Autor : Aleksandra Kurowska
2025-04-29 20:08
POChP rozwija się powoli, ale zabija. Tą i inne choroby płuc możemy wykrywać dzięki badaniom przesiewowym, hamować ich rozwój dzięki lekom. - Spirometria jest procedurą niełatwą, ale tanią - mówi ekspertka. Zapraszamy do obejrzenia wywiadu z prof. dr hab. Joanną Chorostowską-Wynimko, kierownik Zakładu Genetyki i Immunologii Klinicznej Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.
Profesor Chorostowska-Wynimko to też m.in. prezydent elekt European Respiratory Society i członkini Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc.
Aleksandra Kurowska: Pani Profesor, dużo mówimy o onkologii, o kardiologii, a choroby płuc są takim tematem cały czas niedocenionym. Z jakimi chorobami płuc mamy największe problemy?
Prof. Joanna Chorostowska-Wynimko: Nie ma w zasadzie choroby płuc, z którą nie mamy problemów. Myślę, że powinniśmy mówić o przewlekłych chorobach płuc, przede wszystkim o astmie oskrzelowej i przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc [POChP], bo to są populacyjnie najczęstsze choroby.
Musimy mówić o raku płuca, ponieważ jest to najczęstsza przyczyna zgonów onkologicznych, ale nadal choroba płuc. No i wreszcie musimy mówić o zakażeniach układu oddechowego, ponieważ one są najszerszą przyczyną chorobowości w Polsce, zarówno chorobowości krótkotrwałej, jak i niestety długotrwałej, bardzo kosztownej.
Więc choroby płuc są bardzo różnorodne. Jedno można powiedzieć, dotykają bardzo szerokiej grupy w obrębie populacji Polski i populacji europejskiej. Są trzecią przyczyną zgonów i wreszcie są bardzo kosztownym problemem zdrowotnym. Bo powiem tylko, że w Polsce roczny koszt związany z chorobami układu oddechowego, szeroko rozumiany i liczony jako strata finansowa z powodu niepełnosprawności, to jest ponad 219 mld zł, więc to jest ogromny koszt. To jest budżet, który pozwoliłby nam dobre poradzić sobie z chorobami układu oddechowego w Polsce.
Dalsza część tekstu pod wywiadem wideo.
W przypadku astmy myślę, że większość Polaków kojarzy tę chorobę, kojarzy inhalatory, różne leki. W przypadku POChP, pewnie gdybyśmy spytali na ulicy, co to znaczy, wiele osób nie odpowiedziałoby.
To prawda, ale wiedza na temat przewlekłej obturacyjnej choroby płuc poprawia się. Mamy w tym obszarze niezrealizowaną potrzebę zdrowotną w obszarze świadomości społecznej tego czym jest przewlekła obturacyjna choroba płuc. Dodam, że jest to choroba, która co prawda populacyjnie występuje rzadziej niż astma oskrzelowa, bo to jest około 1,6 mln chorych aktywnie leczonych w Polsce, ale jest znacznie bardziej kosztowna, ponieważ rocznie wydajemy na opiekę i tracimy w związku z chorobą około 19 mld zł. Koszty są więc potężne. Tymczasem POChP to jest choroba, której po pierwsze jesteśmy w stanie zapobiegać a priori, bo jest silnie związana z nałogiem palenia i po drugie jesteśmy w stanie również dobrze tą chorobą zarządzić, żeby wychwycić ją na wcześniejszym etapie. Możemy zapobiegać zaostrzeniom, zapobiegać infekcjom.
Płuca są jedne, wszystkie te choroby bardzo często łączą się ze sobą i występują u osoby chorych.
Wydaje mi się, że w chorobach płuc problemem jest powolne „przeswanie granicy” między zdrowiem a chorobą. W przypadku zawału boimy się go, bo jest nagły, w przypadku nowotworów one często się rozwijają szybko. Jak to wygląda w POChP, na jakim etapie zgłaszają się pajenci, jak wyglądają badania przesiewowe? Wiem, że przy okazji badań przesiewowych raka płuca jest dyskusja o włączeniu spirometrii.
Dokładnie tak. Niestety przewlekła obturacyjna choroba płuc, jak sama nazwa wskazuje, jest chorobą przewlekłą, rozwijającą się powoli podstępnie.
Ale zabójczą.
Tak, niestety zabójczą. Jest to bardzo poważna choroba, która doprowadza do inwalidztwa oddechowego. Cała istota leczenia, czy opieki nad taką osobą, polega na tym, żeby tę chorobę zdiagnozować jak najwcześniej. Pomaga nam w tym dość dobre określenie grupy wysokiego ryzyka. No oczywiście są to przede wszystkim osoby palące, osoby pracujące w warunkach szkodliwych, rodziny palaczy, osoby, które inhalują dym tytoniowy biernie, a nie aktywnie. Moglibyśmy prowadzić takie badania przesiewowe, populacyjne w kierunku przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, zresztą w Polsce były one prowadzone. I mamy wspaniałą historię prowadzenia badań przesiewowych spirometrycznych. To, o czym Pani wspomniała, czyli połączenie programu badań przesiewowych w kierunku raka płuca za pomocą niskodawkowej tomografii komputerowej, z profilaktyką wtórną, czyli wczesną diagnostyką POChP, ma głęboki sens medyczny. Ale także głęboki sens ekonomiczny, ponieważ sama spirometria jest procedurą niełatwą, ale tanią. I są takie próby na świecie, zresztą bardzo skuteczne, które pokazują, że jest to procedura efektywna medycznie. W badaniach brytyjskich wykazano, że mniej więcej połowa populacji kwalifikowanej do badań przesiewowych w kierunku raka płuca, miała również cechy utrwalonej obturacji, czyli prawdopodobnie POChP, a o tym nie wiedziała. To są osoby, które powinniśmy diagnozować jak najwcześniej po to, żeby wdrożyć leczenie i żeby zapobiegać postępowi choroby. Im bardziej choroba zaawansowana, tym rokowanie gorsze, tym leczenie droższe, tym koszty społeczne wyższe.
Najbardziej zaawansowana choroba no to już się kojarzy ze strasznym widokiem, kiedy pacjent musi mieć podawany tlen. Ale jak wygląda leczenie na wcześniejszych etapach? Czy nowoczesne terapie są w Polsce refundowane?
Mamy leki, jesteśmy w niezwykle komfortowej sytuacji, ponieważ właściwie większość nowoczesnych leków, które są dedykowane przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc, są w Polsce dostępne. Wprowadzane są kolejne, już w tej chwili zaczynamy mówić o terapiach biologicznych dla części chorych. Mamy również system, bardzo efektywny, domowej opieki, związanej z przewlekłym leczeniem, z przewlekłą tlenoterapią. Ministerstwo Zdrowia i Polskie Towarzystwo Chorób Płuc bardzo dobrze działają w tym obszarze. Dzięki temu mamy w Polsce dobrze funkcjonujący system oddziałów nieinwazyjnej wentylacji. To jest forma leczenia dedykowana w dużym stopniu chorym z zaawansowaną postacią POChP. Mamy również w Polsce dostępne, dobrze refundowane a nawet bezpłatne szczepienia. Proszę pamiętać, że szczepienie, czyli profilaktyka zakażeń, jest immanentną częścią leczenia. Wszystkie zalecenia wskazują na to, że jest to bardzo ważny element leczenia przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. A więc wszystko to w Polsce jest dostępne. Problemem jest przede wszystkim organizacja opieki, to kiedy diagnozujemy i jak opiekujemy się osobami chorymi na POChP.
W takim razie życzymy, żeby program profilaktyki został rozszerzony o spirometrię.
Będziemy podejmować takie działania. Wydaje się, że jest to dobry kierunek.
Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl
Partnerzy serwisu