• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Rak płuca: sukcesy, które stawiają system przed nowymi wyzwaniami

Autor : Marcin Powęska

2026-08-25 16:03

Nowoczesne leczenie sprawia, że część chorych na zaawansowanego raka płuca żyje już nie miesiącami, lecz latami. Aby jednak w pełni wykorzystać możliwości medycyny, potrzebne są wczesne wykrywanie choroby, kompletna diagnostyka molekularna i dobrze zorganizowana opieka. O osiągnięciach i najpilniejszych potrzebach rozmawiali podczas Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy 2026 dr Katarzyna Stencel, prof. Dariusz Kowalski i prof. Adam Płużański.

Rak płuca pozostaje najczęstszą nowotworową przyczyną zgonów w Polsce - każdego roku umiera z jego powodu blisko 23 tys. osób. Jednocześnie jest to dziś grupa chorób bardzo zróżnicowanych biologicznie. Immunoterapia oraz leki ukierunkowane na konkretne zaburzenia molekularne diametralnie zmieniły rokowania części pacjentów. Sukces terapii uwidocznił jednak kolejne wyzwania: konieczność szybszej diagnostyki, zapewnienia ciągłości leczenia oraz organizacji opieki nad rosnącą grupą osób żyjących z chorobą przez wiele lat.

Niskodawkowa tomografia: szansa na wcześniejsze rozpoznania

Debatę rozpoczęła dyskusja o programie badań przesiewowych raka płuca z wykorzystaniem niskodawkowej tomografii komputerowej (NDTK). Od 1 października 2026 r. placówki będą mogły realizować go jako świadczenie gwarantowane, a nie - jak wcześniej - czasowy pilotaż.

- To bardzo duża i bardzo pozytywna zmiana. Niskodawkowa tomografia komputerowa jest badaniem prostym, mało inwazyjnym i potrafi wykryć zmiany w bardzo wczesnym stopniu zaawansowania - mówiła dr Katarzyna Stencel. Jak podkreśliła, rozpoznanie choroby przed pojawieniem się przerzutów zwiększa możliwość zastosowania leczenia radykalnego, w tym operacji. Przypomniała jednak, że nawet po leczeniu raka w pierwszym stadium nadal istnieje ryzyko nawrotu, dlatego konieczna pozostaje kontrola onkologiczna.

Program będzie przeznaczony przede wszystkim dla bezobjawowych osób w wieku 55-74 lat, które mają za sobą co najmniej 20 paczkolat i nadal palą albo zaprzestały palenia nie dawniej niż 15 lat temu. Obejmie również osoby w wieku 50-54 lat spełniające kryterium dotyczące palenia, jeśli występują u nich dodatkowe czynniki ryzyka, takie jak POChP, ekspozycja na azbest lub radon czy rak płuca u krewnego pierwszego stopnia.

Prof. Dariusz Kowalski zwrócił uwagę, że NDTK jest jednym z najbardziej efektywnych narzędzi badań przesiewowych w onkologii. Przypomniał, że w badaniach zastosowanie tej metody wiązało się ze zmniejszeniem ryzyka zgonu z powodu raka płuca o ok. 20 proc. Kluczowa będzie jednak zgłaszalność.

- Musimy mówić, mówić i jeszcze raz informować. To nowa metoda, której pacjenci nie znają tak dobrze jak mammografii czy kolonoskopii - apelował ekspert. Ważną rolę przypisał zarówno mediom, jak i lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej, którzy znają historię palenia swoich pacjentów i mogą wskazywać osoby kwalifikujące się do programu.

Prof. Adam Płużański przestrzegał natomiast, aby badań przesiewowych nie przedstawiać jako zabezpieczenia przed konsekwencjami palenia. - Ten program nie zastępuje profilaktyki pierwotnej, czyli rzucenia palenia. Nie gwarantuje też wyleczenia każdego wykrytego nowotworu - zaznaczył.

Od kilku miesięcy do kilku lat życia

Jeszcze kilkanaście lat temu mediana przeżycia chorych z rozsianym rakiem płuca wynosiła ok. 8-10 miesięcy. Dzisiaj, w zależności od biologii nowotworu i zastosowanego leczenia, może sięgać 18, 24 lub 36 miesięcy, a w wybranych grupach - wielu lat.

- Potrafimy część chorych z rakiem płuca, nawet w stadium rozsiewu, leczyć nie miesiącami, ale latami - podkreślał prof. Kowalski. - Postęp przyniosły przede wszystkim immunoterapia i terapie ukierunkowane molekularnie, dobierane na podstawie zmian genetycznych obecnych w komórkach nowotworu - dodał.

Prof. Adam Płużański mówił wręcz o przekształcaniu się zaawansowanego raka płuca w chorobę przewlekłą. - Spotykamy pacjentów leczonych przez wiele lat, dla których z czasem większym problemem niż sam rak płuca stają się inne choroby - zauważył. Oznacza to konieczność bliższej współpracy onkologów z lekarzami POZ i specjalistami leczącymi schorzenia współistniejące.

Dłuższe przeżycie chorych jest niewątpliwym sukcesem, ale zwiększa też obciążenie systemu. Pacjentów wymagających wieloletniej opieki przybywa, podczas gdy liczba lekarzy i innych członków zespołów medycznych nie rośnie w podobnym tempie.

EGFR: nowe możliwości i luka po progresji

Niedrobnokomórkowy rak płuca stanowi ok. 80-85 proc. wszystkich przypadków tej choroby. U ok. 10-15 proc. pacjentów występują zmiany w genie EGFR. Częściej stwierdza się je u kobiet i osób, które nigdy nie paliły, dlatego profil pacjenta z takim nowotworem może znacząco odbiegać od stereotypowego obrazu chorego na raka płuca. Nierzadko jest to osoba młodsza, aktywna zawodowo i całkowicie zaskoczona diagnozą.

Program lekowy B.6 obejmuje już wiele terapii ukierunkowanych na zaburzenia m.in. w genach EGFR, ALK, ROS1, KRAS i BRAF. Od kwietnia 2026 r. pacjenci z mutacjami EGFR zyskali dwie kolejne możliwości leczenia przeciwciałem bispecyficznym - amiwantamabem.

W pierwszej linii amiwantamab w skojarzeniu z karboplatyną i pemetreksedem jest dostępny dla chorych z rzadkimi insercjami w eksonie 20. genu EGFR. Natomiast pacjenci z najczęstszymi mutacjami w genie EGFR - delecją w eksonie 19. lub substytucją L858R w eksonie 21. - mogą otrzymać w pierwszej linii amiwantamab w połączeniu z lazertynibem.

Amiwantamab rozpoznaje jednocześnie 2 cele obecne w komórkach nowotworowych: EGFR i MET. Podwójny mechanizm działania pozwala blokować rozwój guza i odpowiadać na niektóre mechanizmy oporności na wcześniejsze leczenie.

Nadal brakuje jednak refundowanej terapii dla pacjentów z najczęstszymi mutacjami EGFR, u których doszło do progresji po leczeniu ozymertynibem. - W ostatnich 2-3 latach dostęp do leków stał się bardzo dobry, choć postęp trwa i nadal brakuje kilku technologii. Przykładem jest amiwantamab z chemioterapią po niepowodzeniu leczenia ozymertynibem, gdy klasyczna chemioterapia ma ograniczoną skuteczność. (...) Mam nadzieję, że dobra współpraca z NFZ i Ministerstwem Zdrowia będzie kontynuowana, a kolejne technologie szybko staną się dostępne - podkreślił prof. Kowalski. Podskórna postać takiego leczenia jest ponownie oceniana w procesie refundacyjnym.

Dr Katarzyna Stencel wymieniła również inne niezaspokojone potrzeby: skuteczną drugą linię leczenia drobnokomórkowego raka płuca, w tym dostęp do tarlatamabu, oraz terapie dla chorych z mutacją powodującą pominięcie eksonu 14. genu MET. Z kolei dr hab. Adam Płużański zwrócił uwagę na osoby z ultrarzadkimi zaburzeniami molekularnymi. W ich przypadku nie należy oczekiwać dużych badań klinicznych, ponieważ w całym kraju może chodzić zaledwie o kilku lub kilkunastu pacjentów rocznie. Zdaniem eksperta system refundacyjny powinien pozwalać wysoko wyspecjalizowanym ośrodkom na większą elastyczność leczenia takich chorych.

Nie badać genów po kolei

Samo istnienie skutecznych leków nie pomoże pacjentowi, jeżeli odpowiednio wcześnie nie zostanie pobrany wartościowy materiał do badań i nie będzie wykonana pełna diagnostyka molekularna.

- Nic nam ze znakomitych możliwości terapeutycznych, jeśli nie będziemy mieli wykonanych wszystkich niezbędnych badań molekularnych - podkreślał dr hab. Płużański. Liczy się zarówno jakość próbki, jak i czas wykonania testów oraz szybkie skierowanie chorego do właściwego ośrodka.

Prof. Kowalski krytycznie ocenił wykonywanie kolejnych oznaczeń pojedynczych genów metodą eliminacji. - Nie powinniśmy badać po kolei pierwszego, drugiego i trzeciego genu, tylko wszystko od razu - przekonywał, wskazując na znaczenie sekwencjonowania nowej generacji i wielogenowych paneli diagnostycznych.

Rozdrobnienie diagnostyki i leczenia sprawia, że ścieżka pacjenta nadal może zależeć od miejsca zamieszkania. Powtarzane biopsje, opóźnione rozpoznanie i wysłanie chorego do ośrodka referencyjnego dopiero po kilku nieudanych próbach oznaczają utratę tygodni, a czasem miesięcy.

Lung Cancer Unity potrzebne nie tylko z nazwy

Odpowiedzią na te problemy mają być Lung Cancer Unity - wyspecjalizowane ośrodki zapewniające dostęp do torakochirurga, onkologa klinicznego, radioterapeuty, pulmonologa, patomorfologa oraz zaawansowanej diagnostyki molekularnej. Powinny również prowadzić badania kliniczne i przejmować opiekę nad pacjentami z rzadkimi zaburzeniami oraz nietypowymi powikłaniami leczenia.

Dr Katarzyna Stencel podkreśliła znaczenie wielodyscyplinarnych konsyliów, zwłaszcza w leczeniu okołooperacyjnym. Pacjent może być kandydatem do operacji, radioterapii albo skojarzenia kilku metod. Jeżeli decyzja zapada bez udziału wszystkich specjalistów, istnieje ryzyko, że nie otrzyma postępowania dającego największą szansę na wyleczenie.

Eksperci ocenili, że początkowo potrzebnych byłoby ok. 16-20 Lung Cancer Unitów - co najmniej po jednym w każdym województwie, a w największych regionach po dwa. Nie oznacza to centralizacji leczenia wszystkich chorych. Ośrodki referencyjne miałyby wyznaczać standardy, prowadzić najbardziej złożone przypadki i współpracować z placówkami o niższym poziomie referencyjności.

Debata pokazała, że w raku płuca dokonała się prawdziwa rewolucja. Sukces nie zależy już jednak wyłącznie od pojawiania się kolejnych leków. Równie ważne są wczesne wykrycie choroby, pełna diagnostyka wykonana bez zbędnej zwłoki, właściwa kwalifikacja do leczenia i opieka zespołu wielu specjalistów. Dopiero połączenie tych elementów pozwoli przełożyć postęp nauki na dodatkowe lata życia wszystkich pacjentów, którzy mogą z niego skorzystać.

Czytaj także:

Onkologia: Za kilka lat KSO będzie hitem, ale potrzeba konsekwencji

Rak piersi HER2+. Jak skutecznie zamknąć drogę do nawrotu choroby?

Dr Izabela Chmielewska: Przełom w celowanym leczeniu raka płuca

#onkologia #nowotwory #rak #rak płuca #płuca #LAO #debata
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Marcin Powęska

Komentarze

OSTATNIE WPISY

Sanepid będzie mógł karać za niewłaściwe użycie biocydów?
Czytaj więcej...
LUX MED kupuje koleją przychodnie. Gdzie?
Czytaj więcej...
Co zamiast mięsa? Polacy są otwarci na alternatywne białko
Czytaj więcej...
ABM: Kurs o prawie w badaniach klinicznych. Kto może się zgłosić?
Czytaj więcej...
Kolejna opcja leczenia raka piersi. Kto skorzysta?
Czytaj więcej...
Po raz 31. o donacji i transplantacji - za nami Bieg po Nowe Życie
Czytaj więcej...
Monika Kalinowska o CAR-T: Ta terapia dała mi nowe życie
Czytaj więcej...
Sondaż: prawicowa koalicja przed sojuszem KO z Konfederacją
Czytaj więcej...
Zastrzyki z żelazem mogą osłabiać kości. EMA bada ryzyko
Czytaj więcej...
Kadry: Krzysztof Wojciechowski z nową rolą
Czytaj więcej...
Kompleksowe leczenie HER2+ raka piersi. Standardy a rzeczywistość
Czytaj więcej...
16,3 proc. Europejczyków z otyłością. Jak wypadają Polacy?
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

BMS Novartis Roche Sanofi Swixx
Libre Vertex
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl