Autor : Magdalena Gajownik
2026-02-05 10:01
Interwencja, która miała zakończyć się udzieleniem pomocy medycznej, przerodziła się w agresywny atak na ratowników i policjantów. Nietrzeźwa 37-letnia kobieta znieważyła funkcjonariuszy, naruszyła ich nietykalność i trafiła do policyjnego aresztu.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 25 stycznia, przed godziną 2 w nocy na terenie powiatu ostrowskiego. Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która podczas imprezy w restauracji uderzyła głową o krawędź szklanego stołu. Uraz był na tyle poważny, że wymagał natychmiastowej pomocy medycznej. Na miejsce jako pierwsi dotarli policjanci z Małkini. Mundurowi ustalili, że 37-latka była pod wpływem alkoholu, a rana na głowie mocno krwawiła. Funkcjonariusze udzielili jej pierwszej pomocy, założyli opatrunek i zabezpieczyli uraz do czasu przyjazdu ratowników.
Ratownicy podjęli decyzje, że kobieta musi trafić do szpitala. Wtedy sytuacja gwałtownie się zmieniła. 37-latka zaczęła obrażać ratowników, jednego z nich odepchnęła, a innego ugryzła. Kobieta znieważała też policjantów, którzy próbowali ją uspokoić - groziła im konsekwencjami służbowymi, kopnęła jednego z policjantów i ugryzła go w dłoń. Ze względu na jej zachowanie wezwano dwa dodatkowe patrole. Stan 37-latki był na tyle niebezpieczny, że policjanci zdecydowali się towarzyszyć jej w karetce w drodze do szpitala. Po udzieleniu pomocy medycznej została przewieziona do Komendy Powiatowej Policji w Ostrowi Mazowieckiej, gdzie trafiła do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Po wytrzeźwieniu 37-latka usłyszała zarzuty znieważenia policjantów i ratowników medycznych, naruszenia ich nietykalności cielesnej i kierowania gróźb karalnych wobec funkcjonariuszy. Skutki tej imprezy są takie, że grożą jej 3 lat pozbawienia wolności.
Czytaj także:
Nawet 5 lat więzienia za atak na ratownika. Nowe prawo już działa
Partnerzy serwisu