Autor : Aleksandra Kurowska
2024-12-19 12:50
Od dwóch lat Uniwersytet Warszawski ma kierunek lekarski. Prof. dr hab. Alojzy Z. Nowak, rektor UW, podkreślał, że zainteresowanie studentów jest duże, ale kierunek dodał też animuszu nie tylko pracownikom od nauk przyrodniczych, ale też m.in. nauk społecznych. Jakie są dalsze plany?
Dziś rektor UW podsumował na konferencji inwestycje z ostatnich lat i przedstawił plany dotyczące m.in. rozwoju AI i innych nowych technologii, współpracy międzynarodowej np. z Doliną Krzemową. – Naszym celem na najbliższe lata jest wejście do pierwszej dwusetki listy Shanghajskiej, tworzenie dobrych warunków do nauki, przyciąganie bardzo dobrych studentów, doktorantów, osób z wysoką cytowalnością – mówił rektor.
Rektor podkreślał, że stawia na kontynuację i w większości kontynuuje prace poprzedników. Unika kadencyjności. – To co nowe to 10-15 proc., reszta to właśnie kontynuacja – wyjaśniał.
UW wprowadził też 1000 zł stypendium miesięcznie dla studentów olimpijczyków, dzięki czemu ze 100 rocznie w pierwszym roku wzrosło do 200, a teraz jest ich około 300 nowych rocznie.
UW będzie remontować i budować nowe akademiki, nowy hotel dla doktorantów na ul. Belwederskiej na 100-110 miejsc, mieszkania.
Ile kosztuje otwarcie kierunku lekarskiego, gdy ma się wcześniej lokale i część pracowników?
Na pytanie naszej redakcji prof. Alojzy Z. Nowak odpowiedział: - Na razie kierunek lekarski nie jest bardzo kosztowny. Otrzymaliśmy od ministra zdrowia 40 mln zł i otrzymaliśmy od ministra nauki, około 20 milionów. Na razie korzystamy z tych pieniędzy, które otrzymaliśmy, przypuszczam, że wydaliśmy około 15-17 mln. Czyli my mamy zapas żeby doprowadzić tych studentów do piątego, może nie do szóstego roku - mówił rektor.
Dodał, że studia lekarskie, które były wprowadzone, nie były w algorytmie przydziału pieniędzy dla uczelni. - Myślę, że pojawią się w algorytmie po pierwszej inspekcji, czyli wizycie Polskiej Komisji Akredytacyjnej w lutym, marcu następnego roku. Powinniśmy uzyskać tą wstępną certyfikację - wyjaśniał Nowak. Wtedy uczelnia dostanie stały dopływ pieniędzy z subwencji resortu nauki na kształcenie przyszłych medyków.
Na początku uzyskanie subwencji nie było możliwe, ponieważ trzeba mieć pracowników, nauczycieli akademickich, którzy odnoszą sukces, z reguły od doktora habilitowanego wzwyż, którzy publikują. I oczywiście mieć studentów.
W ramach kadry Wydziału Lekarskiego UW ma już część pracowników na etacie, ale szuka kolejnych. I to nie byle jakich.
– Szukamy wybitnych, czyli szukamy osób takie, które mają publikacje, które mają doświadczenie kliniczne, które są sprawne językowo i które poruszają się na świecie — wyjaśniał rektor Nowak.
Pytany przez nas rektor stwierdził, że Wydział Lekarski nie będzie zwiększał liczby studentów. Przyjmuje 60 osób rocznie i tak ma zostać. – Sytuacja może ulec zmianie tylko wtedy, jeśli nasz główny partner, Wojskowy Instytut Medyczny, otrzyma zlecenie od Ministra Obrony Narodowej, że powinien kształcić lekarzy — wyjaśnia rektor Uniwersytetu Warszawskiego. Gdyby MON chciał mieć dla siebie medyków z UW, zamiast np. budować własną uczelnię lub reaktywować kształcenie mundurowych lekarzy w Łodzi, UW jest gotowe zwiększyć liczbę studentów z 60 do 90. Przy czym Nowak zaznacza, że pierwsze 5 lat nauki wojskowi i cywile mieliby takie samo. - Dyplom Uniwersytetu oznacza jednoznaczność, że wszyscy, którzy tu się uczyli, posiadają tę samą wiedzę, umiejętności. A szósty rok, jak ja czasami żartuję, mogą maszerować czy przyjmować defilady — zaznaczył Nowak.
– Planując sale wykładowe, planując laboratoria, które są, przygotowaliśmy to na między 60 a 90 osób — wyjaśnił. -Z tego co wiem, trwają także rozmowy w Ministerstwie Obrony, jakie przyjąć rozwiązanie. Czy odbudować Wojskową Akademię Medyczną, czy może stworzyć dwa czy trzy ośrodki, w których lekarze mogliby być kształceni. Słyszałem, że mogłaby to być Warszawa, Wrocław, Kraków, ale może są także pomyślane inne ośrodki - dodał.
Rektor mówił o tym, że ze współpracy z WIM-PIB jest bardzo zadowolony. UW ma też współpracę z zakresu szkolenia przyszłych lekarzy m.in.
z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym, ale także z innymi uniwersytetami w Polsce. Z zagranicznych uczelni, które mają silne wydziały lekarskie i rozwiniętą współpracę z UW wymieniał: – Heidelberg, Sorbona, Mediolan, Kopenhaga, Uniwersytet Karola. Ale także prowadzimy rozmowy, które dobiegają końca z Harvard Medical School, ze Stanford i z Oxford Medical School. Nawet profesura stamtąd już przyjeżdżała i miała wykłady — mówił Nowak.
Nowak zaznaczał, że UW chce by Wydział Lekarski hubem do współpracy różnych wydziałów i ekspertów. -Żeby wykorzystać w pełni to, co mamy najsilniejsze na Uniwersytecie Warszawskim, czyli fizykę, chemię, biologię, sztuczną inteligencję, matematykę, żeby stworzyć takie miejsca, najnowocześniejsze badania są w pełni wykorzystywane i żeby dawać szansę także rozwoju innym kolegom i koleżankom z innych ośrodków, powiedziałbym medycznych — wyjaśniał. Wspominał o doposażaniu Centrum Nauk Biologiczno-Chemicznych na Ochocie i innych inwestycjach związanych z medycyną. Poza WIM, w kształceniu medyków bierze udział m.in. Szpital Południowy na Ursynowie, który uzupełnia bazę np. o ginekologię, której WIM nie ma. – Jesteśmy dogadani ze Szpitalem Bródnowskim. Szefem naszej rady jest prof. Mirosław Ząbek, więc też jest nam łatwiej rozmawiać i z tego korzystamy — dodał rektor.
Kanclerz UW Robret Grey dodał, że poza partnerami brytyjskimi czy amerykańskimi, również niedawno rektor podpisywał umowę z główną uczelnią w Chinach, która ma aż dziewięć wydziałów medycznych. Współpraca ta dotyczy m.in. AI.
Spytaliśmy też, że UW przymierza się do kształcenia innych medyków niż lekarze.
– Chcemy bardzo ustabilizować kierunek lekarski i myślę, że farmacje bierzemy pod uwagę w pierwszej kolejności. Powód jest prosty, chcemy zrobić użyteczność także z tych badań, które są prowadzone na uniwersytecie, mając także nadzieję na współpracę z firmami farmaceutycznymi, które być może by nam wspomogły w różny sposób — wyjaśnił.
Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl
Partnerzy serwisu