Autor : Magdalena Gajownik
2026-08-13 15:41
Od stycznie przyszłego roku NFZ zmieni sposób wyliczania części pieniędzy dla izb przyjęć - tzn. przy rozliczeniach będzie liczyć się zamknięty wykaz przygotowany przez sam Fundusz, a nie lista oddziałów wskazana przez wojewodę. Taki mechanizm ma zagwarantować, że wszystkie oddziały wojewódzkie NFZ liczyły pieniądze według tych samych reguł.
NFZ zmieni sposób wyliczania pieniędzy dla szpitalnych izb przyjęć, żeby ustalić, ile szpital powinien dostać za jej prowadzenie. Dla pacjenta nie zmieni się nic, dla szpitali tak, bo Fundusz sprawdzi m.in. ilu pacjentów przywiezionych przez karetkę zostało potem przyjętych do szpitala i na jakie oddziały trafili - i to będzie uwzględnione w wyliczeniach. Do tej pory NFZ ustalał, które oddziały szpitala należy brać pod uwagę, korzystając z wykazu przygotowanego przez wojewodę, ale już z pierwszym dniem 2027 r. NFZ będzie brał te informacje z własnej, z góry określonej listy oddziałów. Liczba pacjentów, którzy z karetek trafią na te oddziały wpływa na tzw. wskaźnik dostępu, a ten z kolei jest jednym z elementów używanych właśnie do wyliczenia pieniędzy dla izby przyjęć
Na liście są m.in.:
oddziały chorób wewnętrznych i pediatryczne
kardiologia
neurologia
oddziały udarowe
anestezjologia i intensywna terapia
patologia noworodka
chirurgia ogólna
chirurgia klatki piersiowej
chirurgia naczyniowa
kardiochirurgia
neurochirurgia
chirurgia urazowo-ortopedyczna
okulistyka
otorynolaryngologia
chirurgia szczękowo-twarzowa
W zarządzeniu NFZ tłumaczy, że wojewódzkie oddziały Funduszu miały problemy z jednoznacznym ustaleniem, które szpitalne komórki powinny być brane pod uwagę przy obliczaniu wskaźnika, a dodatkowo problem pogłębiły zmiany w przepisach o Państwowym Ratownictwie Medycznym - wojewodowie prowadzą Rejestr Jednostek Współpracujących z systemem PRM i okazało się, że ten rejestr nie uwzględnia wszystkich danych które do wyliczeń potrzebuje NFZ. Nowa lista NFZ nie została zresztą stworzona całkowicie od zera - Fundusz bierze listę oddziałów, które już teraz są wymagane w szpitalach z SOR-em i uzupełnia ją o kilka kolejnych oddziałów.
Wskaźnik dostępu ma zależeć od udziału pacjentów, których przyjęto w trybie nagłym, trafili do szpitala w wyniku przekazania przez zespół ratownictwa medycznego i zostali następnie hospitalizowani na oddziałach znajdujących się na nowej liście NFZ. Ten udział będzie odnoszony do łącznej liczby pacjentów hospitalizowanych na tych oddziałach, czyli im większy udział pacjentów, tym większe znaczenie ma to przy wyliczaniu wskaźnika. Jeśli szpital przestanie prowadzić SOR i zamiast niego uruchomi izbę przyjęć, to NFZ będzie potrzebował danych z ostatniego roku, żeby wyliczyć odpowiedni wskaźnik.
Czytaj także:
Terapie z programów lekowych będą do odbioru w aptece. Które?
Partnerzy serwisu