Autor : Magdalena Gajownik
2026-05-18 13:23
Ministerstwo Zdrowia szykuje zmiany w sposobie m.in. rejestrowania pacjentów i prowadzenia kolejek. Co to oznacza? MZ chce uporządkować i uszczelnić przepływ danych kto, gdzie i jak długo czeka na leczenie. Projekt rozporządzenia trafił do konsultacji publicznych.
Najważniejsza zmiana jest taka, że MZ chce bardziej kontrolować jak pacjenci zapisują się do specjalistów - centralna elektroniczna rejestracja ma być spójnym systemem do którego trafią osoby oczekujące na wybrane świadczenia, więc jeśli ktoś nie dostanie terminu od razu, nie będzie już funkcjonował wyłącznie w kolejce konkretnej poradni albo szpitala, tylko znajdzie się w centralnym wykazie obejmującym wszystkie placówki realizujące dane świadczenie. Zgodnie z planem ministerstwa zdrowia ma to przeciwdziałać sytuacjom kiedy pacjent zapisuje się równolegle do kilku placówek na to samo badanie "pompując" tym samym sztuczne kolejki, a NFZ nie zawsze ma pełny obraz faktycznej dostępności świadczeń.
Szpitale i poradnie będą musiały przekazywać swoje harmonogramy przyjęć, wolne miejsca i dostępne terminy bezpośrednio do centralnego systemu, czyli państwo będzie widziało wszystko praktycznie na bieżąco, ale jednocześnie placówki zostaną zwolnione z części obecnych obowiązków związanych z osobnym raportowaniem list oczekujących, bo skoro dane będą już zbierane centralnie, nie trzeba będzie ich przekazywać drugi raz. Konkretnie: placówki przestaną codziennie przekazywać informacje o pierwszym dostępnym terminie i samodzielnie obliczać średni czas oczekiwania-te obowiązki przejmie centralny system NFZ, który na podstawie danych zbieranych z całego kraju będzie sam wyliczał przewidywany czas oczekiwania i go publikował.
Co to oznacza dla pacjentów? Mniej elastyczności, ponieważ w systemie CER nie będzie można po prostu wybrać sobie późniejszego terminu tylko dlatego, że jest wygodniejszy, jeśli świadczeniodawca wskaże wcześniejszą datę. Zapisanie się do kilku placówek na to samo świadczenie może wtedy skutkować wykreśleniem z harmonogramu. Projekt porządkuje kwestie rozliczania świadczeń szpitalnych szczególnie tych krótkich, które trwają do 12 godzin - do tej pory krótsze świadczenia mogły być rozliczane w mniej precyzyjny sposób, natomiast po zmianach będą miały osobny kod i zasady klasyfikacji. Jeśli leczenie przekroczy 12 godzin, przypadek zostanie rozliczony już jako standardowy pobyt szpitalny albo leczenie jednego dnia.
Po wejściu w życie wcześniejszych przepisów dotyczących części zawodów medycznych pojawiły się nowe identyfikatory zawodowe, które teraz mają być włączone do systemu sprawozdawczego, zastępując w części przypadków PESEL. Ministerstwo porządkuje także system raportowania świadczeń psychologicznych i psychoterapeutycznych dla dzieci i młodzieży, ponieważ dotychczasowy wspólny kod zostanie podzielony, tak aby osobno rozliczać świadczenia dla młodych pacjentów i osobno dla dorosłych uczestniczących w terapii związanej z leczeniem dziecka. Nowe przepisy obejmą też pacjentów wymagających wentylacji mechanicznej w opiece długoterminowej- dla nich mają powstać osobne harmonogramy przyjęć, dodatkowo rozdzielone na dzieci i dorosłych.
Nie wszystkie zmiany pojawią się od razu, bo część przepisów zacznie obowiązywać po 30 dniach od publikacji, część po trzech miesiącach, a najbardziej rozbudowane elementy związane z centralną rejestracją będą wdrażane stopniowo od lipca do przyszłego roku.
Czytaj także:
Pacjenci czekają, system się zapętla. Politycy o zmianach
Sobierańska-Grenda: Nie przekłamujcie faktów o finansowaniu badań