Autor : Marcin Powęska
2026-10-02 16:40
Polska ma jeden z najniższych w UE wskaźników udziału kobiet w przesiewowych badaniach mammograficznych - 33,8 proc. Jest też w grupie państw z najmniejszą liczbą mammografów na mieszkańca. Ministerstwo Zdrowia ma plan, jak to zmienić. Ale czy skuteczny?
Według danych Eurostatu za 2024 r. wskaźnik udziału w przesiewowych badaniach mammograficznych wyniósł w Polsce 33,8 proc. Niższe wyniki wśród państw UE (dla których były dostępne dane) odnotowano tylko na Węgrzech - 27,2 proc. - i na Cyprze - 29,2 proc. Nieco wyżej od Polski znalazły się: Łotwa z wynikiem 38,2 proc. i Austria - 41,3 proc.
Na czele zestawienia były Dania - 82,1 proc., Szwecja - 82 proc. - i Finlandia - 81,6 proc. Za nimi znalazły się Słowenia - 77,8 proc. - oraz Irlandia - 71,2 proc. Polskę od Danii dzieliło 48,3 pkt proc.
Polska znalazła się także wśród państw o najniższej liczbie mammografów w przeliczeniu na ludność. W 2024 r. przypadało u nas 1,1 urządzenia na 100 tys. mieszkańców - tyle samo, po zaokrągleniu, co w Czechach, Szwecji i Rumunii. Najwyższe wskaźniki miały Grecja - 7,6 urządzenia na 100 tys. mieszkańców - i Cypr - 6,9. Kolejne były Włochy z wynikiem 3,7. Chodzi o urządzenia przeznaczone wyłącznie do wykonywania mammografii.
Sama liczba aparatów nie wyjaśnia jednak różnic w uczestnictwie. Szwecja, mimo takiego samego zaokrąglonego wskaźnika wyposażenia jak Polska, odnotowała jeden z najwyższych wyników badań przesiewowych. Z kolei Cypr miał dużo urządzeń, a niski udział kobiet w programie. Na podstawie tych dwóch statystyk nie można więc uznać niedoboru sprzętu za główną przyczynę polskiego wyniku.
Danych nie można porównywać wprost, bo kraje nie zawsze liczą je tak samo, np. uwzględniają kobiety w różnym wieku. Eurostat zaznacza też, że polskie wyniki za 2019 i 2024 r. nie są w pełni porównywalne. Nie można więc na ich podstawie jednoznacznie stwierdzić, że Polki rzadziej korzystały z badań. W zestawieniu brakuje ponadto danych z Bułgarii, Grecji i Rumunii.
Co więcej, dane pochodzą z programów badań przesiewowych. Nie są zestawieniem wszystkich mammografii wykonanych w danym kraju. Nie wiemy, ile badań Polki wykonały prywatnie ani ile dodatkowych kobiet przebadano poza programem.
Ministerstwo Zdrowia w komunikacie z 20 sierpnia 2026 r. zapowiedziało spersonalizowane wiadomości zachęcające do mammografii. Pierwsza wysyłka, zaplanowana na drugą połowę sierpnia, miała dotrzeć do blisko 35 tys. kobiet przez SMS i do blisko 25 tys. przez aplikację mojeIKP. Kolejny etap miał objąć uprawnione do programu kobiety w wieku 46-74 lat: ponad 1,3 mln przez SMS oraz ponad 892 tys. przez powiadomienia w aplikacji. Wiadomości mają przypominać o badaniu i wskazywać sposób zapisania się. Resort podał też, że na 1 sierpnia 2026 r. program profilaktyki raka piersi obejmował 32,77 proc. uprawnionych kobiet w okresie 2 lat.
Program profilaktyki raka piersi w Polsce obejmuje kobiety w wieku 45-74 lat. Mammografia jest bezpłatna, nie wymaga skierowania i standardowo przysługuje co 24 miesiące. Badanie można wykonać w placówce stacjonarnej lub w mammobusie. Zapisy są dostępne przez IKP i aplikację mojeIKP. Można też zadzwonić do placówki lub zgłosić się osobiście - wtedy to placówka rejestruje pacjentkę w systemie.
O to, jak zachęcić Polki do mammografii, pytaliśmy parlamentarzystów w naszej sondzie. Wśród propozycji znalazły się przypomnienia SMS, większe zaangażowanie lekarzy medycyny pracy oraz premie dla placówek POZ za wyższy udział pacjentek w badaniach.
Czytaj także:
Mammografia wykryje nie tylko raka. Pomoże AI
Partnerzy serwisu