Autor : Marcin Powęska
2026-07-08 11:22
Pacjentka przez dłuższy czas była przekonana, że powiększający się brzuch to efekt nadwagi. W rzeczywistości w jej jamie brzusznej rozwijał się 40-centymetrowy guz jajnika. Specjaliści z Centrum Onkologii w Bydgoszczy usunęli zmianę, która okazała się łagodna. Przy okazji przypominają, że nowotwory jajnika przez długi czas mogą nie dawać żadnych objawów.
Do Oddziału Klinicznego Ginekologii Onkologicznej Centrum Onkologii w Bydgoszczy trafiła pacjentka, która zauważyła stopniowe powiększanie się obwodu brzucha. Początkowo uznała, że to efekt nadwagi. Dopiero gdy mimo diety brzuch nadal się powiększał, zgłosiła się do ginekologa, który skierował ją do specjalistycznego ośrodka. Po wykonaniu badań zapadła decyzja o operacji.
- Pierwszymi objawami, które pacjentka zauważyła, był wzrost obwodu brzucha. Łączyła go jednak z nadwagą. Zaczęła się niepokoić dopiero wtedy, gdy mimo stosowania diety obwód brzucha nadal się zwiększał. Wówczas zgłosiła się do swojego ginekologa, który skierował ją do naszego ośrodka - powiedział lek. Jarosław Pestka z Oddziału Klinicznego Ginekologii Onkologicznej Centrum Onkologii w Bydgoszczy.
Lekarze wykonali laparotomię i usunęli guz o średnicy ok. 40 cm. Badanie histopatologiczne wykazało, że była to zmiana łagodna, dlatego pacjentka nie musiała przechodzić dalszego leczenia onkologicznego ani chemioterapii. Zabieg przeprowadzili lek. Jarosław Pestka i lek. Zbigniew Dzwoniarkiewicz wraz z zespołem operacyjnym.
- Wykonaliśmy laparotomię i usunęliśmy guz, który na szczęście dla pacjentki w badaniu histopatologicznym okazał się zmianą łagodną. Dzięki temu nie wymagała ona żadnego leczenia uzupełniającego, w tym chemioterapii - podkreślił specjalista ginekolog.
Rak jajnika należy do najtrudniejszych do wykrycia nowotworów ginekologicznych. We wczesnym stadium często nie powoduje charakterystycznych dolegliwości, dlatego wiele przypadków rozpoznawanych jest dopiero w zaawansowanym stadium choroby. W Polsce każdego roku diagnozę raka jajnika słyszy ok. 3,5-4 tys. kobiet, a nowotwór ten pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn zgonów z powodu nowotworów narządów rodnych.
Lekarze przypominają, że nie istnieje populacyjny program badań przesiewowych w kierunku raka jajnika. Dlatego szczególnego znaczenia nabierają regularne wizyty u ginekologa i wykonywanie USG.
"Guzy jajnika późno dają objawy, często dopiero wtedy, gdy są już duże i zaawansowane. Dlatego tak ważne są rutynowe, coroczne kontrole u ginekologa, w tym badanie ultrasonograficzne. W przypadku raka jajnika nie ma badań przesiewowych, dlatego każda kobieta powinna zachowywać czujność onkologiczną i regularnie badać się w gabinecie ginekologicznym" - apelują specjaliści.
Czytaj także:
Ta terapia u ponad 80 proc. chorych zatrzymała rozwój nowotworu
Access GAP 2026: Polska liderem regionu, ale pacjenci nadal czekają