• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Prof. Stojko o przyszłości ginekologów i położnych

Autor : Aleksandra Kurowska

2026-04-14 10:14

Jak zmienia się rola ginekologów i położnych w związku ze zmianami demograficznymi? Mówimy o liczbie porodówek, ale rzadziej o medykach. Z prof. dr hab. n. med. Rafałem Stojko, Prezesem Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, rozmawiamy m.in. o tym, jak spadająca liczba urodzeń zmienia polskie położnictwo.

Aleksandra Kurowska: Panie Profesorze, szykuje się Pan na bezrobocie albo emeryturę, skoro coraz mniej Polek rodzi?

Prof. Rafał Stojko: Nie, raczej na przebranżowienie. Rzeczywiście coraz mniej Polek rodzi. W tym roku mamy na razie wstępne estymacje, bo dane zbiorcze są dostępne do listopada. To bardzo świeże dane. Mamy znów o prawie 20 tys. urodzeń mniej niż w zeszłym roku. Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników chce wyjść naprzeciw lekarzom, zwłaszcza tym ukierunkowanym stricte na położnictwo, którzy mogą zostać częściowo pozbawieni możliwości wykonywania zawodu w tym zakresie, bo liczba oddziałów w naszym kraju jest po prostu zbyt duża.

Ile mamy dziś oddziałów i ile z nich to za dużo?

Mówimy o liczbie między 300 a 400, bo te dane się zmieniają. Obecnie funkcjonuje ok. 400 oddziałów. Szacuje się jednak, że nawet 40 proc. z nich nie ma realnych szans na dalsze funkcjonowanie. To nie jest prosta sprawa, bo w grę wchodzą oczekiwania regionalne - polityków, radnych, władz lokalnych, ale też samych kobiet mieszkających w mniejszych miejscowościach.

To wydaje się ryzykowne. Jeśli ktoś przyjmuje jeden poród tygodniowo, to ja nie chciałabym tam rodzić.

Zdecydowanie. Przyjmuje się, że granicą bezpieczeństwa jest ok. 700 porodów rocznie. Duże publikacje naukowe pokazują, że to minimum, by ośrodek był odpowiednio przygotowany - zarówno pod względem położniczym, jak i neonatologicznym. To w praktyce około dwóch porodów dziennie, co pozwala utrzymać czujność i doświadczenie zespołu.

Dalsza część tekstu pod materialem wideo.

Tylko że bardzo trudno podjąć decyzję o zamykaniu oddziałów. Ta dyskusja toczy się od lat - pamiętamy mapy potrzeb zdrowotnych jeszcze z czasów poprzednich rządów. Ale kiedy przychodzi do konkretów, pojawiają się lokalne interesy, wybory, polityka. W Polsce właściwie cały czas jesteśmy w trybie wyborczym.

To prawda - to decyzje bardzo niepopularne, a kwestie porodówek są szczególnie wrażliwe wizerunkowo. Tym bardziej że w przyszłym roku czekają nas wybory parlamentarne. Natomiast widzę, że Ministerstwo Zdrowia podchodzi do tego coraz bardziej merytorycznie. Powstała realna mapa potrzeb zdrowotnych, przygotowana przez bardzo kompetentny zespół.

Analizy demograficzne są jednoznaczne. Jeszcze niedawno mieliśmy ok. 8,5 mln kobiet w wieku prokreacyjnym. Za 5 lat będzie ich już poniżej 8 mln, a w 2050 r. - mniej niż 6 mln. Jednocześnie liczba ludności Polski spada co roku o 140-160 tys., a w 2025 r. może to być nawet ok. 200 tys. Jesteśmy społeczeństwem, które szybko się starzeje.

Pewnym wsparciem jest migracja - kobiety z Ukrainy rodzą w Polsce i stanowią istotny odsetek porodów. Ważnym elementem jest też in vitro. Już dziś ok. 4 proc. dzieci w Polsce rodzi się dzięki tej procedurze. W krajach takich jak Hiszpania to nawet 15 proc. To wszystko pokazuje, jak poważne i złożone są wyzwania demograficzne. I jak trudne decyzje stoją przed systemem ochrony zdrowia.

Co w tej sytuacji powinniśmy zrobić? Czy ktoś powinien podjąć decyzję o wprowadzeniu konkretnych limitów? Czy dalej zostajemy przy obecnym modelu, w którym szpitale próbują utrzymywać porodówki, choć ekonomicznie to się nie spina, a koszty wynagrodzeń przekraczają wartość kontraktów? Gdyby to zależało od Pana?

W pewnym stopniu uczestniczę w tych pracach, bo Towarzystwo włączyło się w ten proces. Uważam, że powstała już bardzo realistyczna mapa porodówek. Pokazuje ona, jak system powinien wyglądać docelowo, i odpowiada też na medialne pytania, czy Polki będą rodzić na SOR.

Nie będą rodzić na SOR. Równolegle planowane jest tworzenie odpowiednich ośrodków, które mają przejąć tę opiekę. To jednak temat na osobną rozmowę - teraz kluczowe jest to, co w zamian i jakie rozwiązania systemowe chce zaproponować Towarzystwo.

Mamy coraz starsze pacjentki, a wraz z wiekiem rośnie liczba chorób, w tym onkologicznych.

Zdecydowanie tak, dlatego konieczne będzie częściowe przebranżowienie lekarzy. Ci, którzy dziś zajmują się głównie położnictwem, mogą w przyszłości stracić możliwość pracy wyłącznie w tym zakresie. Chcemy więc postawić na naukę prostszych zabiegów i procedur oraz przesunięcie części kadry w stronę ginekologii ambulatoryjnej i małoinwazyjnej. Ta grupa pacjentek będzie rosła, więc naturalnie wzrośnie też zapotrzebowanie na takich specjalistów.

Już teraz nad tym pracujemy. Organizowanych jest wiele kursów przygotowujących do zmiany profilu pracy. Chcemy, by Towarzystwo mogło współfinansować takie szkolenia. Szukamy też środków europejskich, które ułatwią lekarzom przebranżowienie.

Dobrym przykładem jest tegoroczny zjazd w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach - największe wydarzenie poświęcone ginekologii operacyjnej. Dotychczas dominowały tam procedury wysokospecjalistyczne. W tym roku chcemy położyć większy nacisk na proste, małoinwazyjne zabiegi, pod hasłem "ginekologia operacyjna dla każdego ginekologa". Chodzi przede wszystkim o to, by dać lekarzom realne narzędzia do zmiany ścieżki zawodowej.

Sama mam pakiet medyczny, ale kiedy próbowałam zapisać się do ginekologa, terminy były bardzo odległe. A przecież jeśli kobieta ma pilną potrzebę zdrowotną, nie wszystko da się załatwić u położnej. Zresztą Polki często nie wiedzą, z czym mogą się do niej zgłosić - wciąż kojarzy się głównie z wizytą patronażową. Czy takie przekierowanie części kompetencji może pomóc także w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, a nie tylko w szpitalach?

Po pierwsze, mamy w Polsce dużą grupę położnych, które również trzeba częściowo przebranżowić. Obecnie mogą zajmować się głównie kobietami w określonym zakresie, dlatego wprowadzane są półroczne kursy, które pozwalają im zdobyć kwalifikacje, np. pielęgniarki czy instrumentariuszki.

Jeśli chodzi o położne, które pozostaną w obszarze położnictwa, powinniśmy znacząco rozszerzyć ich kompetencje. Są przygotowane do prowadzenia i rozwiązywania ciąż fizjologicznych i powinniśmy to w pełni wykorzystywać.

Trzeba też jasno powiedzieć: wydolność NFZ jest ograniczona i raczej nie należy się spodziewać wzrostu finansowania. Budżet będzie szukał oszczędności, nie zwiększeń. Dlatego utrzymanie obecnego poziomu konsultacji w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej już będzie sukcesem. W tej chwili formalnie nie ma limitów, choć w praktyce są one częściowo odczuwalne - i mogą zostać jeszcze bardziej zaostrzone. W takiej sytuacji jeszcze większą rolę będzie odgrywać opieka prywatna, która już dziś jest w Polsce bardzo rozbudowana.

A przecież nie wszystkich na nią stać. Pozostało mieć nadzieję, że jakieś decyzje w końcu zapadną.

Robimy wszystko, co się da.

#ginekolog #położna #ciąża #poród
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Aleksandra Kurowska

Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl

Komentarze

OSTATNIE WPISY

TYDZIEŃ W ZDROWIU: wydarzenia w ochronie zdrowia (11-17 maja 2026)
Czytaj więcej...
MZ wyjaśnia zasady pracy pielęgniarek na neonatologii
Czytaj więcej...
Pierwszy lek na odrę coraz bliżej? Obniża poziom wirusa nawet 500 razy
Czytaj więcej...
UE szykuje nowy plan dla zdrowia. Ruszyły konsultacje
Czytaj więcej...
Naczelna Izba Lekarska chce dymisji Katarzyny Kęckiej
Czytaj więcej...
Resort zdrowia porządkuje finanse. Szpitale czeka trudna reforma?
Czytaj więcej...
Druk 3D zmienia operacje nowotworów kości w Polsce
Czytaj więcej...
Koniec ery cytologii? Test HPV-HR dwukrotnie skuteczniejszy
Czytaj więcej...
Szczepionka mRNA przeciw grypie zdała ważny test
Czytaj więcej...
Roche przejmuje PathAI i przyspiesza diagnostykę
Czytaj więcej...
Wydarzenia w ochronie zdrowia: 8 maja 2026 r.
Czytaj więcej...
MZ o nieprawidłowościach w samorządzie lekarzy. W tle ponad 2 mln zł
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

congres
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl