Autor : Marcin Powęska
2026-06-30 09:15
Krótkie badanie źrenic wykonywane przy łóżku pacjenta może pomóc lekarzom ocenić, czy osoba z ciężkim uszkodzeniem mózgu ma szansę odzyskać świadomość w najbliższych dniach. Nowa metoda wykorzystuje sprzęt, który już dziś znajduje się na wielu oddziałach intensywnej terapii.
Ocena rokowania u pacjentów pozostających w śpiączce lub z głębokimi zaburzeniami świadomości jest jednym z największych wyzwań współczesnej intensywnej terapii. Lekarze potrafią ocenić aktualny stan mózgu, ale znacznie trudniej przewidzieć, czy i kiedy pacjent zacznie odzyskiwać świadomość.
Nowe badanie zaprezentowane podczas kongresu European Academy of Neurology (EAN) 2026 wskazuje, że pomocna może być analiza mniej znanego etapu reakcji źrenicy na światło. Chodzi o tzw. późną odpowiedź po wyłączeniu bodźca świetlnego (late light-off response, LOR), której dotąd nie wykorzystywano do oceny rokowania.
Naukowcy z Copenhagen University Hospital Rigshospitalet oraz Duńskiego Uniwersytetu Technicznego przebadali 250 pacjentów z zaburzeniami świadomości po urazowych i nieurazowych uszkodzeniach mózgu. Do badania (grupa kontrolna) włączono także 30 zdrowych osób dobranych pod względem wieku i płci.
Przez maksymalnie 20 dni pobytu na oddziale intensywnej terapii u wszystkich pacjentów codziennie wykonywano automatyczny pomiar reakcji źrenic oraz ocenę neurologiczną. Analiza wykazała, że czas LOR był niezależnym wskaźnikiem poprawy świadomości w ciągu kolejnych 7 dni. Zależność utrzymywała się nawet po uwzględnieniu takich czynników jak stan neurologiczny pacjenta w dniu badania, czas od urazu, stosowanie leków uspokajających czy rodzaj uszkodzenia mózgu.
Co ciekawe, parametr ten nie był związany z poziomem świadomości pacjenta w momencie wykonywania badania. Może więc dostarczać informacji o potencjale regeneracyjnym mózgu, którego nie widać podczas rutynowej oceny przy łóżku chorego. Obecnie stosowane wskaźniki, takie jak Neurological Pupil Index (NPi) czy czas podstawowego odruchu źrenicznego na światło (PLR), nie pozwalają przewidzieć późniejszej poprawy świadomości.
Najsilniejszą zależność zaobserwowano u chorych, którzy nie otrzymywali leków sedacyjnych, oraz u pacjentów z niedotlenieniowo-niedokrwiennym uszkodzeniem mózgu, do którego dochodzi m.in. po zatrzymaniu krążenia. Autorzy podkreślają jednak, że były to analizy wstępne i wymagają potwierdzenia w większych badaniach.
Dużą zaletą metody jest to, że nie wymaga nowego sprzętu. Pomiar wykonuje się za pomocą ręcznego automatycznego pupilometru, który już dziś jest wykorzystywany na wielu oddziałach intensywnej terapii do oceny reakcji źrenic. Całe badanie trwa zaledwie 13 sekund na jedno oko i może zostać łatwo włączone do codziennej opieki nad pacjentem, jeśli jego skuteczność zostanie potwierdzona w kolejnych badaniach.
Czytaj także:
Stan podobny do hibernacji może uratować mózg po udarze
Pierwszy taki implant na świecie. Przywraca mowę i nie ma kabli