• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Nowe plomby z Lublina mogą rozwiązać stary problem

Autor : Marcin Powęska

2026-03-26 17:12

Pękające plomby to problem, z którym wraca wielu pacjentów. Naukowcy z Politechniki Lubelskiej opracowali materiał, który może realnie wydłużyć trwałość wypełnień i ograniczyć nawroty próchnicy.

Współczesna stomatologia od lat opiera się na kompozytach światłoutwardzalnych. To materiały estetyczne i stosunkowo trwałe, które dobrze imitują naturalną tkankę zęba. Problem w tym, że ich właściwości fizyczne mają ograniczenia, które ujawniają się dopiero po czasie. Kluczowym zjawiskiem jest tzw. skurcz polimeryzacyjny. To moment, w którym materiał podczas utwardzania zmniejsza swoją objętość. Niby niewiele, ale w praktyce to właśnie wtedy zaczynają się problemy.

- To cecha praktycznie wszystkich polimerów. Oznacza to, że w trakcie utwardzania materiał zmniejsza swoją objętość - tłumaczy dr hab. inż. Krzysztof Pałka, prof. uczelni z Katedry Inżynierii Materiałowej Politechniki Lubelskiej.

Skurcz prowadzi do powstawania mikroszczelin na styku wypełnienia i tkanki zęba. Są niewidoczne gołym okiem, ale mają ogromne znaczenie kliniczne.

- To zjawisko może powodować powstawanie bardzo małych szczelin między wypełnieniem a zębem. A to z kolei sprzyja gromadzeniu się bakterii - dodaje Monika Sowa, doktorantka zaangażowana w badania.

To właśnie w tych szczelinach rozwija się tzw. próchnica wtórna, jedna z najczęstszych przyczyn wymiany plomb. Innymi słowy: problem nie polega tylko na pęknięciu materiału, ale na tym, co dzieje się na jego granicy z żywą tkanką.

Zmiana składu zamiast zmiany technologii

Zespół z Politechniki Lubelskiej postawił na rozwiązanie, które z pozoru wydaje się proste: modyfikację składu kompozytu. Do żywicy - jednego ze składników wypełnienia - dodano ciekły kauczuk. Takie podejście nie wymaga rewolucji w technologii pracy dentysty. Zmienia natomiast zachowanie samego materiału.

- Dzięki temu udało się zmniejszyć skurcz podczas utwardzania. W standardowych materiałach skurcz wynosi około 3 procent, natomiast w naszym rozwiązaniu obniżyliśmy go do ok. 2-2,5 proc., co stanowi znaczący postęp - mówi prof. Pałka.

Na papierze to różnica rzędu ułamków procenta. W praktyce - to mniej naprężeń, lepsze przyleganie do ścian ubytku i mniejsze ryzyko powstawania szczelin.

Nowy kompozyt nie tylko mniej się kurczy. Zyskuje też na właściwościach mechanicznych, które są kluczowe w jamie ustnej, gdzie ząb każdego dnia poddawany jest dużym siłom.

- Takie wypełnienia są bardziej odporne na pękanie pod wpływem nacisku, co ma duże znaczenie w codziennym użytkowaniu - podkreśla prof. Pałka.

To istotne zwłaszcza w zębach bocznych, gdzie siły żucia są największe. Tam właśnie najczęściej dochodzi do uszkodzeń wypełnień i konieczności ich wymiany. Dodatkowo materiał został zaprojektowany tak, by zachować jednorodną strukturę. Ciekły kauczuk, dzięki niskiej masie cząsteczkowej, dobrze integruje się z polimerową osnową.

- Dzięki temu struktura materiału pozostaje jednolita, nie powstają żadne grudki, a sam materiał mniej chłonie wodę - wyjaśnia Monika Sowa. - To istotne, ponieważ wypełnienia stale mają kontakt ze śliną i napojami, co zapewnia większą trwałość i wolniejsze zużycie materiału - dodaje.

Mniejsze pochłanianie wody oznacza też mniejsze ryzyko degradacji materiału w czasie. To jeden z czynników, który może realnie wydłużyć żywotność wypełnień.

Dlaczego to ma znaczenie dla pacjentów

Z punktu widzenia pacjenta najważniejsze są dwie rzeczy: jak długo plomba wytrzyma i czy problem nie wróci. Dziś średnia trwałość wypełnień kompozytowych to kilka lat. Potem często konieczna jest wymiana. Każda taka wymiana to nie tylko koszt i czas, ale też ingerencja w ząb. Przy kolejnych zabiegach usuwa się kolejne fragmenty tkanki, co w skrajnych przypadkach prowadzi do leczenia kanałowego albo ekstrakcji. Dlatego nawet niewielka poprawa parametrów materiału ma duże znaczenie w skali populacyjnej. Mniej mikroszczelin to mniejsze ryzyko próchnicy wtórnej. Większa odporność mechaniczna to mniej pęknięć.

Na razie materiał jest testowany w warunkach laboratoryjnych. Kolejnym krokiem będą dalsze badania właściwości użytkowych i - jeśli wyniki się potwierdzą - próby wdrożenia do praktyki klinicznej.

Czytaj także:

Zły stan zębów może skończyć się udarem - ostrzegają naukowcy

Polskie uczelnie w rankingu QS 2026. Na których miejscach?

#plomby #stomatologia #zęby #Lublin #Politechnika Lubelska
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Marcin Powęska

Komentarze

OSTATNIE WPISY

Prof. Stojko o przyszłości ginekologów i położnych
Czytaj więcej...
Nowe wymogi dla POZ. Lekarze: dobre zmiany, ale są problemy
Czytaj więcej...
Spór o zmiany w psychiatrii? Zespół krytykuje NFZ
Czytaj więcej...
Wydarzenia w ochronie zdrowia: 14 kwietnia 2026 r.
Czytaj więcej...
Kryzys psychiczny w sieci. Powstał Kodeks Wrażliwości
Czytaj więcej...
Obiecująca terapia przeciwnowotworowa odrzucona po raz drugi
Czytaj więcej...
Wino i zdrowie serca. Nowa publikacja polskiego kardiologa
Czytaj więcej...
Wycofanie łyżki do spaghetti. Ostrzeżenie sanepidu
Czytaj więcej...
Spór o zdrowie. PiS wskazuje źródła finansowania
Czytaj więcej...
Otyłość u kobiet i mężczyzn to dwie różne choroby
Czytaj więcej...
Sondaż: Polacy surowo o ochronie zdrowia
Czytaj więcej...
EMA ostrzega: ryzyko dla wątroby przy leku na padaczkę
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

congres
congres
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl