Autor : Agnieszka Paculanka
2026-07-05 12:22
Podczas ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Medycyny Bólu eksperci oraz przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia omawiali nowoczesne techniki regionalne, rozwój programu „Szpital bez bólu” oraz zmiany systemowe w podejściu do leczenia bólu, których oczekują zarówno pacjenci, jak i lekarze oraz fizjoterapeuci.
Z danych przedstawionych podczas posiedzenia wynika, że w Polsce wykonuje się rocznie ok. 1,5 mln zabiegów i operacji w trybie hospitalizacji. Statystyki wskazują, że 1 na 10 osób doświadcza po nich bólu przewlekłego.
Nieprawidłowo kontrolowany ból ostry jest jedną z głównych przyczyn ponownych przyjęć pacjentów do szpitali i odpowiada za blisko 38 proc. takich przypadków. Generuje to dodatkowe koszty dla systemu opieki zdrowotnej oraz obniża parametry jakości życia chorych w aspekcie fizycznym i psychicznym. Eksperci wskazali, że ból ostry jest fizjologiczną reakcją organizmu na uszkodzenie tkanek o charakterze ostrzegawczo-obronnym. Brak właściwego uśmierzania prowadzi do procesu chronifikacji, czyli przejścia bólu w fazę przewlekłą. W klasyfikacji ICD-11 wtórny ból pooperacyjny został uwzględniony jako odrębna jednostka chorobowa, co nakłada na personel medyczny obowiązek jego prawidłowej diagnostyki.
Współczesne wytyczne kliniczne opierają się na koncepcji analgezji multimodalnej. Polega ona na jednoczesnym stosowaniu metod farmakologicznych i niefarmakologicznych w celu ograniczenia uwrażliwienia układu nerwowego. Jak wskazała prof. Magdalena Kocot-Kępska, prezes Polskiego Towarzystwa Badania Bólu, dane z Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych pokazują, że pomimo dostępności rekomendacji, od 19 proc. do 30 proc. pacjentów doświadcza silnego bólu pooperacyjnego.
W medycynie bólu istotna jest identyfikacja grup ryzyka oraz procedur generujących najwyższe natężenie dolegliwości. Do zabiegów o najwyższym odsetku występowania przetrwałego bólu pooperacyjnego należą amputacje kończyn (do 90 proc. przypadków), torakotomie (60 proc.) oraz zabiegi w obrębie pachwiny (60 proc.). Czynniki ryzyka obejmują płeć żeńską, młodszy wiek, wysokie BMI, nikotynizm, a także parametry psychologiczne, takie jak katastrofizacja czy silny stres przedoperacyjny. Jakość leczenia bólu w okresie okołooperacyjnym pozostaje głównym czynnikiem modyfikowalnym.
Wśród metod wchodzących w skład analgezji multimodalnej omówiono krioanalgezję śródoperacyjną. Technika ta polega na przejściowym uszkodzeniu nerwu obwodowego poprzez przyłożenie sondy o temperaturze od -70 do -80 stopni Celsjusza. Końcówka nerwu poddawana jest działaniu temperatury ok. -20 stopni przez jedną minutę, co przerywa przewodzenie sygnałów bólowych na okres 3-6 miesięcy. Uszkodzenie to ma charakter przejściowy i odwracalny.
Eksperci wskazali na wymierne wskaźniki kliniczne wdrożenia tej metody w operacjach kardiotorakochirurgicznych. Prof. Sabina Krupa z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego w Rzeszowie poinformowała, że w kardiochirurgii stosowanie krioanalgezji zmniejsza zapotrzebowanie na opioidowe leki przeciwbólowe w okresie hospitalizacji i po jej zakończeniu. Pacjenci szybciej podejmują rehabilitację oddechową i ćwiczenia aktywnego kaszlu, co redukuje ryzyko wystąpienia niedodmy oraz pooperacyjnego zapalenia płuc, a ich parametry hemodynamiczne pozostają stabilne.
Dane dotyczące leczenia pacjentów pediatrycznych przedstawili prof. Jowita Biernawska z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie oraz ortopeda dziecięcy, prof. Sławomir Zacha. W populacji dziecięcej diagnostyka bólu napotyka bariery komunikacyjne, zwłaszcza u pacjentów, którzy nie potrafią precyzyjnie przekazać informacji personelowi medycznemu.
Ośrodek w Szczecinie wprowadził krioanalgezję śródoperacyjną u dzieci w maju 2022 r., wykonując dotychczas ponad 200 takich procedur. Metodę tę zastosowano m.in. przy operacjach korekcji deformacji klatki piersiowej metodą Nussa. Zabieg ten wiąże się z mechanicznym odkształceniem przedniej ściany klatki piersiowej, co generuje ból o wysokim nasileniu. Zastosowanie sondy pod kontrolą torakoskopu i zamrożenie nerwów międzyżebrowych pozwoliło na redukcję dolegliwości. Przedstawiono przypadek kliniczny pacjenta pediatrycznego (z odległością mostka od serca poniżej 2 cm), u którego krioanalgezja umożliwiła pionizację i podjęcie rehabilitacji oddechowej w drugiej dobie po zabiegu.
Prof. Renata Zajączkowska wskazała na negatywne skutki kliniczne przedoperacyjnego odstawiania opioidów, co wywołuje u pacjentów ostry zespół odstawienny. Zgodnie z aktualnymi wytycznymi, dotychczasowe leczenie opioidowe powinno być kontynuowane w okresie okołooperacyjnym w niezmienionej dawce. W przypadku wyłączenia przewodu pokarmowego konieczna jest zmiana postaci leku lub rotacja na inne preparaty podawane drogą dożylną. Pacjenci ci wymagają wyższych dawek analgetyków po operacji, przy czym ryzyko wystąpienia depresji oddechowej jest w tej grupie trzykrotnie wyższe niż w populacji ogólnej, co wymaga stałego monitorowania. Rekomendowane jest stosowanie ciągłych technik regionalnych (blokady zewnątrzoponowe z cewnikiem) oraz analgezji sterowanej przez pacjenta (PCA).
Zasady leczenia ostrego bólu u kobiet w ciąży i w okresie laktacji omówiła dr Agnieszka Pojmańska, anestezjolog położniczy. Klasyfikacja bezpieczeństwa FDA została zastąpiona danymi zawartymi w punkcie 4.6 Charakterystyki Produktu Leczniczego. W przypadku operacji w trybie pilnym u kobiet ciężarnych podstawą farmakoterapii jest paracetamol oraz leki opioidowe w minimalnych dawkach. Niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) mogą być stosowane wyłącznie w drugim trymestrze ciąży.
W okresie laktacji ocena bezpieczeństwa opiera się na klasyfikacji Hale'a oraz wskaźniku RID (Relative Infant Dose). Lek uznaje się za bezpieczny dla niemowlęcia, gdy wskaźnik RID wynosi poniżej 10 proc. Lekami z wyboru z grupy NLPZ są ibuprofen i deksketoprofen. Dr Pojmańska wskazała na aktualny standard medyczny: kobieta prawidłowo wybudzona po operacji może karmić piersią bez konieczności odciągania i wylewania pokarmu. Odsetek znieczuleń porodowych w Polsce wzrósł w latach 2022-2024 z 14 proc. do 23 proc., przy realnych potrzebach szacowanych na 40-50 proc.
Dr Bartosz Kudliński, konsultant wojewódzki w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii, przedstawił wskaźniki dotyczące Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. Z przytoczonych badań wynika, że 62,5 proc. pacjentów po ciężkich urazach wielonarządowych otrzymuje leczenie przeciwbólowe na etapie przedszpitalnym. W populacji dziecięcej skuteczną redukcję bólu o 50 proc. osiąga się u 29,4 proc. pacjentów pourazowych. Jako przyczyny ograniczonego stosowania analgetyków wskazano zjawisko opiofobii oraz przekonanie, że uśmierzenie bólu może maskować objawy diagnostyczne. Statystyki SOR po wdrożeniu programów naprawczych wykazują niewielką dynamikę zmian (odsetek pacjentów bez wdrożonej analgezji uległ zmianie o 2 proc.). Dane te korelują z wynikami kontroli Najwyższej Izby Kontroli (NIK) w szpitalach uniwersyteckich. Kontrola wykazała brak odpowiednich procedur leczenia bólu w 38 proc. placówek oraz braki w dokumentacji monitorowania bólu w blisko połowie kontrolowanych jednostek.
O interdyscyplinarnej strukturze opieki i konieczności ciągłości terapeutycznej mówiła prof. Elżbieta Skorupska z Poznania. Rola fizjoterapeuty w uśmierzaniu bólu rozpoczyna się na etapie przedoperacyjnym poprzez edukację pacjenta, co wpływa na obniżenie parametrów lęku.
Wdrożenie protokołów ERAS (kompleksowa optymalizacja opieki okołooperacyjnej) oraz TPS umożliwia wczesną mobilizację chorych. Fizjoterapeuci oceniają natężenie bólu w ruchu, podczas wykonywania czynności dnia codziennego, co dostarcza danych do modyfikacji farmakoterapii. Prof. Skorupska wskazała na celowość wdrożenia tych zasad jako standardu w opiece nad pacjentkami po mastektomii. Prace Krajowej Rady Onkologicznej nad programami rehabilitacyjnymi dla priorytetowych jednostek chorobowych stanowią podstawę do włączenia fizjoterapeutów do zespołów interdyscyplinarnych.
Wystąpienie Bartka Harbuta, pacjenta z zespołem Ehlersa-Danlosa, dotyczyło organizacji opieki z perspektywy świadczeniobiorców. Zwrócił on uwagę na czas oczekiwania w kolejkach do specjalistów medycyny bólu w Polsce.
Brak systemowego finansowania publicznej rehabilitacji posthospitalizacyjnej dla pacjentów po ciężkich urazach wielonarządowych (np. z rurkami tracheostomijnymi czy dostępem PEG) generuje obciążenia finansowe dla rodzin zmuszonych do korzystania z prywatnych ośrodków rehabilitacyjnych (koszty szacowane na ok. 100 tys. zł za trzymiesięczny turnus). Dla porównania, w modelach skandynawskich i niemieckich pacjent po opuszczeniu centrum urazowego jest prowadzony przez koordynatora leczenia, co zapewnia ciągłość pomiędzy pionem operacyjnym a rehabilitacyjnym i przyspiesza powrót do funkcji społecznych.
Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia wskazał, że standardy prawne oraz certyfikaty CMJ są dostępne, a ich operacjonalizacja zależy od efektywności zarządczej dyrektorów szpitali, dla których protokoły ERAS stanowią mechanizm optymalizacji kosztów.
Lekarze praktycy, dr Marcin Kołacz oraz dr Bartosz Kudliński, zwrócili uwagę, że obecny system wyceny promuje realizację procedur w warunkach droższej hospitalizacji zamiast w trybie ambulatoryjnym (Poradnie Leczenia Bólu). W polskim systemie brak jest także wydzielonego finansowania dla struktur Acute Pain Service (APS) - zespołów ds. bólu ostrego - szczególnie w szpitalach dziecięcych. Środowisko medyczne postuluje powołanie zespołu ds. interwencyjnych metod leczenia bólu w obrębie kręgosłupa w celu standaryzacji procedur ambulatoryjnych. Eksperci wyrazili opinię, że procedowany w Sejmie projekt ustawy o konsolidacji i szpitalach wiodących może stanowić podstawę do stworzenia skoordynowanej ścieżki pacjenta.
Przeczytaj także:
Ile kosztuje ból? Kontrowersyjna metoda jego mierzenia
Sejm. Ile kosztuje ból? Skuteczne leczenie naprawdę się opłaca