Autor : Marcin Powęska
2026-01-21 11:31
Europa mierzy się z narastającymi brakami podstawowych leków - od antybiotyków, po insulinę i szczepionki. To efekt problemów produkcyjnych, a nie nagłego wzrostu popytu. Parlament Europejski uznał, że rynek sam tego nie naprawi, i przyjął stanowisko mające poprawić dostępność leków oraz wzmocnić lokalną produkcję.
Z danych przywoływanych w sprawozdaniu wynika jasno: ponad połowa zgłoszonych niedoborów leków w UE wynika z problemów produkcyjnych. Chodzi m.in. o braki substancji czynnych, koncentrację produkcji poza Europą i niską opłacalność wytwarzania tanich, starszych terapii. W praktyce oznacza to przerwy w leczeniu pacjentów z chorobami przewlekłymi, trudności w terapii zakażeń i napięcia w systemach ochrony zdrowia państw członkowskich. Warto dodać, że nie mówimy o produktach, które są niszowe lub luksusowe. To podstawowe produkty lecznicze, bez których nowoczesna medycyna po prostu nie działa.
Jednym z kluczowych elementów przyjętego stanowiska jest postawienie na inwestycje w potencjał produkcyjny w UE. Europosłowie popierają tworzenie tzw. projektów strategicznych, które mają modernizować istniejące zakłady, zwiększać moce wytwórcze i skracać łańcuchy dostaw. Takie projekty mają otrzymywać priorytetowe wsparcie finansowe zarówno z budżetów krajowych, jak i z unijnych środków - także w kolejnych wieloletnich ramach finansowych. Ale Parlament stawia też warunki. Firmy korzystające z publicznego wsparcia mają obowiązek w pierwszej kolejności zaopatrywać rynek unijny. Chodzi o to, by pieniądze podatników realnie wzmacniały bezpieczeństwo lekowe Europy, a nie tylko globalne strategie korporacyjne.
Dużą zmianą ma być także podejście do zamówień publicznych. Europosłowie chcą, by instytucje zamawiające w UE przestały kierować się wyłącznie ceną. W nowych zasadach znaczenie mają mieć również bezpieczeństwo dostaw, odporność łańcuchów produkcyjnych oraz to, czy leki są wytwarzane w Europie.
To de facto wprowadzenie zasady "kupuj europejskie" do polityki lekowej. Ma ona chronić UE przed sytuacją, w której najtańsza oferta wygrywa przetarg, ale w kryzysie dostaw okazuje się niewiarygodna. Parlament nie ukrywa, że chodzi o długoterminowe wzmocnienie europejskich producentów i zmniejszenie ryzyka kolejnych niedoborów.
W sprawozdaniu wyraźnie zaakcentowano także potencjał dobrowolnych zamówień transgranicznych. Wspólne zakupy mają poprawić dostęp do leków na rzadkie choroby, antybiotyków, a także innowacyjnych i kosztownych terapii, które dla pojedynczych krajów są trudne do zabezpieczenia. Procedury mają być prostsze i przystępniejsze. Dlatego wystosowano propozycję obniżenia minimalnej liczby państw uczestniczących we wspólnych zamówieniach do co najmniej pięciu.
Jednym z najdalej idących postulatów jest stworzenie unijnego mechanizmu koordynacji krajowych zapasów leków o znaczeniu krytycznym. Celem jest nie tylko lepsze przewidywanie niedoborów, ale też sprawniejsze reagowanie na zakłócenia dostaw. To Komisja Europejska powinna mieć prawo decydować o redystrybucji leków między państwami członkowskimi - przynajmniej zdaniem europosłów. Chodzi o sytuacje kryzysowe, w których jeden kraj ma zapasy, a inny stoi przed realnym brakiem terapii dla pacjentów.
Sprawozdawca Tomislav Sokol nie pozostawia wątpliwości, co jest sednem zmiany podejścia. Jak podkreślił, Parlament uzgodnił jasne priorytety: koordynację zapasów, zwiększenie konkurencyjności unijnego przemysłu farmaceutycznego i realne rozwiązanie problemu niedoborów leków. - Cena nie może być już jedynym kryterium przy udzielaniu zamówień na leki. Należy wziąć pod uwagę bezpieczeństwo dostaw, odporność łańcuchów produkcyjnych i zdolności produkcyjne w UE. Takie podejście "kupuj europejskie" gwarantuje, że zamówienia publiczne wspierają wiarygodnych dostawców, wzmacniają produkcję leków w UE i przyczyniają się do długoterminowego bezpieczeństwa dostaw - mówił.
Przyjęcie stanowiska przez Parlament Europejski otwiera drogę do negocjacji z rządami państw członkowskich nad ostatecznym kształtem rozporządzenia. To kolejny element szerszej reformy unijnej polityki farmaceutycznej, która ma odpowiedzieć na realne problemy pacjentów i systemów ochrony zdrowia.
Czytaj także:
UE wzmacnia suwerenność lekową. Akt o Lekach Krytycznych przyjęty
Leki: wiceminister Kacperczyk o bezpieczeństwie lekowym i planach MZ
Partnerzy serwisu