Autor : Marcin Powęska
2026-03-03 09:49
Niedosłuch u dziecka nie zawsze jest dramatem rozgrywającym się w jednej chwili. Częściej to proces, który zaczyna się od niewyraźnych słów, problemów z koncentracją i trudności w klasie. Światowa Organizacja Zdrowia przypomina, że ten scenariusz można zmienić. 3 marca obchodzimy Światowy Dzień Słuchu.
Według WHO ponad 95 mln dzieci i nastolatków w wieku 5-19 lat żyje dziś z niezaopiekowanym ubytkiem słuchu i bez dostępu do potrzebnych usług. Najnowsze dane WHO i Global Burden of Disease pokazują, że problem nie rozkłada się równo. Najwyższa częstość występuje w krajach o niskich i średnich dochodach, szczególnie w regionie Afryki oraz Azji Południowo-Wschodniej. Tam dostęp do badań, aparatów słuchowych czy specjalistów bywa ograniczony, a systemy opieki zdrowotnej są przeciążone. Ponad 80 proc. osób, które potrzebują opieki otologicznej i audiologicznej, nie otrzymuje jej wcale. Dlaczego?
WHO zwraca uwagę na kluczową liczbę: niemal 60 proc. problemów ucha i słuchu można by zapobiec albo skutecznie leczyć na poziomie lokalnych przychodni. Warunek jest jeden - przeszkolony personel i dostęp do podstawowego sprzętu, leków oraz aparatów słuchowych. Jak to zmienić?
WHO proponuje trzy kierunki działań. Po pierwsze, promocję dobrych praktyk dotyczących higieny uszu i profilaktyki w ramach programów zdrowia szkolnego. Po drugie, włączenie badań przesiewowych słuchu do programów zdrowia w szkołach i społecznościach lokalnych, z jasnymi ścieżkami dalszego kierowania do specjalistów. Po trzecie, wyposażenie nauczycieli, rodziców, pracowników ochrony zdrowia i samych dzieci w rzetelną wiedzę oraz praktyczne narzędzia.
- Społeczności i środowisko szkolne zapewniają naturalną i skuteczną platformę dotarcia do dzieci zarówno z działaniami profilaktycznymi, jak i wczesną opieką - powiedziała dr Shelly Chadha, kierownik Zespołu WHO ds. zdrowia oczu, uszu i jamy ustnej. - Dzięki praktycznym i niedrogim rozwiązaniom, żadne dziecko nie powinno zostać pominięte z powodu nieleczonych problemów z uszami i słuchem - dodała.
WHO nie poprzestaje na apelu i udostępnia krajom zestaw technicznych wytycznych oraz narzędzi wdrożeniowych. Wśród nich znajdują się dokumenty dotyczące organizacji badań przesiewowych słuchu, podręcznik wdrażania badań wzroku i słuchu u dzieci w wieku szkolnym oraz rekomendacje dotyczące organizacji usług protetyki słuchu w krajach o niskich i średnich dochodach. Opracowano także materiały szkoleniowe, które mają pomóc w rozpoznawaniu i leczeniu najczęstszych problemów ucha oraz w kierowaniu pacjentów do wyższych poziomów opieki. WHO zapowiada też aplikację mobilną WHOears na systemy iOS i Android. Ma ona umożliwić prowadzenie badań przesiewowych słuchu w szkołach i społecznościach przez przeszkolone osoby, poza tradycyjnymi gabinetami lekarskimi.
Nieleczony ubytek słuchu wpływa na znacznie więcej niż sam odbiór dźwięków. Może opóźniać rozwój mowy i języka, utrudniać rozwój poznawczy oraz ograniczać relacje społeczne. W efekcie dzieci osiągają gorsze wyniki w nauce, mają mniejsze szanse na rynku pracy i częściej doświadczają długofalowych trudności ekonomicznych.
Kluczowe są trzy elementy: zapobieganie możliwym do uniknięcia przyczynom niedosłuchu, wczesna identyfikacja problemu oraz szybka interwencja. Wzmocnienie podstawowej opieki zdrowotnej o komponent związany ze słuchem to inwestycja w przyszłość dzieci.
Dla tych, którzy już żyją z problemami słuchu, istnieją skuteczne i opłacalne rozwiązania: farmakoterapia, leczenie chirurgiczne, aparaty słuchowe, implanty ślimakowe, rehabilitacja, język migowy oraz technologie wspomagające, takie jak pętle indukcyjne czy napisy. Warunek jest jeden - dostęp we właściwym momencie.
Czytaj także:
Partnerzy serwisu