraz pompy insulinowe, które znacząco poprawiają komfort pacjentów. Niestety, pompy nie są refundowane po 26. roku życia. Gorzej wygląda sytuacja w przypadku cukrzycy typu 2. Terapie są dostępne, ale refundacja obejmuje tylko część pacjentów, często dopiero wtedy, gdy ich stan zdrowia znacząco się pogorszy. Podobnie z systemami monitorowania - refundacja przysługuje wyłącznie osobom na intensywnej insulinoterapii, czyli przy co najmniej trzech wstrzyknięciach insuliny dziennie. A co z pacjentami na dwóch iniekcjach, jednej albo na samej terapii lekowej?
Jako Stowarzyszenie przeprowadziliśmy projekt edukacyjny z udziałem 100 pacjentów, podzielonych na dwie grupy. W pierwszej od początku wdrożono nowoczesne systemy monitorowania i odpowiednio dobraną terapię diabetologiczną. W drugiej pacjenci nie mieli pełnej świadomości swoich wyników - i okazało się, że już w pierwszych dniach 17 osób wymagało pilnej konsultacji, a 12 musiało przejść na bardziej zaawansowaną terapię. To pokazuje, jak bardzo technologia może pomóc i jak wielu pacjentów nie zdaje sobie sprawy z ryzyka. Sama również tego doświadczyłam - przez lata myślałam, że potrafię rozpoznać u siebie spadek glikemii, aż w końcu przestałam go odczuwać. To była dla mnie ważna lekcja. Podstawa to samokontrola - bez niej nie ma skutecznego leczenia. Dlatego chcemy, aby dostęp do nowoczesnych terapii i systemów monitorowania był możliwy jak najwcześniej, a nie dopiero wtedy, gdy choroba się zaostrza.
Bardzo dziękujemy za rozmowę i mamy nadzieję, że warunki refundacji leków i wyrobów medycznych będą coraz korzystniejsze.
Jesteśmy cierpliwi i wierzymy, że w pewnym momencie ta ścieżka będzie dla pacjentów jeszcze bardziej pozytywna.
Dziękujemy za rozmowę.
Dziękuję bardzo.
Czytaj także:
Nowy lek sam reguluje poziom cukru. Odciążenie dla diabetyków
Refundacja Mounjaro w Polsce: dla jakich pacjentów jest rozpatrywana?
Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl
Partnerzy serwisu