• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Nowy lek refundowany dla chorych na raka piersi. Co się zmieniło?

Autor : Antonina Zborowska

2025-07-07 15:48

Od 1 lipca 2025 r. na liście refundacyjnej znalazła się nowa terapia dla kobiet z zaawansowanym rakiem piersi HER2-low. To realna zmiana dla tysięcy pacjentek, ale – jak mówi Magdalena Kardynał z Fundacji OmeaLife – wiele pozostaje do zrobienia.

– Bardzo cieszymy się, że pojawiają się nowe cząsteczki i wskazania w refundacji raka piersi. To znaczy, że Polki są dziś leczone na naprawdę europejskim poziomie – mówi w rozmowie z nami Magdalena Kardynał, prezeska Fundacji OmeaLife.

Nowo refundowana terapia dotyczy kobiet z rakiem HER2-low – fenotypem nowotworu, który do tej pory często był pomijany. To spora grupa pacjentek, które wcześniej były kwalifikowane jako HER2-ujemne lub hormonozależne. Do tej pory część z nich musiała płacić za leczenie z własnej kieszeni lub korzystać z pomocy fundacji.

– Lek był bardzo drogi, a dostęp do niego był nierówny. Jedne kobiety miały możliwość udziału w badaniach klinicznych, inne korzystały z RDTL-u. Jeszcze inne płaciły z własnych środków. To było niesprawiedliwe – podkreśla Kardynał.

Refundacja to nie wszystko. Bariery wciąż istnieją

Choć lek trafił na listę refundacyjną, to jego dostępność nie będzie natychmiastowa. Szpitale muszą dostosować procedury, a NFZ wdrożyć odpowiednie przepisy. To może potrwać. – Liczymy, że dostęp do leku nie zajmie kilku miesięcy. To nie jest nowy produkt – był już stosowany w innych terapiach onkologicznych. Większość szpitali zna go i ma do niego dostęp – tłumaczy Kardynał.

Co jednak, jeśli szpital nie zdecyduje się na podanie leku? Tu, jak wymienia założycielka fundacji zaczynają się kolejne problemy. – Mam nadzieję, że lekarze będą na tyle uczciwi, by poinformować pacjentkę, gdzie indziej może otrzymać leczenie. Marzy mi się, żeby koordynatorzy onkologiczni pomagali w takich sytuacjach w przeniesieniu do innego ośrodka – dodaje.

Strach powraca. Dlaczego leczenie uzupełniające jest tak ważne

Kolejnym wyczekiwanym krokiem jest refundacja terapii z grupy CDK4/6 – nowoczesnych leków stosowanych u kobiet z wczesnym rakiem piersi luminalnym typu B, które mają wysokie lub średnie ryzyko nawrotu. – To właśnie te kobiety, które po latach od diagnozy – 10, 15, nawet 20 – wracają na leczenie z przerzutami do tkanek miękkich czy organów odległych. Wtedy rak piersi staje się chorobą przewlekłą – tłumaczy prezeska OmeaLife.

Według danych, ryzyko nawrotu w tej grupie jest bardzo wysokie – co druga kobieta może wrócić do leczenia. Dlatego włączenie pełnej terapii uzupełniającej już po operacji jest kluczowe.

– Zamiast czuć ulgę, że choroba została pokonana, te kobiety żyją w strachu. Wiedzą, że leczenie nie zostało domknięte. Boją się każdego badania kontrolnego. Leczenie musi być szyte na miarę, a nie pozostawiać pacjentki same sobie – mówi Kardynał.

Badania ratują życie. Dlaczego więc kobiety na nie nie przychodzą?

W Polsce zaledwie 33 proc. kobiet objętych programem badań przesiewowych zgłasza się na mammografię. To jeden z najniższych wyników w Europie. Dla porównania: w niektórych krajach zachodnich zgłaszalność sięga 70 proc. – Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że Polki nie chcą się badać. Chcą – ale coś je powstrzymuje. System, brak informacji, złe doświadczenia, może też lęk. A przecież to badania ratują im życie – zaznacza prezeska fundacji.

– Jeśli już kobieta zgłasza się na mammografię, wykazuje się ogromną odpowiedzialnością. Jeżeli jednak po diagnozie nie dostanie pełnej terapii, to tracimy jej zaufanie. Musimy zapewnić, że nowoczesne leczenie naprawdę będzie dostępne – nie tylko na papierze, ale i w praktyce – podsumowuje proces leczenia raka piersi w Polsce Magdalena Kardynał.

Czytaj także:

Nauka: niektóre chemioterapie mogą szybciej postarzać komórki

Ważna zmiana dla pacjentów onkologicznych od 1 lipca 2025

#OmeaLife #Rak piersi #HER2-LOW #Magdalena Kardynał
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Antonina Zborowska

Studentka dziennikarstwa i nowych mediów na Uniwersytecie Civitas. Moją głowę najczęściej zaprzątają sprawy społeczne i wydarzenia kulturalne. Jestem również wielką miłośniczką zwierząt, stale szkolącą się w tematyce wychowania psów. Czas prywatny dzielę z dwoma czworonogami — ukochanym psem o imieniu Lukier i kotem bez ogona zwanym Ryszardem. Można mnie również spotkać na drogach za kierownicą ulubionego motocykla lub podczas imprez za konsolą DJ-ską. Lubię słuchać ludzi i widzieć jak zwykle niezauważony przez śmiertelników milimetrowy krok w medycynie - ratuje czyjeś życie - dlatego o tym piszę.

Komentarze

OSTATNIE WPISY

Prawie 12 mln zł na standard opieki hematologicznej
Czytaj więcej...
Transplantacja to nie koniec leczenia. Psychika w cieniu zabiegu
Czytaj więcej...
Holandia podnosi wiek dla nikotyny. Co na to Europa?
Czytaj więcej...
Wiceminister K. Kęcka o zmianach w kształceniu lekarzy i pielęgniarek
Czytaj więcej...
Rezonans bez kolejek? AI stawia diagnozę w kilka sekund
Czytaj więcej...
Jakie podwyżki dostaną w 2026 medycy? Już wiadomo, GUS podał dane
Czytaj więcej...
Stwardnienie rozsiane: nowy lek Roche spowalnia postęp choroby
Czytaj więcej...
Legislacyjny przegląd tygodnia (2-8 lutego 2026 r.):
Czytaj więcej...
Obchody Ogólnopolskiego Dnia Transplantacji w Parlamencie
Czytaj więcej...
TYDZIEŃ W ZDROWIU: wydarzenia w ochronie zdrowia (9-15 lutego 2026)
Czytaj więcej...
Godzina wizyty u lekarza nie może być „orientacyjna”. Wyrok WSA
Czytaj więcej...
Tabletka zamiast zastrzyku. Nowy lek obniża LDL o 60 proc.
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

congres
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl