Autor : Aleksandra Kurowska
2026-07-08 13:37
- Musimy sprawić, aby system był bezpieczny dla pacjenta, przejrzysty i by budować zaufanie do sektora ochrony zdrowia - mówiła dziś minister zdrowia, Jolanta Sobierańska-Grenda. Zapowiedziała koniec kominów płacowych (proponowana maksymalna stawka 240 zł brutto), elektroniczne kolejki do szpitala, szybsze e-zapisy do specjalistów (39 dziedzin nie w ciągu czterech lat, lecz w dwa lata).
O godzinie 13 w Ministerstwie Zdrowia rozpoczęła się zaplanowana konferencja prasowa z udziałem ministry Jolanty Sobierańskiej-Grendy, Filipa Nowaka, szefa Narodowego Funduszu Zdrowia, oraz Bartłomieja Chmielowca, Rzecznika Prawa Pacjenta, w sprawie planowanych zmian w ochronie zdrowia. Nie było na niej planów na lata dotyczących tego, w jakim kierunku ma zmierzać system ochrony zdrowia, lecz pakiet kryzysowy powiązany bezpośrednio z ujawnianymi w ostatnich tygodniach nieprawidłowościami, które, zaznaczmy, są w środowisku znane od lat.
Gdyby temat zdrowia miał być przez rząd potraktowany teraz poważniej niż wcześniej, konferencja powinna być raczej w KPRM, z udziałem premiera i jego zapowiedzią, że zmiany wspiera, będzie w razie potrzeby rozmawiać z ministrem finansów, klubami poselskimi i zaprasza wszystkie partie do wypracowania wspólnych zmian ustawowych.
Zacznijmy od 240 zł brutto - więcej zarabiają często lekarze POZ, opisujący wyniki badań obrazowych czy np. z zespołów ratownictwa medycznego. Stawka taka dawałaby maksymalnie 40 tys. zł miesięcznie, przy standardowych godzinach. O ile w państwowych instytutach są wybitni specjaliści, którzy zarabiają nieraz mniej, to jednak wrzucanie w jeden worek lekarza zaraz po studiach oraz profesora kardio- czy neurochirurga i ścięcie im zarobków wydaje się nierealne. A na dodatek, co z umowami zawartymi na lata? Szpital ma zapłacić karę za zerwanie takiej umowy? Cel wydaje się słuszny, ale... wydaje się nie do zrealizowania.
Filip Nowak, szef NFZ, podkreślał, że same media podnoszą, że wysokie zarobki powodują problemy finansowe szpitali. - Musimy zapanować nad rosnącymi kosztami wynagrodzeń - stwierdził.
Wśród zapowiedzi są też elektroniczne kolejki do szpitala - by nikt nie omijał listy - oraz przyspieszenie elektronizacji kolejek do specjalistów.
- Lekarze, pielęgniarki, ratownicy, opiekunowie medyczni, personel medyczny, administracyjni, urzędnicy zarządzający szpitalami każdego dnia wykonują swoją pracę z poczuciem misji i odpowiedzialności za pacjentów. Nie możemy jednak udawać, że system jest wolny od wad, bo tak nie jest - powiedziała Sobierańska-Grenda. I dodała, że przez lata "narastały niedoskonałości", które stworzyły przestrzeń do nadużyć. - Dla tych, którzy potrafią wykorzystywać luki, omijać zasady i stawiać własny interes nad interesem pacjenta. Bulwersują nas doniesienia o skali wynagrodzeń, nieprzejrzystych mechanizmach rozliczeń, niepełnym raportowaniu danych - zaznaczyła szefowa resortu zdrowia. Mówiła o społecznym poczuciu sprawiedliwości i racjonalności.
- Przez wiele lat brakowało politycznej zgody na odważne i konkretne decyzje. Zamiast zmian często obserwowaliśmy wzajemne przerzucanie odpowiedzialności - stwierdziła szefowa MZ. - Obejmując funkcję Ministra Zdrowia, uzgodniłam z premierem najważniejsze priorytety - dodała.
Wśród nich wymieniła porządkowanie systemu i cyfryzację, równy i transparentny dostęp do świadczeń zdrowotnych, ale również poprawę jakości leczenia i bezpieczeństwa pacjentów.
- Przez ostatnie miesiące ekspercki zespół Ministerstwa Zdrowia, ale również wszystkich współpracujących z nami agencji i instytucji, intensywnie pracował nad reformami, które dziś przekładają się na gotowe rozwiązania legislacyjne. Część z tych aktów reform została już wdrożona, część jest na etapie wdrażania - dodała. Wspomniała projekty dotyczące zdrowia, świadczeń opieki zdrowotnej, polityki lekowej czy akty dotyczące zawodów medycznych. - To również przygotowana wspólnie z obecnym dzisiaj panem ministrem ustawa Lex Szarlatan. Do tego dochodzą dziesiątki rozporządzeń i zmian prawnych, które krok po kroku porządkują system ochrony zdrowia - dodała. Łącznie przez ten niecały rok powstały 284 akty prawne.
- Dziś potrzebujemy pełnej wiedzy, rzetelnej analizy i konkretnych decyzji. Pierwszy krok został już wykonany, czyli ustawa, która umożliwi gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL i prawa wykonywania zawodu, czeka już jedynie na podpis Prezydenta - mówiła minister zdrowia.
- Wprowadzimy również maksymalne poziomy wynagrodzeń, zarówno indywidualnych, jak również tych maksymalnych wydatków, których spodziewamy się, czy rekomendujemy w ramach budżetów szpitali ze środków, które przekazujemy z Narodowego Funduszu Zdrowia. Dzisiaj podkreślam, że maksymalny udział kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali wynosi średnio 81,3 proc. ze środków, które przekazuje Narodowy Fundusz Zdrowia. Rekomendacje AOTMIT-u, których oczekuję do końca sierpnia, powinny uwzględniać siedem poziomów szpitali, które dzisiaj mamy, ze względu na ich specyfikę dotyczącą personelu, zabiegowych bądź niezabiegowych świadczeń, szpitali monoprofilowych. Takie rekomendacje będą gotowe do końca sierpnia - zapowiedziała.
- Oczywiście z tymi rekomendacjami będziemy w stanie wyjść do dyrektorów szpitali, do właścicieli podmiotów leczniczych, którzy często pytają, jak właściwie powinna wyglądać struktura naszych kosztów, jakie są rekomendacje w tej sprawie. Mam nadzieję, że to posłuży temu, żebyśmy mogli już w przyszłym roku zaproponować zachęty dla tych, którzy osiągną rekomendowane poziomy, ale również w przyszłości kary dla tych, którzy przekraczają te poziomy. Chcemy również zmierzyć się z maksymalnym limitem wynagrodzeń dla indywidualnego pracownika medycznego - dodała.
-Tutaj naszą stawką wyjściową, którą proponujemy, jest kwota do 240 zł brutto za godzinę. Oczywiście jest to wskaźnik, który przyjmujemy jako przelicznik do etatu. Rozpoczynamy także pełną kontrolę tzw. procederów walizkowych. Nie będzie dalszego przyzwolenia na zawieranie umów przez podmioty lecznicze, przez szpitale z tzw. spółkami i tutaj przykład, choćby Miastka, Mogilna - wyjaśniała Sobierańska-Grenda.
Jednym z elementów pakietu zmian ma być uszczelnienie zasad zatrudniania personelu medycznego i zwiększenie przejrzystości systemu. Ministerstwo Zdrowia zapowiada jawność wyników konkursów na świadczenia medyczne, zakaz zawierania przez szpitale umów z tzw. "spółkami walizkami", obowiązek raportowania rzeczywistych grafików pracy oraz wprowadzenie zasady, zgodnie z którą podjęcie pracy w innym miejscu będzie wymagało zgody podstawowego pracodawcy. Według resortu rozwiązania te mają ograniczyć nadużycia i zwiększyć transparentność funkcjonowania placówek medycznych. - Kolejnym krokiem będzie jawność wyników postępowania konkursów ogłaszanych na świadczenia medyczne przez szpitale. Chcemy, żeby podmiot leczniczy w szpitalu, który pracuje w oparciu o pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia, ogłaszał, za ile i na jakich zasadach zatrudnił przedsiębiorcę, który będzie świadczył usługi medyczne - wyjaśniła.
NFZ ma mieć dostęp do rzeczywistych grafików pracy medyków, by nie było już bilokacji. Poza tym: - Pracownik medyczny będzie zobowiązany do zatrudnienia co najmniej na pół etatu w jednym szpitalu. Jeżeli będzie chciał pracować w innych podmiotach, będzie musiał uzyskać zgodę swojego pracodawcy, który będzie jego podstawowym miejscem pracy. To wszystko przyczyni się do transparentności wynagrodzeń, bezpiecznej organizacji pracy i stabilniejszego finansowania szpitali - mówiła minister zdrowia.
- Przyspieszamy wdrażanie rozwiązań w ramach centralnej e-rejestracji oraz tworzymy zupełnie nowe narzędzie, centralną e-kolejkę. Nie ma naszej zgody na luki w systemie, które umożliwiają ingerowanie w kolejność przyjmowania pacjentów. Podkreślam jednoznacznie: nikt nie powinien otrzymywać pomocy poza kolejnością. Wszyscy pacjenci są równie ważni, a ich zdrowie nie może podlegać wartościowaniu. Dlatego proces rozszerzenia centralnej e-rejestracji zakończymy nie w ciągu czterech, ale w ciągu dwóch lat - zapowiedziała minister zdrowia.
Do końca 2027 r. system obejmie 39 specjalizacji. Każdy zapis - według MZ - będzie widoczny w systemie. - Będziemy widzieć, czy pacjent odbył wizytę, będzie mógł ją również przełożyć, będzie mógł również z niej zrezygnować i udostępnić termin dla innej osoby - mówiła Sobierańska-Grenda.
Od 1 sierpnia będzie wdrożonych dodatkowych 8 specjalizacji. - Mieliśmy plany, żeby kolejne były dołączone na przestrzeni czterech lat. Dzisiaj deklarujemy, że wszystkie 39 będzie włączonych do systemu już do końca przyszłego roku - mówiła minister.
Kolejna zmiana to elektroniczne kolejki. - E-kolejka będzie gwarantowała nam zapisy do szpitali na zabiegi planowe, czyli to, co dzisiaj budzi największe emocje, i to jest ten moment, w którym dochodzi do największych nadużyć - mówiła minister. I dodała, że to koniec korzystania z protekcji.
- Każdy pacjent będzie widział numer w swojej kolejce, będzie miał podpowiedź, gdzie najszybciej może wykonać zabieg, będzie również mógł wybrać podmiot, który w jego opinii będzie podmiotem, który najlepszej jakości wykona ten zabieg. To, czego oddanie tego rozwiązania będzie do końca, nie dopowiedziałam, będzie do końca 2026 r. - zaznaczyła.
To, o czym nie powiedziano w czasie konferencji, tylko w odpowiedzi na pytania - to kwestia czasu pracy lekarzy. Filip Nowak zapowiedział, że tak jak na poziomie przychodni specjalistycznych wiadomo, gdzie lekarz jest (w ramach pracy na NFZ), tak samo ma być sprawozdawany godzinowy czas pracy lekarza w szpitalu.
- Chcemy rozmawiać z każdym, komu zależy na budowaniu nowego, jakościowego systemu. Wiem, że takich ludzi jest naprawdę sporo. Są blisko i z otwartością patrzą na reformy - mówił dziś minister zdrowia w czasie konferencji. - Z tego miejsca chcę podziękować wszystkim, którzy w ostatnich miesiącach podzielili się z nami swoimi uwagami, rekomendacjami, pomysłami na system. Czasami z poziomu swojego miejsca pracy, czasami widząc od strony pacjenta, jak system wygląda. Pomogło nam to naprawdę w budowaniu takich rozwiązań, które wydają się najbardziej optymalne. Jesteśmy w stałym kontakcie z różnymi osobami, ekspertami, i za to Wam bardzo dziękuję, bo wiem, że to Wam zależy na tym, aby ten system naprawdę dobrze funkcjonował. Doceniam to i zapraszam do kolejnych wdrożeń - dodała.
Niedługo potem, w sesji pytań od mediów, minister tłumaczyła się też z nieobecności na wczorajszym posiedzeniu zespołu trójstronnego. Tym bardziej, że przed dzisiejszą konferencją przed budynkiem Ministerstwa Zdrowia odbyła się konferencja prasowa strony społecznej Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia
- Przyjechaliśmy do Pani Minister Zdrowia, skoro ona nie może dotrzeć do nas od roku. Niestety nie zostaliśmy wpuszczeni - powiedziała Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPIP. Przedstawiciele central związkowych oraz organizacji pracodawców wspólnie zaapelowali do Minister Zdrowia o powrót do rzeczywistego dialogu społecznego. Podkreślili, że Trójstronny Zespół ds. Ochrony Zdrowia został powołany właśnie po to, aby wspólnie z rządem wypracowywać rozwiązania dla systemu ochrony zdrowia, tymczasem od wielu miesięcy jego rola jest marginalizowana.
Strona społeczna zwróciła uwagę, że pacjenci coraz dotkliwiej odczuwają skutki problemów systemowych, a pracownicy ochrony zdrowia ponoszą konsekwencje narastającego chaosu organizacyjnego i finansowego. Podkreślono, że tak ważne zmiany dotyczące funkcjonowania systemu nie mogą być przygotowywane bez udziału partnerów społecznych.
Przedstawiciele strony społecznej przypomnieli również, że od lat przedstawiają Ministerstwu Zdrowia konkretne propozycje dotyczące uporządkowania zasad zatrudnienia i finansowania w publicznej ochronie zdrowia oraz deklarują gotowość do merytorycznej współpracy. Zaapelowali o rozpoczęcie prawdziwego dialogu i prowadzenie reform w porozumieniu z partnerami społecznymi – z myślą o bezpieczeństwie pacjentów i stabilności całego systemu.
Czekamy na propozycje. Szkoda, że poznamy je za pośrednictwem mediów, a nie na drodze spotkań w Trójstronnym Zespole DS. Ochrony Zdrowia przy MZ i realnego dialogu społecznego.
Czytaj także:
Już wiadomo ile dostanie POZ i szpitale na podwyżki
Sejm: jakie plany na II półrocze? Komisja Zdrowia i podkomisje
Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl