• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Sztuczna inteligencja przyspiesza medycynę. Co na to system?

Autor : Magdalena Gajownik

2026-04-20 10:33

Rezonans magnetyczny skrócony z 45 do 15 minut, systemy wspierające lekarzy i diagnozę w czasie rzeczywistym oraz automatyzacja dokumentacji – medycyna przyspiesza dzięki sztucznej inteligencji, ale polski system ochrony zdrowia wciąż uczy się wykorzystywania tego potencjału, a jest to związane głównie problemami organizacyjnymi i niską zgłaszalność pacjentów na badania. I to właśnie m.in. o przyszłości AI w medycynie mówili eksperci na konferencji prasowej Polskiego Stowarzyszenia ESG „Sekrety długowieczności: zdrowie, profilaktyka i innowacje w kontekście budowania odporności gospodarki”.

W momencie gdy debata o przyszłości ochrony zdrowia często koncentruje się na zwiększaniu finansowania lub rozbudowie infrastruktury, niektórzy wyraźnie przesuwają akcent – z ilości zasobów na ich efektywność, którą dziś w największym stopniu determinuje technologia. Prezes FUJIFILM Poland, Paweł Augustyn, odwołując się do bardzo konkretnych przykładów diagnostyki obrazowej, pokazał, że innowacje w zakresie aparatury następują bardzo szybko ale równolegle, po stronie odbiorcy wymaga to również zmian w procesach i optymalizacji użytkowania w tym poprzez i wprowadzanie odpowiednich narzędzi cyfrowych.

AI przyspiesza diagnostykę

Rezonans magnetyczny to jedno z najbardziej zaawansowanych, ale przy tym najbardziej czasochłonnych badań obrazowych, które tak naprawdę ogranicza przepustowość systemu, ponieważ pojedynczy pacjent zajmuje aparat przez kilkadziesiąt minut. To właśnie tutaj sztuczna inteligencja zaczyna odgrywać rolę przełomową. – Proszę sobie wyobrazić, że dzięki sztucznej inteligencji to badanie jest skrócone z 45 do 15 minut. Co to znaczy? Ta sama maszyna, tylko dodatkowo z oprogramowaniem, który ekstrapoluje dane zbierane w czasie skanu zamiast ze 100 proc., tylko z 10-15 proc. Czułość i specyficzność diagnozy jest na tym samym poziomie, to znaczy, że ta sama maszyna jest w stanie „przerobić” 4 albo 3 razy więcej pacjentów. A dodatkowo lekarz na konsoli diagnostycznej, jak widzi obraz, to od razu AI podpowiada, gdzie jest podejrzane miejsce – tłumaczył Augustyn.

I to jest właśnie sedno, które redefiniuje sposób myślenia o dostępności świadczeń – oprócz zwiększania liczby urządzeń, można także zwiększyć ich wydajność. Wbrew pozorom, Polska nie odstaje dziś dramatycznie od innych krajów pod względem liczby nowoczesnych urządzeń diagnostycznych, co – jak podkreślał Augustyn – często bywa mylnie uznawane za główną barierę. Znacznie większym problemem okazuje się sposób ich wykorzystania, który bezpośrednio przekłada się na dostęp pacjentów do badań. W zestawieniu Polski z krajami o podobnym poziomie rozwoju i z liderami europejskimi widać, że różnice nie wynikają z organizacji systemu.

– Ile badań ta sama populacja skanerów wykonuje u nas, w Niemczech i w Czechach? W Niemczech i Czechach porównywalnie, to jest 15-16 badań na 100 mieszkańców. U nas 10 – mówił Paweł Augustyn i dodał, że ta rozbieżność pokazuje, że system ochrony zdrowia w Polsce działa poniżej swoich możliwości, a potencjał już istniejącej infrastruktury nie jest w pełni wykorzystywany. To natomiast przekłada się na dłuższe kolejki, opóźnienia diagnostyczne i mniejsze szanse na wczesne wykrycie chorób, mimo że technicznie istnieją warunki, by sytuacja wyglądała inaczej.

System i lekarze na granicy wydolności

Sztuczna inteligencja wpływa też na codzienną pracę lekarzy, którzy – jak zgodnie podkreślali uczestnicy debaty – funkcjonują dziś na granicy wydolności systemu przez m.in. niedobór kadr, ogromną liczbę pacjentów i coraz większą złożoność diagnostyki. Przeciążony jest i system, i personel.

– Wyobraźmy sobie lekarza radiologa. On jest przeciążony. Pod koniec dnia, jeżeli ktoś mi powie, że on ma takie samo nie zmęczone oko jak na samym początku, to powiem, że jest to nieprawda. I taki system, o którym mówiłem, potrafi po prostu zapewnić bezpieczeństwo dla lekarza, ale najważniejsze — dla pacjenta. Jeżeli chodzi o endoskopię, wprowadziliśmy jako pierwsza firma w czasie rzeczywistym AI, która ostrzega lekarza, że przeoczył obszar, nad którym się powinien zatrzymać i rozstrzygnąć czy mamy do czynienia ze zmianą patologiczną. Informuje o tym dźwiękowo i graficznie – mówił prezes FUJIFILM Poland.

To oznacza, że AI przestaje być konkurencją dla lekarza? Systemy analizujące obrazy medyczne są w stanie wskazywać potencjalne zmiany chorobowe, sygnalizować miejsca wymagające uwagi i wspierać decyzje kliniczne, a tym samym dawać dodatkową warstwę bezpieczeństwa dla pacjenta. Problemem nadal pozostaje zaufanie pacjentów - tempo wdrażania nowych rozwiązań technologicznych wyraźnie wyprzedza gotowość społeczną do ich akceptacji. Na ten aspekt zwracała uwagę dr hab. Monika Raulinajtys-Grzybek, kierowniczka kierunku SGH-WUM MBA w ochronie zdrowia, wskazując, że sposób komunikowania zmian ma kluczowe znaczenie dla ich akceptacji, bo zachowania społeczne w obszarze zdrowia są silnie uzależnione od narracji i emocji - nawet dobrze zaprojektowane rozwiązania wywołają opór, jeśli będą źle komunikowane lub jeśli pacjenci nie ufają tym instytucjom, które je wprowadzają.

I tu pojawia się paradoks polskiego systemu ochrony zdrowia – z jednej strony dynamiczny rozwój technologii i coraz lepsza dostępność diagnostyki, a z drugiej dramatycznie niska zgłaszalność pacjentów na badania profilaktyczne. Przewodnicząca senackiej Komisji Zdrowia Beata Małecka-Libera zwracała uwagę, że większość społeczeństwa nie korzysta z dostępnych narzędzi profilaktycznych, ponieważ nawet programy w pełni finansowane ze środków publicznych osiągają poziom realizacji rzędu 20–30 proc.

– To, że my wiemy, to nie znaczy, że wie społeczeństwo. W zdrowiu publicznym jest taka zasada, że z jednej strony potrzebna nam jest strategia, potrzebna nam jest polityka zdrowotna i potrzebna nam jest strategia wytyczona przez cele, przez realizację, przez finanse itd., ale z drugiej strony musi być świadomy obywatel. Musi współpracować i musi świadomie wiedzieć, dlaczego ma korzystać z tej czy innej formy profilaktyki, dlaczego ma być aktywny, dlaczego ma o siebie dbać – tłumaczyła senator.

Młodzi w statystykach, które niepokoją

Dane dotyczące dzieci i młodzieży są zatrważające - problemy zdrowotne zaczynają się znacznie wcześniej, niż powszechnie się zakłada. Brak działań profilaktycznych i edukacyjnych na wczesnym etapie życia prowadzi do utrwalenia niekorzystnych wzorców zdrowotnych, o czym mówił Norbert Pietrykowski, poseł i analityk medyczny. – Mamy coś, co się nazywa tzw. piątką hańby. To jest coś, nad czym osoby świadome powinny się zastanowić. Jeżeli chodzi o otyłość wśród dzieci i młodzieży, jesteśmy na pierwszym miejscu w Europie. Jeżeli chodzi o próby samobójcze wśród dzieci i młodzieży, jesteśmy na drugim miejscu w Europie. Jeżeli chodzi o palenie papierosów, jesteśmy na trzecim miejscu w Europie. Jeżeli chodzi o depresję, jesteśmy na czwartym miejscu wśród dzieci i młodzieży w Europie. Jeżeli chodzi o ryzykowne zachowania seksualne wśród dzieci i młodzieży, jesteśmy na piątym miejscu w Europie.

Prof. Marek Postuła, kardiolog i ekspert w dziedzinie długowieczności, patrzy na ten problem z kolei z poziomu codziennej praktyki lekarskiej, gdzie zmiana – choć powolna – zaczyna być już widoczna. Podkreślał, że mimo systemowych ograniczeń i niskiej ogólnej zgłaszalności rośnie grupa pacjentów, którzy zaczynają świadomie wprowadzać proste zmiany w swoim stylu życia. – (…) Mam coraz więcej pacjentów z perspektywy lat, którzy do mnie przychodzą i mówią: „Panie doktorze, zacząłem jeździć na rowerze, chodzę na spacery”. Jest to naprawdę proste. Największe korzyści przynosi ta początkowa pierwsza zmiana. Czyli jeśli wstaniemy z kanapy, to zyskujemy najwięcej. Już te dodatkowe minuty, czy to będzie pół godziny, czy godzina, to nie odgrywają aż takiej roli. Natomiast najważniejsze jest te pierwsze 15 minut. Ja myślę, że Polska jest nawet na takim etapie, że my jesteśmy w stanie pokazać, że te swoje pierwsze 15 minut jesteśmy w stanie jak najlepiej wykorzystać – apelował.

A jak to wygląda z perspektywy biologicznej? Dr hab. Jarosław Biliński, CEO i Founder HUMAN BIOME S.A. na konferencji przekonywał, że procesy starzenia i długowieczności mają znacznie bardziej złożony charakter, niż mogłoby się wydawać, a jednym z ich kluczowych elementów jest mikrobiom jelitowy, który oddziałuje na układ odpornościowy i stan zapalny organizmu. Choć nie istnieje proste „przeszczepienie młodości”, to mikrobiom może być narzędziem wpływania na tempo starzenia:

– Mikrobiom jest narzędziem, na które możemy wpływać i które możemy modulować – w przeciwieństwie do wielu innych elementów naszego organizmu. (…) Szacuje się, że około 70 proc. komórek odpornościowych znajduje się w układzie limfatycznym związanym z jelitami, gdzie są one stale stymulowane. W efekcie może dochodzić do tzw. przewlekłego, niskiego stanu zapalnego, który jest jednym z kluczowych markerów starzenia. Nasze ciało starzeje się w dużej mierze właśnie poprzez negatywne skutki długotrwałego stanu zapalnego, czyli konieczność ciągłych podziałów komórkowych i reakcji na stres – wyjaśnił dr Biliński.

Na koniec tej debaty wybrzmiewa przede wszystkim jedna rzecz: problemem ochrony zdrowia w Polsce nie jest już wyłącznie brak technologii czy sprzętu, ale to, jak bardzo nie potrafimy z nich korzystać w pełni i na czas. Sztuczna inteligencja, nowoczesna diagnostyka i coraz lepsza infrastruktura mogą przyspieszać badania i odciążać lekarzy, ale same w sobie nie zmienią systemu, jeśli pacjenci nadal będą zbyt rzadko zgłaszać się na profilaktykę, a organizacja opieki nie nadąży za tym, co już dziś jest możliwe.

Czytaj także:

Novo Nordisk łączy siły z gigantem AI. Tak powstaną nowe leki

64 proc. liderów zdrowia widzi oszczędności w automatyzacji

#AI #sztuczna #inteligencja #medycyna
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Magdalena Gajownik

Komentarze

OSTATNIE WPISY

TYDZIEŃ W ZDROWIU: wydarzenia w ochronie zdrowia (11-17 maja 2026)
Czytaj więcej...
MZ wyjaśnia zasady pracy pielęgniarek na neonatologii
Czytaj więcej...
Pierwszy lek na odrę coraz bliżej? Obniża poziom wirusa nawet 500 razy
Czytaj więcej...
UE szykuje nowy plan dla zdrowia. Ruszyły konsultacje
Czytaj więcej...
Naczelna Izba Lekarska chce dymisji Katarzyny Kęckiej
Czytaj więcej...
Resort zdrowia porządkuje finanse. Szpitale czeka trudna reforma?
Czytaj więcej...
Druk 3D zmienia operacje nowotworów kości w Polsce
Czytaj więcej...
Koniec ery cytologii? Test HPV-HR dwukrotnie skuteczniejszy
Czytaj więcej...
Szczepionka mRNA przeciw grypie zdała ważny test
Czytaj więcej...
Roche przejmuje PathAI i przyspiesza diagnostykę
Czytaj więcej...
Wydarzenia w ochronie zdrowia: 8 maja 2026 r.
Czytaj więcej...
MZ o nieprawidłowościach w samorządzie lekarzy. W tle ponad 2 mln zł
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

congres
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl