• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Spór u fizjoterapeutów: dziś kolejne głosowanie. Czy zmiana ma sens?

Autor : Aleksandra Kurowska

2025-04-08 09:27

Dziś (wtorek) Krajowa Rada Fizjoterapeutów będzie znów głosować nad uchwałą o zwołanie nadzwyczajnego zjazdu w sprawie odwołania prezesa Tomasza Dybka. Jego zastępczyni, Agnieszka Krawętkowska, wyjaśnia, że koszt takiego zjazdu to ok. 1 mln zł, a sama zmiana prezesa, bez całej rady, i tak nie jest receptą na wygaszenie wewnętrznego konfliktu. Mówi też o atmosferze zastraszania. Kogo?

W większości samorządów zawodowych medyków obecnie wrze. Najbardziej konflikty personalne widać u lekarzy i fizjoterapeutów, gdzie toczy się walka o zwołanie nadzwyczajnych zjazdów i głosowanie w ich trakcie odwołania prezesów. Podawaliśmy argumenty opozycji dotyczące powodów do odwołania Tomasza Dybka, prezesa Krajowej Rady Fizjoterapeutów. Teraz argumenty za tym, by zrezygnować ze zwołania zjazdu przedstawia Agnieszka Krawętkowska, wiceprezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów, która odpowiada m.in. za organizację pracy w regionach.

 

Aleksandra Kurowska: Pani prezes, na czym stoimy? Czy w tym roku będzie Krajowy Zjazd Fizjoterapeutów, jak chce część środowiska, w tym też członków rady?

Agnieszka Krawętkowska: Na pewno będzie Krajowy Zjazd Fizjoterapeutów, który zgodnie z kalendarzem wyborczym powinien się odbyć w przyszłym roku w maju. I taką decyzję na pewno ogłosimy być może już właśnie na tej radzie. Natomiast czy będzie nadzwyczajny zjazd? No cóż, tak naprawdę nadzwyczajny zjazd zwoływany jest właściwie od następnego dnia po zakończeniu poprzedniego zjazdu, od następnego dnia po wyborach.

W jakim sensie?

Dlatego, że cały czas mamy do czynienia z kwestionowaniem wyniku wyborów z poprzedniego zjazdu. Cały czas podnoszona jest kwestia tego, że obecny prezes wygrał wybory tylko jednym głosem. I tak naprawdę cały czas słyszymy, że II Krajowy Zjazd się pomylił. Przeciwnicy prezesa twierdzą, że układ sił w Krajowej Radzie jest tylko i wyłącznie wynikiem pomyłki. Natomiast ja myślę, że należy sobie powiedzieć, że Krajowa Rada w obecnym kształcie została wybrana głosami delegatów, a delegaci ci  zostali wcześniej wybrani w wolnych, demokratycznych i jawnych wyborach i zostali wybrani przez fizjoterapeutów.

Naprawdę problemem jest ten jeden głos? Ja się z tym argumentem nie spotkałam. Za to wiele razy w różnej formie trafiały do mnie informacje o zarzutach dotyczących działalności prezesa. Historia kołem się toczy i to, co obecny prezes robił w poprzedniej kadencji, gdy był w KRF opozycją, teraz powtarza się z zamienionymi rolami. Tyle, że w ramach walki politycznej tym razem nikt nie zagalopował się, by napisać do Ministerstwa Zdrowia, żeby zlikwidować KIF.

No właśnie, ale czy to są oskarżenia, które zostały poparte dowodami? Czy te oskarżenia są tylko na podstawie jakichś wniosków i niepokoi, czy mamy tutaj do czynienia z faktami? Jeżeli mamy dowody na jakieś nieprawidłowości, to od tego by rozsądzić sprawę są odpowiednie organy prawa w Polsce, instytucje, które takie rzeczy powinny rozwiązywać. A niektóre zarzuty, które, które były kierowane przeciwko prezesowi przez oponentów, były zgłaszane do prokuratury i ta odmawiała wszczęcia postępowania albo umarzała te sprawy. Tak naprawdę przez cały ten czas nie ma żadnych zarzutów potwierdzonych jakimikolwiek wyrokami.

Zawsze będzie ktoś niezadowolony. Zawsze będzie ktoś, komu się obecna sytuacja nie będzie podobać. Natomiast same wątpliwości to nie jest jeszcze powód do tego, żeby kogoś oskarżać i takie zarzuty kierować.

 

O ile pamiętam, to żaden samorząd nie ma wprost takiego wymogu, że musi zarzuty potwierdzić prokuratura, by można było głosować odwołanie prezesa. Zresztą przy tempie pracy sądów byłby to absurd. Jeśli osób chcących odwołać prezesa jest wystarczająco dużo, to jak rozumiem głosowanie powinno dość do skutku. Chyba, że bawicie się w kruczki prawne, jak samorząd lekarki. Głosowania dotyczące planów odwołania prezesa już były i za zwołaniem w tej sprawie nadzwyczajnego zjazdu była ponad połowa osób, prawda?

Były, natomiast my nie kwestionujemy jakiekolwiek głosowania. Wszystkie wyniki głosowań możecie państwo, jak wszyscy fizjoterapeuci, poznać. Jak rozumiem mówi pani o sytuacji, która miała miejsce w 25 lutego, a wcześniej w grudniu.

10 grudnia została przegłosowana uchwała nr 851, natomiast w dniu 25 lutego uchwała ta również głosami członków Krajowej Rady Radnych została odwołana na mocy uchwały 888. Między innymi dlatego, że uchwała 851 zawierała błędy prawne. Po prostu była obarczona wadą i utrzymanie tej uchwały groziło nam zaskarżeniem jej, ale też i wyników ewentualnego zjazdu do sądu. Więc jakby w ramach autokorekty była poddana pod głosowanie uchwała 888 unieważniająca poprzednią.


Polecamy także:

Zapaść postępuje, brakuje 160 tys. pielęgniarek, nie odbudowujemy kadr


 

Teraz będzie powtórka?

Na posiedzeniu Rady zgłoszona będzie kolejna uchwała o zwołaniu Nadzwyczajnego Zjazdu Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Fizjoterapeutów. I będzie kolejne głosowanie nad tą uchwałą. Autorzy twierdzą, że poprawili wszystkie błędy występujące w poprzedniej uchwale. Natomiast ja chciałabym rozmawiać z Panią o nadzwyczajnej sytuacji, jaka jest w tej chwili. I nie mówimy tutaj o kruczkach prawnych czy o wątpliwościach. Mówimy o narastającym kryzysie, konflikcie.

 

Samorząd jest bardzo podzielony, nie ma chyba za bardzo kontrkandydata wobec obecnego prezesa. Może warto zweryfikować czy większość delegatów chce by prezes został, żeby potem miał pełne pole do działania. Takie wotum nieufności – jeśli wniosek upadnie, będzie szansa na większy spokój? Patrząc całkiem z zewnątrz, można by odnieść wrażenie, że bardziej zajmujecie się wewnętrzną polityką niż różnymi innymi działaniami, bo jesteście bardzo zaangażowani w to, co się między wami dzieje.

Cieszę się, że Pani to zauważyła, bo to jest to, co należałoby wskazać. W tej chwili w ogóle cały sektor ochrony zdrowia w Polsce stoi przed bardzo dużymi wyzwaniami. Fizjoterapia również. Mamy przed sobą ogrom pracy dotyczący różnych rozporządzeń ministerialnych i pracy nad ustawą. A zamiast tego zajmujemy się wewnętrznymi rozgrywkami. Mamy problem z decyzyjnością. Natomiast proszę zauważyć, że nikt w tych uchwałach o zwołanie nadzwyczajnego krajowego zjazdu nie mówi o tym, że skoro mamy tak bardzo podzieloną Krajową Radę, to może należałoby zastanowić się nad tym, czy sama zmiana prezesa coś zmieni. Jeśli nawet prezesa by odwołano to nadal zostajemy z tymi samymi radnymi, którzy są skonfliktowani.

Wymiana prezesa, zwłaszcza, że jak słusznie też Pani zauważyła, nie mówi się o konkretnych kontrkandydatach, jest moim zdaniem stratą czasu i energii.

Oczywiście gdzieś w kuluarach pojawiają się nazwiska byłych prezesów. Czy to daje nam gwarancję, że przy takim samym składzie Krajowej Rady, przy tych samych radnych, ten nowy prezes, a tak naprawdę stary powracający prezes będzie, będzie w stanie działać?

 

Poprzedni prezes deklarował, że nie będzie wracał. Przepychanki w poprzedniej kadencji kosztowały go dużo nerwów i zdrowia.

Nie chodziło mi wprost o byłego pana prezesa, ale poprzednie władze – wiceprezesów, prezydium. Dyskutując o zjeździe, który miałby się zając tylko jedną, personalną zmianą, nie bierzemy pod uwagę tego, że środowisku fizjoterapeutów w Polsce potrzebne są dziś tu i teraz realne działania - wsparcie, potrzebna jest praca. Uzyskaliśmy w tej chwili z Ministerstwa bardzo duży grant z funduszy unijnych. To są realne pieniądze, które będziemy chcieli wykorzystać na kolejne szkolenia dla fizjoterapeutów, które mogą się przyczynić do tego, że fizjoterapeuci będą dostawać nowe kompetencje, podnosić swoje kwalifikacje. A tak naprawdę to spowoduje, że będą mogli inaczej funkcjonować w systemie opieki zdrowotnej. Więc zastanówmy się nad tym, czy na pewno w tej chwili na rok, tak jak powiedziałam, przed obowiązującym kalendarzem wyborczym, zamieszanie z wymianą prezesa jest nam tak naprawdę potrzebne. Czy to jest na pewno główny problem fizjoterapii, jaki w tej chwili mamy? Czy rozgrywki personalne powinny generować całą naszą energię? Wydaje mi się, że nie. Część radnych ma inne zdanie. Na posiedzeniu Krajowej Rady we wtorek bez względu na to z jakiej opcji jest członek Rady.

Ten jego głos jest ważny, bo on reprezentuje fizjoterapeutów, którzy go wybrali, a my dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, gdzie na forach internetowych, tych administrowanych i moderowanych przez fizjoterapeutów, pojawiają się posty, które piętnują i zastraszają radnych, którzy w poprzednich głosowaniach mieli odwagę zagłosować przeciwko zjazdowi, bądź też mieli odwagę zmienić zdanie. Pytajmy dlaczego zmienili zdanie. Co takiego się stało, że najpierw zagłosowali za zjazdem, a później jednak zmienili zdanie? Czy musimy to dyskredytować?

 

W poprzedniej kadencji też nie było czystej gry. Role się odwróciły?

Czy pamięta Pani taką sytuację w poprzedniej kadencji, że gdzieś na forach internetowych ktoś publikował imiona i nazwiska radnych, którzy głosowali w określony sposób? Myśmy nawet nie wiedzieli, jak odbywały się głosowania i jakie były wyniki głosowań, bo to dopiero prezes Dybek wprowadził transparentność, mamy ją dopiero w tej kadencji.

 

Wyniki głosowania w zeszłej kadencji były tajne? Chyba nie?

To prezes Dybek wprowadził pełną transparentność głosowań, w poprzednich latach  wyniki nie były dostępne dla wszystkich fizjoterapeutów.

W tej chwili każdy fizjoterapeuta może się zalogować na portal fizjoterapeuty i ma pełen wgląd we wszystkie wyniki głosowań. Natomiast to, co się zadziało w poniedziałek, czyli publikacja wyników i nazwisk na forach ogólnodostępnych, publicznych, dostępnych nie tylko dla fizjoterapeutów, to jest na pewno działanie, które powinno mieć miejsca. Gdyby takie działanie miało miejsce w samorządzie terytorialnym, to zdajemy sobie z tego sprawę, że byłoby to działanie, które podlegałoby sankcjom z kodeksu karnego.

Tu się akurat nie zgodzę. Można sprawdzić, który radny za czym głosował. Często są publikacje o tym, kto nie chciał nowej drogi, kto nie wsparł dofinansowania szpitala itp. I sa to publikacje jak najbardziej z nazwiskami.

Proszę sobie przeczytać te fora i tamte informacje, w jaki sposób ta informacja o tych nazwiskach fizjoterapeutów jest podana. Pod postem, są głownie hejtujące komentarze. To próba zastraszania, wpłynięcia na podejmowane decyzje. Doszło do napiętnowania osób, które głosowały inaczej. Przekroczono granice dopuszczalnej krytyki i naruszono zasadę dialogu społecznego.

 

Jeżeli są niekulturalne, to oczywiście trzeba je potępić. Ale wracając do zjazdu… jaka jest alternatywa. Mówi Pani, że zmiana prezesa nic nie zmieni, bo rada zostanie ta sama. Unikanie zwołanie nadzwyczajnego zjazdu i głosowania wotum też nie spowoduje, że nagle wszyscy się pogodzą. Przez kolejny rok będą podchody.

W ten wtorek mamy głosowanie. Radni podejmą decyzję, czy ten zjazd się odbędzie, czy nie. Proszę pamiętać, i to będę podkreślać że w normalnym kalendarzu wyborczym w przyszłym roku w maju będziemy mieli zjazd. Zwołanie dodatkowego to ogromne koszty. A miałby być tylko po to by zmienić prezesa. Zgodnie z projektem uchwały o niczym innym byśmy nie dyskutowali. To kwestia tylko i wyłącznie personalna. Czy sama zmiana prezesa przy takim układzie Rady na rok przed prawdziwym kalendarzem wyborczym i przed zjazdem ma sens?

 

Każdy członek Rady będzie sam rozstrzygał. Robiąc rachunek zysków i strat.

Mamy w tej chwili naprawdę bardzo duże wyzwań, przed którymi stoją fizjoterapeuci. To są problemy z domówkami, o których jest bardzo głośno. Problemy z ze środkami z NFZ, które nie pokrywają w całości np. nadwykonań wyrobionych w fizjoterapii. Będziemy za chwilę stawać przed problemem nowelizacji ustawy o zawodzie fizjoterapeuty. To są problemy, którymi teraz powinniśmy się zająć i które powinny ogniskować całą naszą uwagę. A my cały czas tak naprawdę rozstrzygamy tylko i wyłącznie kwestie personalne.

Jeszcze jedna kwestia, o której, do tej pory nie powiedzieliśmy zwołanie nadzwyczajnego zjazdu to są finanse. Dzięki rozsądnej i dobrej gospodarce mamy bezpieczną poduszkę finansową, ale to nie znaczy, że możemy wydawać pieniądze bez opamiętania.

Jak szacujecie koszty zjazdu? W sumie nie musi być od dwu czy trzydniowy, jeśli głosowana ma być jedna kwestia…

Jeszcze dwa miesiące temu organizatorzy, którzy wnosili projekt uchwały o zwołanie nadzwyczajnego zjazdu twierdzili, że koszt będzie poniżej 250 tys. zł. Kwota ta jest nieprzypadkowa - do takiej prezydium może podejmować decyzję o wydatkowaniu. Po korektach przyznali, że koszt zwołania zjazdu będzie jednak powyżej 300 tys. W tej chwili w uchwale, którą na wtorek przygotowali, wpisują już koszt zwołania nadzwyczajnego zjazdu 1 mln zł. Czy jest sensowne wydawanie dzisiaj 1 mln zł tylko po to, żeby nastąpiła zmiana personalna, kiedy za rok w maju będziemy mieli zjazd zgodnie z kalendarzem wyborczym i będziemy musieli po raz kolejny wydać porównywalną kwotę na ten zjazd.

 

A jakim budżetem samorząd dysponuje w skali roku, ze składek, ale też z innych źródeł? Żebyśmy widzieli skalę dla tego 1 mln zł.

Budżet to około 39 mln zł. Może się to wydawać dużo, że to pieniądze, które powinny być wydatkowe z sensem, na to co ważne.

 

Lokale, pensje itp.?

Tak, dokładnie. I tutaj mamy jako samorząd problem też z tym, że zostały nam po poprzednikach pewne zobowiązania dotyczące wynajmu np. 6 biur regionalnych, których koszt wynajmu oscyluje 10 tys. zł za każde i do dziś musimy z tymi zobowiązaniami się niestety mierzyć. Nie mamy możliwości na przykład rozwiązania pewnych umów. To też jest dla nas obciążenie i musimy cały czas wydatkowania tych pieniędzy pilnować. Pamiętajmy, że jednak to są pieniądze fizjoterapeutów powierzone tylko i wyłącznie nam. To, że środowisko jest zantagonizowane, to jest jedno. To nie wpływa korzystnie na to, by zawód fizjoterapeuty zyskiwał na wartości. Natomiast jeszcze nigdy nie było też takiej sytuacji, żeby był bezpośredni atak na radnych. To jest sytuacja, z którą absolutnie nie powinniśmy się zgadzać i która nie powinna mieć miejsca, niezależnie od tego kto jest prezesem.

 

Polecamy także:

Fizjoterapeuci: nie będzie głosowania nad odwołaniem Dybka?

#fizjoterapeuci #Dybek #odwołanie #zjazd #samorząd #KIF #KRF #głosowanie #rada
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Aleksandra Kurowska

Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl

Komentarze

OSTATNIE WPISY

Razem na pierwszej linii. Policja i PUM zacieśniają współpracę
Czytaj więcej...
Mikrobiom jamy ustnej może zdradzać ryzyko otyłości
Czytaj więcej...
Opolskie modernizuje łączność ratowników. Co się zmieni?
Czytaj więcej...
70 proc. prób samobójczych dzieci można by zapobiec. GrowSPACE
Czytaj więcej...
USA wstrzymują badania z użyciem ludzkiej tkanki płodowej
Czytaj więcej...
Palenie a depresja. Tego związku nie można już ukrywać
Czytaj więcej...
Lewica ma plan na ochronę zdrowia? Podatek zamiast składki
Czytaj więcej...
Nie w raka, lecz w jego tarczę. Nowa strategia CAR-T
Czytaj więcej...
Wydarzenia w ochronie zdrowia: 23 stycznia 2026 r.
Czytaj więcej...
Nowe zasady wysyłania karetek. Projekt resortu zdrowia
Czytaj więcej...
Smartwatch wykrywa migotanie przedsionków cztery razy częściej
Czytaj więcej...
Lady Gaga wsparła zdrowie psychiczne młodych w Polsce
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

brca otylosci
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl