• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Monika Kalinowska o CAR-T: Ta terapia dała mi nowe życie

Autor : Agnieszka Paculanka

2026-09-07 13:00

- Dzielę się swoją historią, bo z jednej strony jestem szczęśliwa, że dzięki CAR-T otrzymałam szansę na wyleczenie, a z drugiej strony ubolewam nad tym, że nie każdy chory ma do niej dostęp - o przebiegu terapii, uciążliwościach standardowego leczenia i przełomowej procedurze CAR-T z Moniką Kalinowską, nauczycielką z okolic Lublina, rozmawia Aleksandra Kurowska, redaktor naczelna serwisu Co w Zdrowiu.

Aleksandra Kurowska: Jak wyglądały Pani pierwsze kroki na ścieżce pacjenta?

Monika Kalinowska, pacjentka: Chorobę wykryto podczas rutynowych, profilaktycznych badań krwi. W morfologii widoczne były obniżone parametry krwinek, niska hemoglobina oraz bardzo wysokie OB, czemu towarzyszyły silne osłabienie i ból kręgosłupa. Z tymi wynikami skierowano mnie do hematologa, który potwierdził rozpoznanie.

Potem przeszłam dalszą diagnostykę w szpitalu w Lublinie, gdzie zaoferowano mi standardową terapię. Pojawiła się też wówczas możliwość wzięcia udziału w badaniu klinicznym. Na początku,z pewnym niepokojem i zaskoczona diagnozą, nie wiedziałam, jaką podjąć decyzję. Po zasięgnięciu opinii lekarzy, a także rodziny  zdecydowałam się na udział w programie. Następnie trafiłam do Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej (COZL) na Oddział Hematologii i Transplantacji Szpiku, gdzie lekarze poprowadzili moje dalsze leczenie.

Jak przebiegał pierwszy etap terapii i jakie metody wówczas zastosowano?

W pierwszym etapie wdrożono standardową chemioterapię w formie doustnej. Ten protokół leczenia wymagał regularnych, częstych pobytów na oddziale szpitalnym - w początkowej fazie kontrole odbywały się w odstępach tygodniowych. Terapia farmakologiczna trwała 1,5 roku. Pozwoliła ona na uzyskanie remisji, jednak po pewnym czasie nastąpił nawrót choroby.

Wtedy pojawiła się możliwość zastosowania metody CAR-T. Jak wyglądała procedura kwalifikacji do tego programu?

Tak, po nawrocie choroby otworzyła się ścieżka kwalifikacji do badania klinicznego. Liczba miejsc w programie była ograniczona, a liczba chętnych pacjentów bardzo duża, dlatego o ostatecznym wyborze decydowało losowanie procedur. Zostałam wyłoniona w tym procesie. Sama technologia polega na pobraniu od pacjenta jego własnych limfocytów T. Następnie komórki te są modyfikowane genetycznie w laboratorium - wyposaża się je w receptory zdolne do precyzyjnego rozpoznawania i niszczenia komórek nowotworowych. Po ponownym podaniu pacjentowi te zmodyfikowane komórki zwalczają komórki szpiczaka w moim organizmie.

Jak ocenia Pani swój stan zdrowia po zakończeniu procedury CAR-T i jak wyglądają obecne zalecenia lekarskie?

Obecnie czuję się bardzo dobrze. Moje życie przestało być podporządkowane nieustannym wizytom w szpitalu - nie muszę już stale przebywać na oddziale, a kontrole odbywają się rzadko. Moim głównym zadaniem jest teraz bieżące monitorowanie organizmu pod kątem ewentualnych późnych powikłań. Z perspektywy czasu widzę stałą poprawę kondycji fizycznej.

Wspomniała Pani wcześniej o skutkach ubocznych farmakoterapii. Jak leczenie wpłynęło na Pani organizm i codzienne funkcjonowanie?

W hematologii nieodłącznym elementem leczenia są sterydy, które wywierają silny wpływ zarówno na kondycję psychiczną, jak i na fizyczność pacjenta. Powodują one wahania nastroju oraz duże obciążenie całego ustroju, co w moim przypadku uniemożliwiło kontynuowanie pracy zawodowej. Ponadto sam szpiczak doprowadził do trwałych zmian degeneracyjnych w układzie kostnym. Mam ubytki w kręgosłupie, co wiąże się z zakazem dźwigania ciężarów. Długotrwała choroba i niepewność co do rokowań są dla pacjenta dużym obciążeniem psychofizycznym.

Czy w obecnej sytuacji planuje Pani powrót do dotychczasowych aktywności?

Tak, przygotowuję się do powrotu do pracy. Z zawodu jestem nauczycielką i w trakcie leczenia bardzo brakowało mi kontaktu z młodzieżą oraz codziennej aktywności zawodowej. Izolacja onkologiczna i leczenie szpitalne odcinają pacjenta od społeczeństwa. 

Pani przypadek pokazuje, jak dynamicznie rozwija się współczesna hematologia...

Różnica między możliwościami terapeutycznymi dzisiaj a tymi sprzed dekady jest kolosalna. Dawniej pacjent z nawrotowym szpiczakiem miał bardzo złe rokowania. Dzisiaj rozmawiamy o moim powrocie do pełnej aktywności zawodowej. Dzielę się swoją historią, jestem szczęśliwa, że dzięki CAR-T otrzymałam szansę na wyleczenie, bardzo chciałabym aby każdy kwalifikujący się do tej terapii chory miał do niej dostęp. Kluczową barierą pozostają jednak finanse oraz brak systemowej refundacji CAR-T dla wszystkich potrzebujących grup pacjentów.

Przeczytaj także:

Nowa generacja CAR-T. Niemiecki przełom w walce z guzami litymi

Jedno podanie zamiast wielu linii leczenia. Tak działa CAR-T

CAR-T w szpiczaku: pacjent nie może czekać ani błądzić

#CAR-t #hematoonkologia #onkologia
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Agnieszka Paculanka

Komentarze

OSTATNIE WPISY

Coraz więcej osób z ADHD i autyzmem. System nie nadąża
Czytaj więcej...
Pięć nowych rekomendacji AOTMiT. Dwa leki bez poparcia
Czytaj więcej...
Umyj ręce, zmień maskę. Bakterie na ponad 80 proc. badanych maseczek
Czytaj więcej...
Dywersyfikacja i zapasy. Prof. Staniszewska o nowej polityce lekowej
Czytaj więcej...
Kryzys kadrowy w ochronie zdrowia. Co na to Parlament Europejski?
Czytaj więcej...
Gruźlica wielolekooporna. AOTMiT za leczeniem poza szpitalem
Czytaj więcej...
Neurofibromatozy. AOTMiT wskazuje inną drogę
Czytaj więcej...
Leczenie ran. Prezes AOTMiT nie poparł nowej porady
Czytaj więcej...
Co politycy wiedzą o chorobach płuc, w tym POChP
Czytaj więcej...
Nocna prohibicja w całej Polsce. Sejm zdecydował
Czytaj więcej...
Medycy na etatach przepracują w każdym miesiącu ponad dzień więcej?
Czytaj więcej...
Usunąć "mgłę", powstrzymać raka płuca. Nowy trop w profilaktyce
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

BMS Novartis Roche Sanofi Swixx
Libre Vertex
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl