• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Resort zdrowia porządkuje finanse. Szpitale czeka trudna reforma?

Autor : Magdalena Gajownik

2026-05-08 13:40

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda na antenie TVN24 zapowiedziała ostrzejszą kontrolę finansów szpitali, limity wydatków na wynagrodzenia i dalsze porządkowanie diagnostyki. Czy to pomoże pacjentom?

Ministerstwo Zdrowia otwiera front walki o budżety szpitali i zapowiada wprowadzenie procentowej granicy wydatków na wynagrodzenia. Minister zdrowia, Jolanta Sobierańska-Grenda na antenie TVN24 wskazała, że koszty osobowe powinny oscylować w granicach 60 - 70 proc. budżetu placówki, żeby dzięki temu ukrócić sytuacje w których niemal cały kontrakt z NFZ jest przeznaczony na pensje. Szpitale to potężne przedsiębiorstwa, które muszą zacząć racjonalnie gospodarować środkami publicznymi, zamiast licytować się na stawki dla lekarzy kontraktowych - apelowała szefowa zdrowia. Według resortu, napięcia w systemie wynikają z rekordowych faktur wystawianych przez specjalistów na kontraktach, a nie dlatego, że etatowe pielęgniarki i lekarze godnie zarabiają, dlatego - jak powiedziała szefowa MZ - ten obszar wymaga natychmiastowej renegocjacji. Ta sytuacja dzieje się w cieniu ustawowych waloryzacji płac, które co roku w lipcu drenują budżet państwa: w tym roku koszty podwyżek przekroczą 70 mld zł. Dyrektorzy placówek, zrzeszeni w OZPSP, alarmują, że są w kleszczach: prawo nakazuje im podnosić płace, ale wyceny świadczeń z NFZ nie nadążają za tymi wzrostami. MZ sugeruje, że ciągłe "dorzucanie" pieniędzy nie jest rozwiązaniem, więc należy postawić granice, która zagwarantuje, że część środków zostanie w szpitalu na leki, sprzęt i wyżywienie dla pacjentów.

Diagnostyka pod „cepem” NFZ. Pacjenci zakładnikami stawek degresywnych

Największe kontrowersje budzi jednak wprowadzony od kwietnia system tzw. stawek degresywnych za nadwykonania w diagnostyce. Przypomnijmy - NFZ płaci teraz szpitalom tylko 50 proc. stawki za tomografię i rezonans a 60 proc. za badania endoskopowe, jeśli te zostaną wykonane ponad limit określony w kontrakcie. Efekt jest taki, że placówki nie chcąc dokładać do badań i przesuwają terminy - nierzadko na przyszły rok. Minister zdrowia broni tej decyzji jako narzędzia porządkowego i przekonuje, że brak rejestru radiologicznego doprowadził do niekontrolowanego „nabijania” liczby badań, co nie zawsze przekłada się na bezpieczeństwo pacjenta, a jedynie generuje koszty. Problem w tym, że choć resort promuje profilaktyczną kolonoskopię jako darmową i nielimitowaną, to dostępność do tych badań jest ograniczona. Narodowy program wczesnego wykrywania raka jelita grubego dotyczy tylko konkretnych grup wiekowych (50 - 65 lat), a dla gastroskopii w Polsce w ogóle nie stworzono programu profilaktycznego. To sprawia, że pacjenci z objawami, którzy nie mieszczą się w „widełkach” profilaktyki, stają się dla szpitali „kosztem”, ale Sobierańska-Grenda uspokaja jednak, że system jest w fazie testów, a resort analizuje dane, by docelowo objąć stuprocentowym finansowaniem i te kluczowe badania kardiologiczne i neurologiczne.

Karta DiLO: „Korytarz życia” czy biurokratyczna bariera?

Odpowiedzią resortu zdrowia na paraliż diagnostyki ma być szerokie wykorzystanie karty DiLO. Zdaniem minister zdrowia lekarze powinni śmielej zakładać tzw. zielone karty każdemu pacjentowi z podejrzeniem nowotworu, ponieważ za taką osobę NFZ zawsze płaci 100 proc. stawki, bez żadnych cięć. a to podejście pozwoli budować „korytarze życia” dla najbardziej potrzebujących. Szefowa MZ odrzuca zarzuty o straszenie pacjentów onkologią, twierdząc, że system musi priorytetyzować najcięższe przypadki, a lekarze doskonale wiedzą, kiedy mogą sięgnąć po procedurę DiLO, by ominąć limity finansowe. W tle trwają prace nad nowym standardem opieki dla osób, które walkę z rakiem już wygrały. Resort zdrowia, we współpracy z organizacjami pacjenckimi (np. Fundacja Alivia) projektuje system „follow-upów”, żeby pacjenci po leczeniu nie wypadali z systemu i mieli gwarantowany dostęp do badań kontrolnych na preferencyjnych warunkach. Sobierańska-Grenda podkreślała, że mimo kontrowersji system idzie w stronę standardów europejskich, gdzie diagnostyka jest precyzyjnie monitorowana, a każda dawka promieniowania będzie odnotowana w centralnym rejestrze.

Czytaj także:

Koniec ery cytologii? Test HPV-HR dwukrotnie skuteczniejszy

NFZ, szpitale, seniorzy. Minister o planie zmian

#zdrowie #polityka #mz #finanse #budżet #pacjenci #szpitale
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Magdalena Gajownik

Komentarze

OSTATNIE WPISY

Polacy boją się raka, ale profilaktykę odkładają na później
Czytaj więcej...
Badanie popularności partii politycznych. Kto wygrywa?
Czytaj więcej...
Leki: jest już nowa lista refundacyjna. Ostatecznie szersza
Czytaj więcej...
USA: Kolejny spray z naloksonem dostępny bez recepty
Czytaj więcej...
Premier prosi NIK o kontrolę przepływu pieniędzy w ochronie zdrowia
Czytaj więcej...
Kadry: nowy szef na region CEE w Polpharmie
Czytaj więcej...
Eli Lilly inwestuje w leki przeciwbólowe nowej generacji
Czytaj więcej...
Rząd szykuje podwyżkę opłaty cukrowej. O ile?
Czytaj więcej...
Szczepionka przeciw półpaścowi może zmniejszać ryzyko demencji
Czytaj więcej...
Wydarzenia w ochronie zdrowia: 17 czerwca 2026 r.
Czytaj więcej...
Wyczekiwana funkcja e-recept ruszy później. Jest nowy termin
Czytaj więcej...
Kodeks Etyki Diagnosty Laboratoryjnego do zmiany. Dlaczego?
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl