Autor : Marcin Powęska
2025-12-01 10:13
Wczesne zakażenie RSV nie tylko powoduje infekcję u niemowląt - może też uruchamiać procesy prowadzące do astmy w kolejnych latach życia. Okazuje się, że ryzyko to można zmniejszyć dzięki szczepieniom.
Astma należy do najczęściej występujących przewlekłych chorób u dzieci - w Europie zmaga się z nią od 5 do 15 proc. najmłodszych. Oznacza to miliony rodzin, które przez lata muszą radzić sobie z napadami kaszlu, dusznościami i ograniczeniami, jakie niesie przewlekła choroba układu oddechowego. Lekarze od dawna szukają sposobu, by astmie zapobiegać u samych źródeł, zanim w ogóle się rozwinie.
Nowe badanie opublikowane w Science Immunology pokazuje, że jednym z takich źródeł może być wczesne zakażenie wirusem RSV - patogenem, który u niemowląt wywołuje zapalenie oskrzelików i zapalenie płuc, a zimą co roku przeciąża oddziały pediatryczne. Badacze z VIB i Uniwersytetu w Gandawie przeanalizowali dane zdrowotne wszystkich dzieci urodzonych w Danii oraz ich rodziców. Zestawili je z wynikami badań laboratoryjnych. Oba źródła pokazały ten sam wzór: gdy niemowlę przechodzi ciężką infekcję RSV, jego układ odpornościowy reaguje inaczej na alergeny. Staje się bardziej pobudliwy, bardziej skłonny do przesadnych reakcji zapalnych - a to pierwszy krok do astmy.
RSV, czyli syncytialny wirus oddechowy, to patogen z rodziny Pneumoviridae, który szczególnie łatwo zakaża komórki nabłonka dróg oddechowych. Jego nazwa pochodzi od charakterystycznej cechy biologicznej: zakażone komórki zlewają się ze sobą, tworząc wielojądrowe struktury zwane syncytiami. Wirus przenosi się drogą kropelkową oraz przez kontakt z powierzchniami, na których może przetrwać przez wiele godzin. Najczęściej zakaża niemowlęta i małe dzieci, ponieważ ich drogi oddechowe są wąskie, a układ odpornościowy dopiero dojrzewa. RSV infekuje głównie komórki wyściełające oskrzeliki, co prowadzi do obrzęku, zwiększonej produkcji śluzu i trudności w oddychaniu.
Badanie ujawniło, że infekcja RSV działa na organizm noworodka w szczególny sposób. Układ odpornościowy dziecka zaczyna silniej reagować na zwykłe alergeny, takie jak kurz domowy czy roztocza. Dla zdrowego organizmu to nieszkodliwe cząstki, ale wrażliwy układ odpornościowy potraktuje je jak zagrożenie. Ten efekt jest jeszcze silniejszy, gdy w rodzinie występuje astma lub alergie. W takim przypadku dziecko już na początku życia ma w organizmie przeciwciała skierowane przeciwko typowym alergenom. Przechodzą one z matki do płodu w czasie ciąży. Kiedy później trafią na układ odpornościowy pobudzony przez wczesną infekcję RSV, mogą dodatkowo nasilić jego wrażliwość i ułatwić rozwój reakcji, które prowadzą do astmy. - Wczesna infekcja RSV i genetyczna skłonność do alergii oddziałują na siebie w bardzo specyficzny sposób. Razem popychają układ odpornościowy w kierunku astmy. Proces można zatrzymać - podsumowuje prof. Bart Lambrecht z VIB-UGent Center for Inflammation Research, współautor pracy.
Najważniejsza część badania dotyczyła profilaktyki. Gdy naukowcy w modelach eksperymentalnych chronili noworodki przed zakażeniem RSV - nie dochodziło do żadnych niekorzystnych zmian w układzie odpornościowym. Układ nie stawał się nadreaktywny. Astma się nie rozwijała. Prof. Hamida Hammad, współautorka badania, podkreśla: - Profilaktyka RSV staje się coraz szerzej dostępna. To nie tylko ograniczanie hospitalizacji. To realna szansa na poprawę zdrowia oddechowego w długim okresie. Rodzice powinni wiedzieć, że dzięki temu mogą zmniejszyć ryzyko astmy u swojego dziecka.
Mimo dostępności nowych metod zabezpieczenia przed RSV ich wykorzystanie nie jest pełne. Wiele osób wciąż traktuje RSV jak niegroźny wirus z "powszechnym" przebiegiem. Tymczasem dla najmłodszych jest to jeden z najpoważniejszych patogenów układu oddechowego. A jeżeli ochrona przed RSV zmniejsza liczbę przypadków astmy, to korzyści są wielokrotnie większe niż ograniczenie zimowych hospitalizacji.
W ostatnich latach liczba zachorowań na RSV w Polsce znacząco wzrosła. Według danych z 2024 r. zanotowano 41 631 zakażeń RSV, z czego 19 080 przypadków dotyczyło dzieci do 2. roku życia. W 2025 roku - do połowy października - liczba przypadków w skali kraju przekroczyła już 92 940, co oznacza ponad dwukrotny wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. Wirus ten stanowi jedną z głównych przyczyn hospitalizacji małych dzieci - zwłaszcza tych poniżej 5. roku życia - przy czym niemowlęta i maluchy do drugiego roku życia należą do grupy najwyższego ryzyka. Dotychczas leczenie było głównie objawowe, a infekcje RSV regularnie prowadziły do ciężkich zapaleń oskrzelików i płuc.
W Polsce dostępne są obecnie 2 szczepionki przeciw RSV: Abrysvo (Pfizer) oraz Arexvy (GSK). Abrysvo jest rekomendowana przede wszystkim dla kobiet w ciąży - podawana między 32. a 36. tygodniem ciąży - co pozwala przekazać dziecku ochronę już w pierwszych miesiącach życia. Szczepionka zmniejsza ryzyko ciężkiego zakażenia dolnych dróg oddechowych wywołanego przez RSV u niemowląt o ponad 80 proc. w pierwszych trzech miesiącach życia i o blisko 70 proc. w pierwszych sześciu miesiącach. Dzięki szczepieniom kobiety ciężarne mogą zapewnić noworodkom tzw. ochronę bierną, czyli przekazanie przeciwciał matczynych przed narodzinami, co chroni je przed najcięższymi postaciami RSV. W przypadku Arexvy, dokumentacja dopuszcza stosowanie jej u dorosłych i seniorów.
Czytaj także:
Partnerzy serwisu