Autor : Agata Szczepańska
2024-06-28 12:13
Resort zdrowia rozszerza kompetencje pielęgniarek pracujących w systemie ratownictwa – tak, by były one takie same, jak te posiadane przez ratowników. Chodzi m.in. o wykonywanie badań USG. To nie podoba się elektroradiologom. - W dobie kryzysu kadrowego daje się pielęgniarkom nowe kompetencje kosztem innych grup zawodowych – wskazują. Gdy uprawnienie to nadawano ratownikom, protestowali lekarze.
Tymczasem, co warto podkreślić, chodzi o system ratownictwa medycznego, czyli m.in. personel karetek. Tak w procedowanym rozporządzeniu dotyczącym pielęgniarek, jak i obowiązującym już rozporządzeniu w sprawie kompetencji ratowników, mowa jest o „wykonywaniu badania USG według protokołów ratunkowych”.
Podczas konsultacji projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie rodzaju i zakresu świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych udzielanych przez pielęgniarkę albo położną samodzielnie bez zlecenia lekarskiego (jest ono na etapie komisji prawniczej) zgłoszono sporo uwag, z których większość miała na celu dalsze rozszerzenie kompetencji pielęgniarek - i to nie tylko tych pracujących w systemie PRM.
Odwrotny cel miał w zasadzie tylko głos Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Elektroradiologów (OZZE), który apelował o „pozostawienie ultrasonografii w kompetencji m.in. elektroradiologów”.
- W dobie kryzysu kadrowego oraz braków pielęgniarek (wielokrotnie podkreślało to Ministerstwo Zdrowia) oraz nieuwzględnianiu posiadanego wykształcenia przez pracodawców, dodawanie nowych kompetencji pielęgniarkom jest niezasadne, w szczególności w przypadku badań ultrasonograficznych – przekonywali elektroradiolodzy. Uznali, że jest to kolejna sytuacja, w której daje się pielęgniarkom „nowe kompetencje i kosztem innych grup zawodowych, np. elektroradiologów, którzy posiadają wiedzę i praktykę w zakresie obrazowania ultrasonograficznego, nabywaną m.in. w toku kształcenia”. Wskazali przy tym, że zakres przedmiotowy kształcenia z radiologii u pielęgniarek wynosi około 20 godzin dydaktycznych, więc nadpisywanie możliwości badań USG po kursie, w szczególności w szpitalnych oddziałach ratunkowych, jest niezasadne. - Niski odsetek pielęgniarek w systemie PRM nie jest argumentem, by przypisywać USG do ich kompetencji. W szpitalach natomiast jest dostęp do m.in. elektroradiologów, którzy pracują w systemie od wielu lat i ich potencjał powinien zostać wykorzystany – przekonywał OZZE.
Przypominamy: Nowo uregulowane zawody medyczne: elektroradiolog (podcast)
- Jako środowisko mamy obawy dalszej marginalizacji zawodu elektroradiologa i systemowej degradacji naszej grupy zawodowej. Około 5-10 proc. pielęgniarek zajmuje nasze stanowiska pracy, w szczególności w zakresie diagnostyki elektromedycznej w kardiologii, pulmonologii czy neurologii. Elektroradiolodzy są szczegółowo kształceni w zakresie m.in. elektromedycznej diagnostyki neurologicznej, kardiologicznej, spirometrii, audiometrii. Te stanowiska zabierają nam pielęgniarki, które dodatkowo muszą ukończyć specjalistyczne szkolenia w tym zakresie – dodali elektroradiolodzy.
Ich uwag nie uwzględniono, uznając, że wychodzą one poza zakres nowelizowanego rozporządzenia. Ministerstwo podkreśliło, że wykonywanie badania USG odnosi się do pielęgniarki systemu w ramach medycznych czynności ratunkowych, które są świadczeniami opieki zdrowotnej udzielanymi przez zespoły ratownictwa medycznego, w warunkach pozaszpitalnych, w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. - Elektroradiolodzy nie wchodzą w skład zespołów ratownictwa medycznego – wskazał resort.
Przypomnijmy, że podczas prac nad projektem rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie kursów kwalifikacyjnych dla ratowników medycznych, przeciwko nadawaniu im uprawnień do wykonywania badania USG byli lekarze.
W zasadzie jedyną uwzględnioną uwagą była – powtarzająca się w wielu stanowiskach – ta odnosząca się do kursów uprawniających do wykrywania USG, o charakterze bardziej porządkowym niż merytorycznym. W projekcie zapisano bowiem, że mają to być kursy certyfikowane przez Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, podczas gdy pielęgniarki wciąż podlegają Centrum Medycznemu Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych. Natomiast równolegle procedowana jest zmiana, która ma te dwie instytucje połączyć w ramach CMKP. Nie została ona jednak jeszcze uchwalona.
Przepis został przeredagowany i zapisano, że chodzi o „kurs dokształcający z USG dla pielęgniarki systemu”.
W toku konsultacji pojawiło się kilka uwag rozszerzających jeszcze dalej kompetencje pielęgniarek systemu, to jednak resort twardo stał na stanowisku, że projektowane rozporządzenie ma doprowadzić do tego, że pielęgniarki i ratownicy medyczni będą mieli równorzędne uprawnienia w zakresie realizacji medycznych czynności ratunkowych, samodzielnie bez zlecenia lekarza w ramach systemu ratownictwa, w związku z czym ich nie uwzględniono.
Większość pozostałych uwag została uznana za wykraczające poza zakres projektowanej nowelizacji. Czego dotyczyły?
Konsultant krajowy w dziedzinie pielęgniarstwa pediatrycznego proponował dodanie świadczeń z tego właśnie zakresu, co do których pielęgniarki pediatryczne posiadają kompetencje, ale nie są one wykorzystywane. Chodziło m.in. o kwalifikowanie dzieci i młodzieży do szczepień ochronnych, wystawianie skierowań do poradni specjalistycznych okulistycznej, wad postawy, rehabilitacyjnej, endokrynologicznej, jeśli taką potrzebę wykazały testy przesiewowe, ustalanie dawki i podawanie leku przeciwbólowego w ramach drabiny analgetycznej w procesie leczenia bólu w oddziałach zabiegowych dla dzieci i pediatrycznych, pobieranie materiału do badań mikrobiologicznych z górnych dróg oddechowych, z ran od pacjenta oraz wykonywanie testów antygenowych na obecność wirusów oraz ocenę stanu odżywienia dziecka i realizację porad żywieniowych. Konsultant zwracał też uwagę, że wykaz produktów leczniczych do podawania przez pielęgniarkę bez zlecenia lekarskiego jest ubogi, nie zawiera postaci leku, np. syropu, który jest częściej podawany u dzieci niż tabletki, produktów dostępnych w obrocie OTC, które swobodnie mogą podawać dzieciom matki, a nie mogą doraźnie podać pielęgniarki.
Przypominamy: Kto może kwalifikować krwiodawców? Tylko lekarz i pielęgniarka
Z kolei RCKiK w Gdańsku postulowało, by w związku z posiadanym przez pielęgniarki uprawnieniem samodzielnego do dokonywania kwalifikacji krwiodawców do oddania krwi i jej składników, umożliwić om podawanie leku Etylefryna (Effortil) krople doustne. - Mogą zdarzyć się sytuacje kiedy po oddaniu krwi dawca doświadczy reakcji wazowagalnej lub omdleje. Możliwość samodzielnego zastosowania tego leku przez pielęgniarkę bardzo ułatwiłoby opiekę nad krwiodawcą po wystąpieniu niepożądanej reakcji związanej z donacją. Przeciwwskazania do stosowania leku są nieliczne i w większości stanowią również przeciwwskazania do oddawania krwi i jej składników – wskazało RCKiK.
Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej zwracali uwagę na wątpliwości interpretacyjne przepisy definiującego zawód położnej, a co za tym idzie dopuszczalności pobierania przez nią materiału od pacjentów innych niż kobiety i noworodki (obu płci). - Zasadne wydaje się jednoznaczne potwierdzenie tego faktu. Pozwoli to na uniknięcie absurdalnych wątpliwości co do tego, czy położna, uprawniona do pobierania krwi u noworodka płci męskiej, może pobrać krew również u starszego chłopca czy dorosłego mężczyzny. Pobieranie większości materiałów do badań (z wyjątkiem jedynie wymazów z dróg moczowych i narządów płciowych) nie różni się dokładnie niczym pod względem technicznym u mężczyzn i u kobiet. W związku z tym pozostawienie jakiejkolwiek wątpliwości co do różnicy między uprawnieniami położnych w stosunku do pacjentów obu płci jest niezasadne – ocenili pracodawcy.
I zaproponowali, by w nowelizowanym rozporządzeniu wskazać, że:
pielęgniarka może pobierać do celów diagnostycznych bez zlecenia lekarskiego każdy rodzaj materiału do badania, którego pobieranie wynika z uprawnień zawodowych nabytych w ramach kształcenia przeddyplomowego i podyplomowego, w szczególności krew żylną, mocz, ślinę, kał, włosy, wyskrobiny z paznokci, wymaz z górnych dróg oddechowych, wymaz z rany, wymaz z dróg moczowych i narządów płciowych, wymaz z odbytu, wymaz z oka, wymaz z policzka niezależnie od płci i wieku pacjenta oraz wymazy cytologiczne od kobiet,
położna może pobierać do celów diagnostycznych bez zlecenia lekarskiego każdy rodzaj materiału do badania, którego pobieranie wynika z uprawnień zawodowych nabytych w ramach kształcenia przeddyplomowego i podyplomowego, w szczególności krew żylną, mocz, ślinę, kał, włosy, wyskrobiny z paznokci, wymaz z górnych dróg oddechowych, wymaz z rany, wymaz z odbytu, wymaz z oka, wymaz z policzka i wymazy cytologiczne niezależnie od płci i wieku pacjenta a wymazy z dróg moczowych i narządów płciowych oraz wymazy cytologiczne od kobiet.
Jednak również ta propozycja wykraczała poza zakres nowelizowanego rozporządzenia.
Przypominamy: Położne czują się dyskryminowane. Chodzi o pigułkę „dzień po”
Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zaproponowały, by w rozporządzeniu zmienić przepisy dotyczące niepodejmowania czynności ratunkowych. Izba i samorząd chciały, by zapisać, że „pielęgniarka systemu może po dokonaniu oceny stanu zdrowia pacjenta nie podejmować medycznych czynności ratunkowych albo nie udzielać świadczeń zdrowotnych, albo odstąpić od prowadzenia tych czynności albo udzielania tych świadczeń, jeżeli nie spowoduje to niebezpieczeństwa utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia” – uzasadniając to i odnotowując w dokumentacji medycznej przyczyny takiej decyzji. Wskazywały, że pielęgniarka systemu oraz ratownik medyczny są zawodami, które realizując medyczne czynności ratunkowe powinny mieć tożsame uprawnienia i obowiązki.
Resort zwrócił jednak uwagę, że proponowany zapis u ratowników określony jest w ustawie o zawodzie ratownika medycznego oraz samorządzie ratowników medycznych i analogicznie powinna zostać uregulowana przedmiotowa kwestia w zakresie pielęgniarek systemu.
Podobnie uzasadniał odrzucenie kilku innych propozycji, zmierzających do wyrównania uprawnień pielęgniarek i ratowników, np. umożliwienia pielęgniarkom systemu pracę poza PRM, m.in. na lotniskach, w transporcie sanitarnym i medycznym, w izbach wytrzeźwień, czy w ramach służby poszukiwania i ratownictwa lotniczego.
Projektowane rozporządzenie wprowadza możliwość wykonywania przez pielęgniarki systemu następujących czynności:
wykonywanie badania USG według protokołów ratunkowych, pod warunkiem ukończenia kursu dokształcającego z USG dla pielęgniarki systemu;
dodano zapis dotyczącego pobierania materiału od pacjenta z górnych dróg oddechowych oraz wykonywania testów antygenowych na obecność wirusów.
Ponadto projektowane rozporządzenie rozszerza katalog leków dopuszczonych do samodzielnego podawania przez pielęgniarkę systemu o:
Noradrenalinum – lek stosowany w przywracaniu ciśnienia tętniczego krwi w przypadku ostrego niedociśnienia tętniczego,
Prasugrel – lek przeciwpłytkowy podawany w ostrych zespołach wieńcowych, jako przygotowanie do angioplastyki,
Tranexamic acid – lek o działaniu przeciwkrwotocznym.
W rozporządzeniu zrezygnowano z określania dróg podania produktów leczniczych, gdyż wynikają one z charakterystyki produktu leczniczego. Natomiast zachowane zostały dotychczasowe wymogi dotyczące podawania produktów leczniczych drogą doszpikową, warunkowane posiadaniem właściwego kursu lub specjalizacji obejmującej treści z tego zakresu.
Rozporządzenie ma wejść w życie dzień po ogłoszeniu, można się spodziewać, że nastąpi w najbliższych tygodniach.
Natomiast 15 czerwca weszło w życie inne rozporządzenie rozszerzające kompetencje pielęgniarek: rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 12 czerwca 2024 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wykazu substancji czynnych zawartych w lekach, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych ordynowanych przez pielęgniarki i położne oraz wykazu badań diagnostycznych, na które mają prawo wystawiać skierowania pielęgniarki i położne. Rozszerza ono listę leków oraz badań, które zlecać mogą pielęgniarki i położne. Zgodnie z nowelą pielęgniarki będą mogły wystawiać recepty na wszystkie zalecane szczepionki dla osób dorosłych, w tym m.in. przeciwko grypie oraz HPV, a także będą mogły ordynować antykoncepcję awaryjną.
Polecamy także:
Co dalej z projektem płacowym? Pielęgniarki nie składają broni
Projekt pielęgniarek: będzie powiązanie płac z kwalifikacjami?
Zastępczyni redaktor naczelnej; specjalizuje się w tematach związanych z prawem medycznym i procesem legislacyjnym, szczególnie zainteresowana psychiatrią. Wcześniej dziennikarka i redaktorka w Dzienniku Gazecie Prawnej oraz Polskiej Agencji Prasowej. Kontakt: agata.szczepanska@cowzdrowiu.pl